Pierwsza polska próba: Dinghy przez Atlantyk
9 listopada Aleksander Hanusz rozpoczął samotny rejs przez Atlantyk. Warszawski żeglarz płynie na niewielkim, samodzielnie zbudowanym jachcie mieczowym z odkrytym pokładem. Cała wyprawa w ramach projektu Dinghy Atlantic potrwać ma około pięciu miesięcy.
Przygotowania trwały niemal dwa lata. Najtrudniejsze było zbudowanie jachtu „King of Bongo” – 6,5 metrowej jednostki zaprojektowanej przez Andrzeja Książyka – oraz zdobycie pieniędzy na jego wykończenie i wyposażenie. Aleksander Hanusz dużą część potrzebnej kwoty zebrał dzięki akcji crowdfundingowej na portalu Polakpotrafi.pl i wsparciu sponsorów.
Wyprawa planowo miała się rozpocząć w grudniu 2014 roku, ale dopiero kilka miesięcy później żeglarzowi udało się przetransportować „King of Bongo” do Portugalii.
– Projekt Dinghy Atlantic rozpoczęło przybycie do Portugalii – opowiada Aleksander Hanusz. – Było to 20 kwietnia 2015 r., przyjechałem do Lizbony z dwoma znajomymi i po dwóch dniach taklowania postawiliśmy moją łódkę na wodzie. Wtedy zakończyłem etap budowy i otworzyłem nowy rozdział.
Z Portimao wyruszył 9 listopada i 15 listopada dotarł na Porto Santo. Jego najbliższym celem będą teraz Wyspy Kanaryjskie i Zielonego Przylądka, skąd przed końcem grudnia rozpocznie rejs przez Atlantyk. Przebycie oceanu ma mu zająć trochę ponad 20 dni.
– Mam obawy przed tą wyprawą – mówi żeglarz. – Przede wszystkim o utrzymywanie samosterowności w długiej żegludze z wiatrem i falą. To nie jest jacht, który jedzie prosto jak po szynach, a fale nie robią na nim wrażenia – to mieczówka, którą względnie łatwo obrócić. Poza tym obawiam się awarii, które wykończyłyby mnie finansowo. Co jakiś czas w warunkach morskich coś się psuje – a to kabelek, a to ładowarka. Oby w dłuższej perspektywie nie komputer, czy takielunek.
Po miesięcznym rejsie przez Atlantyk Olek Hanusz planuje przepłynąć przez Karaiby i zatrzymać się na Martynice. Bierze również pod uwagę możliwość ponownego pokonania Atlantyku w drodze powrotnej do Europy.
Rejs na „King of Bongo” w ramach projektu Dinghy Atlantic jest pierwszą polską próbą pokonania Oceanu Atlantyckiego na jachcie odkrytopokładowym.
Aleksander Hanusz urodził się w 1983 roku w Warszawie. W 2009 roku na pierwszej samodzielnie zbudowanej mieczówce pływał w obrębie Lysefjorden. W 2011 roku współtworzył projekt Dinghy Baltic Passage, którego uczestnicy płynęli do Szwecji, a w 2012 r. projekt Dinghy Polar Expedition, w ramach którego przepłynął 585 mil morskich po Morzu Norweskim. Oba rejsy otrzymały wyróżnienie w gdyńskich nagrodach Kolosy.
„King of Bongo” to jacht typu Salmo 21-Atlantic – mieczówka z odkrytym pokładem, o długości 6,53 metra, z ożaglowaniem typu kuter gaflowy. Jest to nowoczesna konstrukcja ze sklejki, drewna i laminatu, dostosowana do wymogów transatlantyckiego rejsu oraz potrzeb jej kapitana.


