< Powrót
29
kwietnia 2020
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
jachtu „Gedania”
„Gedania” zacumowana obok „Pogorii” w gdyńskiej Marinie Yacht Park.

Niezwykłe losy jachtu „Gedania”

Powstała jako jednostka wyprawowa, zasłynęła ekspedycją Do obu Ameryk i cudem uniknęła kompletnego zniszczenia. Znacie historię jachtu „Gedania”?

Dzieje „Gedanii” rozpoczęły się na początku lat 70. XX wieku, kiedy w gronie żeglarzy z Jachtklubu Stoczni Gdańskiej, na czele z Dariuszem Boguckim, narodził się pomysł budowy nowej jednostki, na której można by odbywać dalekomorskie ekspedycje. Lokalne środowisko żeglarskie doskonale znało potrzeby, gdyż miało już na koncie odważne wyprawy. W 1965 roku „Kismet” pod dowództwem Wojciecha Orszuloka dopłynął do Islandii, w 1967 roku Wacław Liskiewicz dotarł na „Swarożycu III” na Spitsbergen, a w 1969 i w 1971 roku „Freya” i „Mestwin” pod dowództwem Dariusza Boguckiego dopłynęły odpowiednio do zachodniej Grenlandii i na Spitsbergen. Do bardziej ambitnych wypraw potrzebna była jednak większa i lepiej przygotowana jednostka.

Żeglarze do pomysłu przekonali władze Jachtklubu Stoczni Gdańskiej, a następnie – z pomocą dziennikarzy z Głosu Wybrzeża – Radę Rozwoju Żeglarstwa Województwa Gdańskiego, w skład której wchodzili przedstawiciele PZPR i największych morskich przedsiębiorstw. W listopadzie 1973 roku podpisane zostało porozumienie w sprawie budowy jednostki i organizacji „Żeglarskiej Wyprawy wokół obu Ameryk”. Zakładała ona pokonanie Przejścia Północno-Zachodniego, rejs wzdłuż zachodniego wybrzeża Ameryk, od Alaski po Chile, wpłynięcie na Ocean Południowy, opłynięcie Przylądka Horn, żeglugę wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryk i powrót do Europy. Zarówno budowa jednostki, jak i ekspedycja miała zaś uczcić przypadającą w 1975 roku 30. rocznicę PRL oraz wyzwolenia Gdańska.

Wyprawa „Gedanii” Do obu Ameryk

Jeszcze w 1973 roku powstał projekt koncepcyjny jachtu, a w lutym w 1974 roku rozpoczęto jego budowę w Stoczni Gdańskiej. 25 kwietnia 1975 roku „Gedania” została uroczyście zwodowana, a 10 czerwca przekazana Jachtklubowi Stoczni Gdańskiej. 3 lipca 1975 roku „Gedania” rozpoczęła swój pierwszy wielki rejs.

jachtu „Gedania”

Pożegnanie jachtu „Gedania” przed rozpoczęciem wyprawy Do obu Ameryk. Pierwszy prawej kapitan Dariusz Bogucki. Fot. Adam Gurgul

Szybko okazało się, że nazwa wyprawy „wokół obu Ameryk” musi zostać zmieniona na „do obu Ameryk”. Wszystko przez problemy techniczne, warunki pogodowe i niechęć Kanadyjczyków do wpuszczenia jachtu z kraju socjalistycznego nie udało się pokonać Przejścia Północno-Zachodniego. Z tego powodu „Gedania” przez Kanał Panamski popłynęła na południe wzdłuż zachodnich brzegów Ameryki Południowej, jako pierwszy polski jacht przekraczając południowy krąg polarny. Następnie jacht popłynął wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Południowej do USA, gdzie wziął udział w Operacji Żagiel 76’. Do Gdańska „Gedania” wróciła 8 września 1976 roku.

Dalsze losy „Gedanii”

Następne lata przyniosły kolejne wyprawy gdańskiego jachtu. W 1978 roku „Gedania” dopłynęła do Jan Mayen i Islandii, w 1979 roku żeglowała po Morzu Śródziemnym, w 1980 roku opłynęła Islandię, a w 1981 roku jacht znalazła się na Spitsbergenie. W kolejnych latach wypraw było mniej, ale w 1984 roku żeglarze dopłynęli do Kanady, a w latach 1987-1988 opłynęli na „Gedanii” świat.

Po zakończeniu rejsu dookoła świata Jachtklub Stoczni Gdańskiej rozpoczął zasłużony remont. Niestety problemy finansowe nie pozwoliły na jego zakończenie, a jacht – a w zasadzie już tylko jego kadłub – przez lata niszczał. 26 lutego 2002 roku kupił go armator żaglowca „Pogoria”, The Sail Training Association Poland, przedłużył o 3 metry, wyremontował i w 2005 roku ponownie spuścił na wodę.

jachtu „Gedania”

Młoda załoga jachtu „Gedania” podczas regat The Tall Ships Races w 2013 roku. Fot. STAP

– „Gedania” pływa obecnie z żeglarzami ze STAP-u oraz ze wszystkimi innymi, którzy chcą zdobywać stopnie, poznawać nowoczesne urządzenia nawigacyjne i pływać po dalekich wodach – tłumaczy Marek Kleban, dyrektor gdyńskiego biura Sail Training Association Poland. – Z reguły lato spędzamy w norweskich fiordach, czasami zapuszczamy się na Szetlandy. Raczej penetrujemy północną część Bałtyku i Morza Północnego.

W tym roku „Gedania” miała w planach rejsy wzdłuż wybrzeży Norwegii i zawinięcie m.in. do Stavanger, Bergen i Tromsø. Niestety pandemia koronawirusa nie pozwala na razie na wypłynięcie. Dlatego załogi czekają na zniesienie ograniczeń w rejsach morskich i otwarcie granic.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ