Historia

Piotr Hlavaty: Żeglarstwo już nie jest romantyczne

Podczas zakończonej niedawno Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży zawodnicy Sopockiego Klubu Żeglarskiego Ergo Hestia Sopot zdobyli 5 z 6 medali w klasie Techno. Tym samym zapewnili sobie pierwsze miejsce w …

Hlavaty D Olejniczak2015 08 26 Hlavaty D.Olejniczak
Galeria zdjęć (1) - zobacz wszystkie

Podczas zakończonej niedawno Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży zawodnicy Sopockiego Klubu Żeglarskiego Ergo Hestia Sopot zdobyli 5 z 6 medali w klasie Techno. Tym samym zapewnili sobie pierwsze miejsce w klasyfikacji klubowej XXI OOM. O tym sukcesie (i nie tylko) rozmawiamy z Piotrem Hlavatym, komandorem klubu.

– Zawodnicy SKŻ zdominowali regaty w Pucku, spodziewaliście się takiego osiągnięcia?

– Pięć medali to rzeczywiście sporo, ale cała tajemnica kryje się w tym, że na sukcesy składają się przede wszystkim: nieustanne szkolenie kadry i nowy nabór wśród dzieci. Zanim zawodnik zacznie zdobywać medale, musi 3-4 lata pływać, trenować. Na pierwsze osiągnięcia na olimpiadzie młodzieży może liczyć w wieku 14 lat. Zatem do klubu powinien przyjść jako 10-latek.

– To nie za późno?

– Kontakt z wodą, z łódkami, dzieci powinny mieć w miarę możliwości wcześniej. To się przydaje, jednak opanowanie choćby podstaw żeglowania na desce jest za trudne dla 7-latków. Chodzi na przykład o pracę z żaglem.

– Czy macie jakiś długofalowy program treningów?

– Oczywiście. Mamy cztery stopnie umiejętności. Od podstawowej, aż do „deski olimpijskiej”. Początkująca grupa zaczyna od Uczniowskiego Klubu Sportowego Hals. Tam dzieci, jeśli tak można powiedzieć, stawiają pierwsze kroki na desce. Potem zawodnicy trafiają do grup klasy Techno, o wyższym stopniu zaawansowania, gdzie prowadzona jest selekcja i wyłaniani są ci, którzy mają największe szanse w sporcie wyczynowym.

– Wielu jest chętnych do uprawiania windsurfingu? Sukcesy Polaków na igrzyskach w Londynie powinny chyba zaowocować wzmożonym zainteresowaniem tym sportem?

– Niestety nie. Nabór jest coraz trudniejszy. Młodzież nie garnie się do sportu tak jak kiedyś. Mają teraz tyle atrakcji do wyboru, a tu wymaga się od nich ciężkiej pracy. Jest reżim treningowy. Są zajęcia wydolnościowe, techniczne. Trzeba utrzymywać dietę. Są wyjazdy, obozy… Tak było od wielu lat i mimo to chętni przychodzili. Tak źle z pozyskiwaniem młodzieży jak teraz, jeszcze nie było. Zatem owszem, sukcesy są, okraszone ciężką, systematyczną pracą, ale nie popadamy w samozachwyt. Trzeba powiedzieć, że wynik młodych zawodników na krajowym podwórku jest bardzo dobry, ale na arenie międzynarodowej plasujemy się bardzo daleko.

– Macie plan „naprawczy”?

– Chcemy zaradzić tej sytuacji tworząc w ciągu roku bazę treningu zimowego w Hiszpanii lub we Włoszech. Poza tym nawiążemy ściślejszą współpracę z klubami we Francji i we Włoszech. Będziemy wspólnie trenować. Nasi zawodnicy będą mogli rywalizować z tymi ekipami. Ale jednej recepty na sukces nie ma. Są zawodnicy, którzy wybijają się ponad przeciętność i wychodzą z grupy. Takim przykładem spośród starszej ekipy jest Przemek Miarczyński, a teraz Paweł Tarnowski. Bywa, że trafi się fajna, zgrana grupa, która rywalizuje ze sobą i się przyjaźni. A bywa i tak, że są pojedynczy zawodnicy, którzy osiągają sukcesy. Trzeba mieć świadomość, że są i tacy, którzy w pewnym momencie kończą przygodę ze sportem…

– Muszą dokonać życiowych wyborów.

– No właśnie. Żeby być sportowcem trzeba zrezygnować z bycia lekarzem, adwokatem czy kimkolwiek innym. A to nie jest łatwe.

– A skąd przychodzą do klubu młodzi ludzie?

– Od jakichś dwóch dekad mamy sprawdzony system polegający na organizowaniu obozów letnich na deskach i na łódkach. Zależy nam szczególnie na dzieciach z najbliższych okolic, bo oni dają nadzieję, że trafią do nas ponownie już po wakacjach, zachęceni przez rodziców, czy z własnej potrzeby. W ciągu sezonu organizujemy około dziesięciu obozów. Po każdym zostaje z dziesięcioro zawodników. Po roku jest z tego piątka, a po dwóch latach zostają ze dwie, trzy osoby.
Poza tym współpracujemy z sopocką Szkołą Podstawową nr 8. Miasto dotuje treningi dzieci. Przez dwa, trzy miesiące zajęcia są bezpłatne i jeśli dzieci chcą, a rodzice uznają, że warto naukę kontynuować, dzieciaki trenują. Nasz klub jest znany w regionie. Ludzie przekazują sobie informacje, widzą, że u nas coś się dzieje, że jesteśmy aktywni. Mamy osiągnięcia i to też przyciąga.

ReklamaTwoja reklama tutajReklama i współpraca →

– Wspomniał pan o współpracy ze szkołą. A jak układa się współpraca ze szkołami, w których uczą się wasi podopieczni? Przecież oni większość czasu spędzają na treningach, wyjazdach…

– Na szczęście w Polsce można się dogadać. Uzgodnić z nauczycielami, że dziecko odrobi zaległości w innym terminie. W Niemczech nie jest tak łatwo. Tam nikogo nie obchodzi, że uczeń uprawia sport i musi poświęcić na to maksymalnie dużo czasu. U nas współpracujemy ze szkołami, staramy się współpracować z rodzicami. Jeśli oni się angażują i czasem pomagają podczas wyjazdów, to świetnie. A jeśli nie ma takiej możliwości, na wyjazdach trener ma pod opieką gromadkę 8-10 dzieciaków i musi im między innymi gotować, dbać o ich dietę, pilnować żeby nie jadły rzeczy zakazanych, nie piły napojów gazowanych. Batony z orzechami i cola odpadają. To spore wyzwanie dla trenerów.

– Udaje się utrzymać dyscyplinę?

– Dzieci uczą się, że muszą same zadbać o swoją wagę. W poszczególnych klasach żeglarskich waga ma ogromne znaczenie. Czasem zbędne dwa kilogramy mogą decydować o wyniku w regatach. I to każdy młody człowiek wie.

– Porozmawiajmy o seniorach w SKŻ. Na jakie wsparcie mogą liczyć?

– Dla tych, którzy nie są w kadrze olimpijskiej mamy przeznaczoną pewną pulę pieniędzy, z której finansujemy głównie wyjazdy. To jest podstawowy ciężar finansowy, który staramy się w miarę możliwości zdjąć z barków zawodników.

– Z każdych barków, bez względu na wyniki?

– Nie. Trener ustawia progi możliwości i oczekiwań wobec każdego zawodnika i każdej zawodniczki indywidualnie. Wiadomo, że niektórzy nie mają szans na dobre wyniki, ale jeśli widzimy, że ktoś z trzeciej dziesiątki awansuje do drugiej podczas kolejnych zawodów, to progres jest doceniony. Uznajemy, że warto przeznaczyć środki na rozwój tego zawodnika. Jeśli natomiast ktoś regularnie notuje coraz niższe wyniki, to trzeba postawić sobie pytanie, czy warto w kogoś takiego inwestować?

– Inwestycje się opłacają, sopocka szkoła RS:X to klasa sama dla siebie.

– Jeśli ktoś rokuje nadzieje, to jak najbardziej. Mamy kilkoro topowych zawodników i zawodniczek. Przemek Miarczyński, Paweł Tarnowski, Gosia Białecka, Maja Dziarnowska – to są najlepsi z najlepszych. Na dziś, w kwalifikacjach olimpijskich prowadzi Paweł. Gosia i Maja idą łeb w łeb. Październikowe mistrzostwa w Omanie zdecydują o wszystkim, ale i tak mamy szanse na dwie nominacje olimpijskie z Sopotu. Lata pracy przynoszą efekty.
W niedawnym Test Events na Zatoce Guanabara w Rio Pawłowi nie udało się zdobyć punktu. Gosia Białecka uzyskała go, bo zajęła drugie miejsce i wyprzedziła, także znakomitą, Zosię Klepacką w rankingu. Trzecia jest Maja. To będzie walka „na śmierć i życie” o to, kto pojedzie do Rio na igrzyska. Co do panów, trzeba uznać wielką klasę Piotra Myszki z AZS AWFiS Gdańsk.

– Miło by było, gdyby sopocianie przywieźli z Brazylii medale…

– Warto spojrzeć na karierę Przemka. On ma za sobą już kilka igrzysk i jeden medal olimpijski. Dominował w windusrfingu w 2003 roku. Był nie do zdarcia. A medal zdobył w Londynie. Igrzyska rządzą się swoimi prawami. To dotyczy także psychiki zawodników. Poza tym regaty olimpijskie rozgrywane są na różnych akwenach, często niespecjalnie przyjaznych żeglarstwu. Można przywołać choćby to, co teraz mówi się o Zatoce Guanabara.
Natomiast zawody żeglarskie o uznanej renomie i pewnej historii, odbywają się w miejscach znanych, sprawdzonych. Wiadomo czego się na miejscu spodziewać. Tymczasem akweny podczas igrzysk w Pekinie czy Atenach pozostawiały wiele do życzenia. Sprawiały wrażenie, jakby wybrane były pod presją. To także ma wpływ na wyniki zawodników, na ich samopoczucie podczas zawodów.

– Ale to nie jest czynnik decydujący, prawda?

– Najważniejsza jest ciężka praca. W ciągu ostatnich ośmiu lat żeglarstwo się przeobraziło. O ile kiedyś to był radosny sport, teraz trzeba piłować wyniki, walczyć o wagę, wiedzieć wszystko o pływach na danym akwenie, o wietrze, trzeba „opływać” akwen. W pewnym sensie żeglarstwo straciło swój romantyzm. Dla przykładu można przypomnieć jak Anglicy trenowali przed igrzyskami w 2012 roku. Zgromadzili swoją ekipę w Weymouth Bay, czyli w miejscu rozgrywania regat olimpijskich. Pracowali przez pięć dni w tygodniu po 8 godzin. Mijał weekend, a oni w poniedziałek rano stawiali się w pracy. I tak do kolejnego weekendu. Wprowadzili reżim roboczy i to dało efekty w postaci pięciu medali.

– Miejmy nadzieję, że Polakom za rok pójdzie co najmniej tak dobrze, jak w Londynie.

– Mam taką nadzieję.

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Polscy żeglarze w białych koszulkach z orłem przed ścianką mistrzostw Europy klasy Hansa w Barcelonie19 września 202620:32Mistrzostwa Europy Hansa w Barcelonie: 4 złota PolakówSport i regatyRedakcja · 6 min czytaniaBavaria Cruiser 3419 września 202616:32Kupno używanego jachtu: checklista oględzinBaza wiedzyOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaKamizelka ratunkowa czy asekuracyjna?19 września 202616:24Kamizelka ratunkowa czy asekuracyjna? 50N, 150N, 275NBaza wiedzyRedakcja · 6 min czytaniawpinanie się19 września 202616:19Człowiek za burtą: manewr i procedura krok po krokuBaza wiedzyRedakcja · 5 min czytaniaszok termiczny i hipotermia19 września 202614:42Szok zimnowodny i hipotermia: co robić w wodzieTurystykaRedakcja · 6 min czytaniaWorld Sailing19 września 202614:14Kwalifikacje olimpijskie w żeglarstwie do LA 2028Sport i regatyRedakcja · 7 min czytanias/y Zawisza Czarny19 września 202601:10Zawisza Czarny: historia harcerskiego żaglowcaHistoriaAndrzej Jaworski · 6 min czytaniaXIII Żeglarskie Mistrzostwa Polski 60+Nasz patronat19 września 202600:42Mistrzostwa Seniorów 60+ w Giżycku: wygrywa LudwiczakSport i regatyAndrzej Jaworski · 5 min czytaniaInstruktor Żeglowania19 września 202600:19Kurs Nauczyciel Żeglowania PZŻ Szczecin 2026Sport i regatyRedakcja · 2 min czytaniazmarł wielki żeglarz - Jacek Rajch17 września 202619:52Zmarł kapitan Jacek Rajch, żeglarz oceanicznyHistoriaRedakcja · 1 min czytaniaNautica 45017 września 202619:41Mistrzostwa Polski w Pucku 2026: druga część, 9 klasSport i regatyOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaWomen's International Championship w  Newport17 września 202617:02Women's International Championship 2026: Grapengeter-Rudnick prowadziSport i regatyRedakcja · 5 min czytaniaPoland Boat Show & Boat TechnicaNasz patronat17 września 202612:46Poland Boat Show 2026: termin i co zobaczyćBiznesRedakcja · 2 min czytaniaCyrkulacja bryzowa17 września 202609:47Bryza morska: jak powstaje i jak ją przewidziećRejsyRedakcja · 5 min czytaniaPrzygotowanie jachtu do zimowania17 września 202607:27Zimowanie jachtu: lista czynności krok po krokuRejsyRedakcja · 4 min czytaniaAmbasador Rzeczypospolitej Polskiej w Chorwacji, Pan Paweł  Czerwiński wraz z MałżonkąNasz patronat17 września 202606:47Regatta SEA CUP: Regaty Serc i biznes pod żaglamiBiznesRedakcja · 3 min czytaniaSamochodem na żagle w uropie, jak zaplanować dojazd do mariny, przewóz sprzętu i bezpieczny powrót17 września 202601:31Samochodem na żagle w Europie - jak zaplanować dojazd do mariny, przewóz sprzętu i bezpieczny powrót?TurystykaRedakcja · 5 min czytaniaUbiór na jesienne  żeglowanie16 września 202622:35Ubiór na jesienne żeglowanie: trzy warstwyRejsyRedakcja · 4 min czytania67. Regaty Gdynia-Władysławowo-Gdynia16 września 202622:05Regaty Gdynia-Władysławowo-Gdynia 2026: pełne wynikiSport i regatyRedakcja · 28 min czytaniaPasażerowie rejsu Cross Oder na Odrze16 września 202622:02Rejsy Cross Oder po Dolinie Dolnej Odry: bilansTurystykaRedakcja · 2 min czytaniaZałoga Fundacji Urlop Bez Granic podczas regat Hanse Cup 202616 września 202622:01Hanse Cup 2026: kołobrzeska załoga bez barierSport i regatyRedakcja · 2 min czytaniaRejs Pogorii z Gdyni do duńskiego Esbjergu16 września 202621:52Rejs Pogorii do Esbjergu: uczniowie i sekstantRejsyRedakcja · 1 min czytaniaZałoga IC37 na trasie regat w Newport16 września 202621:20Women's International Championship: Svensson liderkąSport i regatyRedakcja · 5 min czytaniaRegaty o Puchar Burmistrza Czaplinka16 września 202615:55Puchar Polski klasy Finn na Jeziorze DrawskoSport i regatyRedakcja · 2 min czytania