< Powrót
30
czerwca 2016
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
mat. prasowe

Obchody 55-lecia podniesienia bandery na s/y „Zawisza Czarny”

55 lat temu pierwszy raz wciągnięto polską banderę na „Zawiszę Czarnego”, żaglowca-legendę, który po wojnie zbudowany został z kutra rybackiego przez odradzający się ruch harcerski. Z tej okazji 25 czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości upamiętniające ten dzień.

Największy żaglowiec skautowy na świecie ma za sobą piękną historię, w tym m.in. opłynięcie przylądka Horn i rejs dookoła globu, który rozpoczął w PRL a zakończył w III RP.

„Zawisza Czarny” to statek, za którym stoi legenda. 55 lat temu, 15 lipca 1961 roku na tym żaglowcu uroczyście została podniesiona polska bandera. Tego dnia zakończyła się tytaniczna walka harcerzy o realizację marzeń. Rozpoczął ją jeszcze w 1934 roku niezapomniany wychowawca harcerski hm. Witold Bublewski, który przeprowadził zbiórkę społeczną i zakupił dla Polskich Harcerzy drewniany szkuner „Petrea”, którego najpierw nazwano „Harcerz” a ostatecznie za sugestią gen. Mariusza Zaruskiego nazwano go „Zawisza Czarny”. Był to pierwszy żaglowiec noszący imię legendarnego rycerza, który z dumą reprezentował Polską i harcerską banderę na morzach i oceanach. Niestety, w czasie wojny statek uległ zniszczeniu, lecz nie zniechęciło to harcerzy do dalszej realizacji marzeń. W 1957 roku przystąpiono do budowy kolejnego harcerskiego żaglowca. Nie wiadomo jeszcze było jak będzie wyglądał, ale wiadomo było że będzie o szkuner o dumnej nawie Zawisza Czarny.

Drugi „Zawisza Czarny” powstał dzięki ogromnemu zaangażowaniu i entuzjazmowi harcerzy, zbudowany nieomal chałupniczymi metodami, z takich materiałów, jakimi akurat dysponował ZHP. Żaglowiec został zbudowany na kadłubie kutra rybackiego „Cietrzew”, który został otaklowany jako szkuner sztakslowy i po kilku przeróbkach ostatecznie przybrał znaną nam dziś formę.

Obchody rozpoczęły się rejsem na Oksywie, gdzie „Zawisza” zacumował w Porcie Wojennym w Gdyni i delegacja załogi i CWM ZHP złożyła winiec pod pomnikiem komandora Bolesława Romanowskiego – pierwszego kapitana „Zawiszy” i patrona III Flotylli Okrętów.

Następnie na pokładzie Zawiszy Czarnego odbyła się główna uroczystość. Okolicznościowe przemówienia wygłosili: dyrektor Fundacji Harcerstwa CWM ZHP hm. Rafał Klepacz, kapelan Duszpasterstwa Ludzi Morza o. Edward Pracz, a także Dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR kpt. Marek Długosz, oraz Przewodnicząca Rady Miasta Gdyni Joanna Zielińska. Ponadto Zawisza Czarny został uhonorowany Złotą Śrubą przez Komisję Morską Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego. Wyróżnienie to zostało przyznane za propagowanie tradycji morskich, morską edukacje młodzieży oraz organizację rejsów dla niepełnosprawnych.  Po laudacjach uroczyście podniesiono banderę i odegrano „Hymn do Bałtyku”.

Po uroczystościach na statku w restauracji Kapitan Cook, żeglarski toast wygłosili Prezes Fundacji Centrum Wychowania Morskiego ZHP hm. Lucjan Brudzyński, a także zaproszeni goście. Następnie urodzinowy tort wspólnie pokroili hm. Lucjan Brudzyński i Krzysztof Załuski, prezes Fundacji Energa.

Zwieńczeniem uroczystości był specjalny koncert Męskiego Chóru Szantowego Zawisza Czarny. Sceną dla chórzystów był pokład „Zawiszy”, a widzowie mogli oglądać koncert z Nabrzeża Pomorskiego. Chórzyści wykonali kilka słynnych szant miedzy innymi „Pod żaglami Zawiszy”. Nawet Neptun uhonorował tego dnia żaglowcem. Koncert skończył się przedwcześnie z powodu nagłej burzy, która rozpętała się nad gdyńskim portem. I choć widzowie zlękli się nawałnicy, a nagłośnienie trzeba było schować, załoga „Zawiszy” jak zwykle pozostała na posterunku i przygotowywała statek do wieczornego wypłynięcia w morze…oczywiście jak tylko Neptun pozwolił.

„Zawisza” wyszedł w morze w niedzielę 26 czerwca w rejsie do Visby. Armatorem żaglowca jest Fundacja Harcerstwa Centrum Wychowania Morskiego ZHP, a wspiera ją w tym Grupa Energa.