< Powrót
16
stycznia 2020
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Rafał Czepułkowski
Milena Lachowicz

Milena Lachowicz: Kobiety są potrzebne w sporcie

O działalności Komisji Sportu Kobiet PKOl, konkursie „Trenerka Roku” oraz zbliżającym się panelu poświęconemu kobietom opowiada psycholog sportowa i członek Komisji Milena Lachowicz.

– Czym zajmuje się Komisja Sportu Kobiet Polskiego Komitetu Olimpijskiego?

– Komisja powstała 21 lat temu w związku z tym, że dużo mówiło i mówi się o zwiększeniu roli kobiet w sporcie. Jej głównym założeniem było propagowanie i promowanie idei olimpizmu w sporcie kobiet oraz podkreślanie jego roli w społeczeństwie. To też podkreślanie, że kobieta jest obecna w procesie szkolenia olimpijskiego nie tylko jako zawodniczka, ale też jako matka czy trenerka. Współdziałamy także z innymi komisjami PKOl i dążymy do tego, żeby w strukturach związków nie pracowali sami mężczyźni, ale by pojawiły się także kobiety.

– Koncentrujecie się na sporcie profesjonalnym, czy działacie też na rzecz amatorskiego?

– Patrzymy bardziej na sport olimpijski, ale w krąg naszych zainteresowań staramy się wprowadzić też sport młodzieżowy, który jest niezwykle ważny dla rozwoju każdego zawodnika. Nie można zapominać o wkładzie tych trenerów, którzy odpowiadają za podstawy.

– Zajmujecie się też zjawiskami negatywnymi, które przytrafiają się w sporcie kobiet, np. molestowaniem?

– Bezpośrednio nie, ale nie jesteśmy oczywiście głuche na takie zjawiska. Staramy się dyskutować o pewnych rzeczach, a później nagłaśniać negatywne sprawy. Każda z nas ma też doświadczenia z męskim sportem, z przebijaniem się przez pancerz ideologii i przeświadczeń męskich. Ważne dla nas jest także promowanie nie tylko zawodniczek, ale też trenerek, które muszą dwukrotnie mocniej przebijać się niż mężczyźni.

– Honorujecie jakoś takie kobiety?

– Tak, promocja odbywa się za sprawą corocznego konkursu „Trenerka Roku”. Nagradzamy kobiety w kilku kategoriach – nie tylko za szczególne osiągnięcie w trakcie całej działalności trenerskiej, ale również za promowanie sportu. Nominujemy także mężczyzn, którzy pracują z kobietami, a to nie jest łatwe. W sporcie jest dużo emocji, dochodzi konieczność kształtowania charakteru, praca w różnych warunkach…

Komisja Sportu Kobiet PKOl.
Fot. arch. Mileny Lachowicz

– W historii tego konkursu, który w tym roku odbywa się po raz dziewiętnasty, tylko raz nagrodzony został żeglarz. Był nim Zdzisław Staniul w 2015 roku. Kiedy następna osoba reprezentująca żeglarstwo dostąpi tego zaszczytu?

– Zgłoszeń jest bardzo dużo, a decyduje liczba osiągnięć. W tym roku kandydatem był Marek Nostitz, ale kapituła stwierdziła, że inne osoby miały większe osiągnięcia. Marek się jeszcze nie raz będzie brany pod uwagę, zwłaszcza, że pracuje z naszą Wiktorią Gołębiowską, która coraz bardziej nabiera wiatru w żagle. Drugą nominowaną była Ania Weinzieher, wspaniała zawodniczka i olimpijka, która ma jednak zbyt krótką karierę trenerską. Zwycięzców poznamy na przełomie marca i kwietnia.

– Jakie jeszcze akcje organizujecie?

– 9 marca odbędzie się panel Polskiego Komitetu Olimpijskiego poświęcony kobiecie w strukturach sportu. Zaproszono na niego kobiety związane ze sportem – czy to trenując, czy zasiadające w strukturach związków – które podzielą się doświadczeniem. Poruszone zostaną takie zagadnienia, jak trudy trenowania, wyrzeczenia czy dzielenia obowiązków sportowych z byciem żoną i matką. Będzie też możliwość zadawania pytań. Chcemy otworzyć społeczeństwo na to, żeby spojrzało na kobietę jako osobę, która może być na równi z mężczyzną również w sporcie.

– Kto zasiada w Komisji Kobiet PKOl?

– 22 osoby, które w różny sposób zajmują się sportem. Wśród nich jest m.in. medalistka olimpijska Renata Mauer-Różańska, Hanna Fidusiewicz, która propagowała w Polsce fitness i zdrowy tryb życia i moja wielka mentorka Jadwiga Kłodecka-Różalska, która zajmuje się psychologią sportu. Zasiadają w niej też osoby dziennikarze, pracownicy uczelni sportowi, działacze sportowi. Na początku obecnej kadencji naszą przewodniczącą była Irena Szewińska, a po jej śmierci zastąpiła ją Grażyna Rabsztyn.

– Żeglarstwo pojawia się często podczas obrad?

– Spotykamy się dwa-trzy razy do roku i najczęściej żeglarstwo pojawia się przy okazji konkursu. Zwłaszcza, że to związki zgłaszają kandydatów – w tym i Polski Związek Żeglarski.

– World Sailing w ostatnich latach wprowadza wiele zmian do żeglarstwa olimpijskiego, m.in. stawiając na dwuosobowe klasy w formule mieszanej. To dobry kierunek?

– Na pewno to kierunek dający możliwości rozwoju dyscypliny, ale też budzący niepokoje i lęki związane z tym, że skład jest właśnie mieszany. Dlatego mogą pojawić się trudności z zakwaterowaniem, czy dzieleniem szatni. Ale z drugiej strony pod względem psychologicznym miksy częściej dochodzą do porozumienia, jedna strona potrafi złagodzić drugą i się porozumieć. Sądzę, że większe są możliwości i większa satysfakcja dla trenerów – choć pewnie też więcej trudności i wyzwań. Ale wszystko co nowe początkowo może być niełatwe.

Dr Milena Lachowicz, psycholog kliniczny i sportowy, adiunkt w Katedrze Nauk Społecznych Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Pracownik naukowo-dydaktyczny Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Psycholog w kadrze olimpijskiej PZŻ. Członek Komisji Sportu Kobiet Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Komisja Sportu Kobiet Polskiego Komitetu Olimpijskiego została założona w 1999 roku. Inicjatorkami jej powołania były Irena Szewińska i Maria Kwaśniewska-Maleszewska. Celami Komisji jest: 1) Podejmowanie inicjatyw związanych z propagowaniem idei olimpizmu i umacniania roli sportu kobiecego w społeczeństwie. 2) Promowanie międzynarodowego porozumienia i współpracy w zakresie sportu kobiet. 3) Wzmacnianie pozycji i wyrównywanie statusu ekonomicznego kobiet profesjonalnie zaangażowanych w proces szkolenia olimpijskiego (trenerki, lekarki, działaczki, sędzie, specjalistki różnych dziedzin). 4) Utrzymywanie kontaktów z Olimpijkami. 5) Tworzenie „bazy danych” kobiet pracujących w sporcie. 6) Dążenie do reprezentatywnego udziału kobiet w ciałach decyzyjnych zajmujących się sportem olimpijskim na poziomie centralnym, związkowym i klubowym. 7) Współdziałanie z innymi Komisjami PKOl.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ