Marek Kleban: Uczcimy 40-lecie „Pogorii”
„Pogoria” przygotowuje się do powrotu na Morze Śródziemne, gdzie spędzi sezon zimowy. Marek Kleban, dyrektor gdyńskiego biura Sail Training Association Poland, armatora żaglowca, podsumowuje letnie rejsy i opowiada …
000 Pogoria 28 08 2019 LTF 1961
001 Pogoria 28 08 2019 LTF 1946 e1567148912350 150x150
002 Pogoria 28 08 2019 LTF 1953 e1567148942337 150x150
004 Pogoria 28 08 2019 LTF 1969 150x150+15„Pogoria” przygotowuje się do powrotu na Morze Śródziemne, gdzie spędzi sezon zimowy. Marek Kleban, dyrektor gdyńskiego biura Sail Training Association Poland, armatora żaglowca, podsumowuje letnie rejsy i opowiada o niezbędnych remontach i zbliżającej się rocznicy budowy jednostki.
– 30 sierpnia „Pogoria” wypłynie z Gdyni w jesienną podróż na Morze Śródziemne. W jakich nastrojach wyruszycie?
– Liczymy na dobry start, choć nastroje trochę psują nam upały. Mieliśmy sporo zaplanowanych prac na pokładzie, ale młodzi wolontariusze, którzy mieli zmienić żagle i część olinowania, nie wytrzymali wysokich temperatur i z tego powodu ograniczyliśmy prace do koniecznych przed wypłynięciem z Gdyni. Ruszamy w kierunku Morza Śródziemnego tygodniowymi i dwutygodniowymi etapami z wymianą załóg w Bremerhaven, Cherbourgu, Lizbonie, Maladze i dopływamy do Genui, naszego „zimowego portu”. Tam, zwykle co tydzień, autokarem dowozimy młodzieżowe załogi zainteresowane treningiem żeglarskim na „Pogorii”
– Jakie prace wykonujecie teraz, przed wypłynięciem na południe Europy?
– Przed wyprawą musimy zrobić wszystko aby jednostka otrzymała kartę bezpieczeństwa. W pierwszej kolejności robimy przegląd i naprawy silnika, następnie agregatów prądotwórczych i chłodni – naszych spiżarni, zaopatrywanych do pełna właśnie w Gdyni. Robimy także wymianę olinowania i konieczne naprawy na pokładzie. W przyszłym roku żaglowiec będzie miał 40 lat i z powodu wieku ciągle wymaga jakichś napraw.
– Jeżeli mowa o prowiancie, to staracie zabrać go na jak najdłuższy pobyt na Morzu Śródziemnym, czy robicie zakupy we włoskich portach?
– Naszą tajemnicą logistyczną jest to, że „Pogoria” cały czas ma świeży chleb, mięso i warzywa. Wypływając z Gdyni zabieramy około 4 ton prowiantu, później co tydzień lub dwa uzupełniamy zapasy przy okazji wymiany załóg.

– Sezon letni możecie uznać za udany?
– Tak, młodzież uczestniczyła w bardzo ciekawej Operacji Żagiel, która odbywała się na Morzu Północnym, w portach duńskich i norweskich. Trzy razy wymienialiśmy załogę i braliśmy udział w regatach The Tall Ships’ Races – niestety przelicznik, który obowiązuje w tych regatach jest niekorzystny dla „Pogorii” i nie zajmiemy w regatach wysokiego miejsca choćbyśmy się bardzo starali, a Akwaligon byłby dla nas bardzo przychylny. Otrzymujemy natomiast nagrody za udział w regatach za najbardziej młodzieżową załogę, co także cieszy i wyróżnia nas na tle podobnych żaglowców.
– Ile osób pływało wtedy „Pogorią”?
– Przez pokład „Pogorii” rocznie przewija się około 1600 osób. W tegorocznej Operacji Żagiel mieliśmy trzy wymiany załóg po 48-50 osób każda, więc w całym festiwalu żeglarskim wzięło udział około 150 młodych ludzi z różnych stron Polski.
– W kwietniu na „Pogorii” pobity został rekord Polski w kategorii „Największy wzór GPS wykreślony w sposób ciągły przez żaglowiec”. Co to była za inicjatywa?
– Studenci Akademii Górniczno-Hutniczej z Krakowa nakreślili na morzu ślad z AIS, upamiętniający stulecie tej uczelni. Przy okazji sprezentowali nam żagiel górnego marsla z ich logo i datą wydarzenia, który w piątek zawiśnie na rejach „Pogorii” wychodzącej w morze. Będziemy go używać tak długo, aż go wiatr „zdejmie”. W ten sposób będziemy przypominać o przedsięwzięciu krakowskich studentów.
– Taki gest jak sprezentowanie żagla pokazuje, że załogi przywiązują się do Pogorii.
– Sporo osób, które przyjeżdżają na rejs, po pierwszym lub drugim dniu mówi: nigdy więcej! Ale po zakończeniu rejsu 90 procent mówi: z żalem opuszczam ten pokład i na pewno tu jeszcze wrócę.
– W przyszłym roku Pogoria obchodziła będzie 40 urodziny. Hucznie?
– Rada Sail Training Association Poland postanowiła uczcić tę rocznicę i przygotowywane są obchody w maju lub czerwcu 2020 roku. Szczegóły uroczystości przedstawimy na wiosnę.
– Jak układa się współpraca z Polskim Związkiem Żeglarskim?
– Bardzo dobrze. Prezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Chamera był w niedzielę na pokładzie Pogorii i przekonał się, że STAP jako współwłaściciel jednostki i jej armator dobrze wywiązuje się z obu ról i żaglowiec dobrze służy celom wychowania morskiego polskiej młodzieży.
The Sail Training Association Poland jest stowarzyszeniem zajmującym się organizacją rejsów w celu rozwoju i upowszechniania sportu żeglarskiego oraz edukacją żeglarską młodzieży. Stowarzyszenie zostało powołane do życia 12 lutego 1993 roku z inicjatywy wybitnych żeglarzy i marynarzy, wśród których znaleźli się m.in. kolejni komendanci „Daru Młodzieży” – kapitanowie żeglugi wielkiej Tadeusz Olechnowicz, Leszek Wiktorowicz, Mirosław Łukawski i Roman Marcinkowski, dowódca ORP „Iskra” – kmdr Czesław Dyrcz, kapitanowie innych polskich żaglowców, jak „Pogoria”, „Zawisza Czarny”, „Kapitan Głowacki”, „Generał Zaruski”. Dyrektorem gdyńskiego biura organizacji jest Marek Kleban. The STA Poland jest, wraz z 20 narodowymi organizacjami z Europy, USA, Kanady, Australii i Bermudów, członkiem założycielem międzynarodowego stowarzyszenia The Sail Training International.
„Pogoria” jest pierwszym dużym żaglowcem zaprojektowanym przez wybitnego konstruktora Zygmunta Chorenia. Stalowa, trójmasztowa barkentyna powstała w 1980 roku i była pierwowzorem dla kilku innych jednostek, takich jak: „Iskra”, „Kaliakra” czy „Oceania”. Inicjatorami budowy byli członkowie Bractwa Żelaznej Szekli. Na jej pokładzie odbywały się rejsy Szkoły Pod Żaglami, a od 2005 r. żaglowiec bierze udział w regatach Tall Ships Races. Jej większościowym udziałowcem jest Polski Związek Żeglarski.






















