OSTAR 2017 – awaria jachtu kpt. Andrzeja Kopytko
W związku z poważną awarią takielunku (sztag główny i sztag wewnętrzny) i nadal pogarszającymi się warunkami na oceanie kapitan Andrzej Kopytko podjął decyzję o przerwaniu wyścigu w OSTAR 2017 …
Jachtt Opole Krystian SzypkaW związku z poważną awarią takielunku (sztag główny i sztag wewnętrzny) i nadal pogarszającymi się warunkami na oceanie kapitan Andrzej Kopytko podjął decyzję o przerwaniu wyścigu w OSTAR 2017 i powrocie do brytyjskiego portu Plymouth.
Pomimo podjętych prób napraw, dalsza żegluga i nieuchronne na tym akwenie sztormy sprowadziłyby na jacht „ Opole” i jego kapitana ogromne niebezpieczeństwo, dlatego ta niezwykle trudna dla Andrzeja decyzja, w oparciu o rozsądek i priorytet bezpieczeństwa, musiała być podjęta. Nasi koledzy w Plytmouth są już poinformowani i pomogą kapitanowi na miejscu.
Poniżej oświadczenie kapitana otrzymane drogą satelitarną:
„Przyznam, że piszę to ze łzami w oczach, ale po nie przespanej nocy i porannej walce na decku, podjąłem decyzję o powrocie do Plymouth. Ok. 5.30 UTC obudził mnie łomot i wyrzuciło mnie z koi. Jachtem rzucało na boki w nieprawdopodobnie wielkim rozkołysie, aż ciężko było wyjść z kabiny. Przerażony zobaczyłem dyndający, zerwany sztag wewnętrzny oraz bardzo niebezpiecznie uszkodzony sztag główny i niebezpiecznie łopoczący, częściowo wleczony w wodzie żagiel sztormowy. Zachowanie masztu (nienaturalne odchylenia) też wydało mi się bardzo niepokojące.
Reklama · RegatyReklama przy relacjach z regatReklama i współpraca →Nie wiem co się stało, być może jacht na skutek chwilowej utraty kontroli ustawił się bokiem do fali i trafił pechowo na jedną z bardziej rozbudowanych fal (takich jest z każdym dniem coraz więcej, w związku ze zbliżającym się niżem).
Zabrałem się za naprawy, ale nadszedł czas na rozsądek: jestem dopiero w piątej dobie wyścigu, przede mną najgorsze oblicze oceanu i 3 tygodnie żeglugi, a jacht właśnie został bardzo mocno osłabiony, co czyni moją sytuację skrajnie niebezpieczną. Zbliża się potężny niż, którego po prostu możemy nie przetrwać w żegludze pod wiatr – a tylko taka wchodzi w grę. Nie mam już możliwości postawienia foka sztormowego, a zarazem ciężko mi określić stopień uszkodzenia sztagu, zatem sztormowanie na zredukowanym foku głównym też nie wchodzi w grę.
Dlatego pomimo wewnętrznej chęci kontynuowania wyścigu, muszę zrezygnować i wycofać się do Plymouth, by po naprawach jachtu zdecydować co dalej. Jedno jest pewne, pomimo tak niefortunnego zakończenia mojego pierwszego OSTAR nie poddam się i nie zmarnuję poświęconych na to żeglarskie marzenie trzech lat i w końcu dopnę swego celu. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wsparli i kibicowali, przepraszam jeśli Was zawiodłem i liczę na Waszą wyrozumiałość”.
W wyścigu TwoSTAR wciąż pozostaje Joanna Pajkowska, która na jachcie „Rote 66” żegluje jako załoganta z Uwe Röttgeringa. Zajmują obecnie pierwsze miejsce.























