< Powrót
31
stycznia 2018
Tekst:
jsz
Zdjęcie:
Fb/Ireneusz Chwolka

Przerwa w rejsie dookoła świata – „Chief One” czeka na naprawę

Ireneusz Chwołka, który 20 stycznia z powodu awarii musiał przerwać samotny rejs dookoła świata, dopłynął do Salvadoru w Brazylii. Żeglarz czeka obecnie na części, dzięki którym będzie mógł  naprawić swój jacht „Chief One”.

Wrocławianinowi w pracach pomaga Wojciech Madej, przyjaciel żeglarza i kierownik projektu. Znana jest już wstępna przyczyna uszkodzenia sztagu.

– Puścił siłownik od sztagu wewnętrznego, przez co obciążenie przeszło na baby sztag, który pękł – tłumaczy Wojciech Madej. – Irek wymienił siłownik na zapasowy, ale jest on nie do końca dostosowany do tych obciążeń. Dlatego kupiliśmy ściągacz i planujemy jego montaż.

Żeglarze starali się zdobyć nowy sztag w Salvadorze. Miejscowy szkutnik próbował ich jednak oszukać i sprzedać używany. W tej sytuacji planowali prowizorycznie zabezpieczonym jachtem płynąć do Rio, ale na przeszkodzie stanął brak miejsc w tamtejszych marinach. Aktualnie Ireneusz Chwołka i Wojciech Madej czekają w Salvadorze na przesyłkę z liną z dwiema końcówkami Norsemana, która powinna dotrzeć do nich w środę, 31 stycznia.

Czy Ireneusz Chwołka postanowi kontynuować samotny rejs dookoła świata będzie wiadomo dopiero po zakończeniu napraw.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ