< Powrót
5
września 2019
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
żeglarze
Paweł, Błażej, Patryk, Maciej, Piotr i pani Marta na pokładzie „Por Favor”.

Młodzi żeglarze z jezior wyruszyli na pełne morze

Fundacja Aktywnie i Zdrowo oraz Pomorski Związek Żeglarski nawiązały współpracę z Fundacją Rozwoju Polskiego Żeglarstwa Regatowego. Jej efektem w tym roku są rejsy po Zatoce Gdańskiej dla młodych żeglarzy, którzy dotąd nie mieli okazji pływać na pełnym morzu.

– Nasza współpraca dotyczy działań w ramach Pomorskiego Programu Edukacji Morskiej – mówi Marta Wasążnik, prezes Fundacji Aktywnie i Zdrowo. – Zależało nam na tym, aby młodzi ludzie, którzy w większości mają już jakieś doświadczenie żeglarskie, biorą udział w regatach, mogli posmakować pływania na nieco większym jachcie, na pełnym morzu. Chcieliśmy w tym roku objąć tymi wspólnymi działaniami młodzież z mniejszych ośrodków, spoza aglomeracji trójmiejskiej. W efekcie, od września do października w pięciodniowe rejsy po Zatoce Gdańskiej na jachcie „Por Favor” popłynie pięć pięcioosobowych grup uczniów z opiekunami i kapitanem Janem Piernikarczykiem.

Pierwszy z serii rejsów zakończyli w czwartek 5 września, uczniowie szkół w Brodnicy, Somoninie i Pępowie. Był to dla nich pierwszy morski rejs w życiu.

– Było super – mówi Patryk Ulaczyk, uczeń 7 klasy Szkoły Podstawowej w Somoninie. – Ten rejs to dla mnie nagroda za dobre wyniki na regatach w klasie Optimist, na której na razie pływam. Byliśmy na Helu, tam zacumowaliśmy i zwiedziliśmy miasto. W drodze powrotnej zrobiliśmy kilka rundek po Zatoce i trochę nam powiało, dwadzieścia węzłów. Jedna burta była w wodzie, a my na drugiej siedzieliśmy jako balast.

Takie żeglarskie przygody spodobały się chłopcom. Jednym z nich jest Maciek Bicki, uczeń szkoły w Pępowie, na co dzień startujący w klasie Cadet.

– Na razie jeszcze będę pływał na Cadecie, ale w przyszłości chciałbym móc żeglować na morzu, na takim jachcie. Wiem, że jeszcze dziś, na koniec tej wyprawy popłyniemy do Jastarni.

Żeglarską, morską przygodę poleca wszystkim kolejny uczestnik rejsu, Paweł Skrzypkowski ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Somoninie i załogant Maćka na Cadecie.

– Na pewno będę chciał popłynąć jeszcze raz – deklaruje młody żeglarz. – I polecam ten sport wszystkim!

Opiekunką piątki uczniów była mama Pawła i Piotrka – także uczestnika rejsu – Marta Skrzypkowska. Jej zdaniem chłopcy wrócili z rejsu zachwyceni i z pewnością będą chcieli zorganizować kolejną morską wyprawę.

– Widzę, że czują pewien niedosyt – mówi pani Marta. – To dla nich super przygoda, bo dotąd żeglarstwo znają tylko z regat na jeziorach. Na morzu są zupełnie inne warunki, inne emocje, inna kultura żeglowania. Bardzo się wszystkim spodobało. W przyszłości na pewno będziemy szukać możliwości wypłynięcia w podobny rejs.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ