Rafał Szukiel: Stać nas na medal
W poniedziałek startują pierwsze wyścigi na mistrzostwach Europy w klasie Finn. Rafał Szukiel, trener kadry, mówi w rozmowie z nami o dotychczasowych wynikach, przygotowaniach do mistrzostw świata w Aarhus i przyszłości klasy Finn.
– Czy polski Finnista wystartuje na igrzyskach olimpijskich w 2020 roku?
– Robimy wszystko, żeby tak się stało. Bardzo chciałbym zdobyć kwalifikację już w tym roku, żeby później poświęcić czas tylko przygotowaniom do igrzysk. Wyniki na ostatnich mistrzostwach świata, na których Piotr Kula był siódmy, pozwalają sądzić, że to się uda. Zbliżające się mistrzostwa Europy pokażą, gdzie jesteśmy z przygotowaniami.
– Będziecie realizować scenariusz z przygotowań do Rio?
– W przygotowaniach do Rio nie brałem udziału, więc nie mogę o nich zbyt wiele powiedzieć. Kadrę prowadził wówczas trener Andrzej Piasecki, który trochę eksperymentował ze sprzętem i to nie zagrało. Kiedy przejąłem kadrę, wróciliśmy do sprawdzonego sprzętu i po roku udało nam się zakupić najnowsze modele kadłubów dla Piotrka Kuli i Mikołaja Lahna, które pozwalają na skuteczne konkurowanie z najlepszymi w naszej klasie.
– Jaki jest skład kadry seniorskiej?
– W kadrze jest Piotrek Kula i Mikołaj Lahn, ale trenują z nami również Łukasz Lesiński oraz młodsi zawodnicy. Jestem zadowolony, że udało się stworzyć grupę juniorów, do której należą Sebastian Kalafarski, Krzysztof Stromski, Oskar Adamiak oraz Bartek Ptak i Szymon Winiarski. Dwaj ostatni pływają w Polsce i na razie mniej uczestniczą w wyjazdach zagranicznych. Bardzo zależy mi na tym, żeby juniorzy trenowali z seniorami – w klasie Finn wszystkie ważne imprezy poza mistrzostwami świata są rozgrywane wspólnie. Dlatego muszą pływać z bardziej doświadczonymi zawodnikami, żeby wiedzieć, jak startować w tak dużej stawce. I nie jest to mój autorski pomysł – tak jest na całym świecie.
– Pierwsze regaty w tym sezonie już za wami. Jest pan zadowolony z wyników w Andaluzyjskim Tygodniu Olimpijskim?
– To był niezły trening. Jestem zadowolony z efektów. Trochę eksperymentowaliśmy z nowymi żaglami. Dominik Życki, który był z nami w Kadyksie twierdził, że nasze pływanie wyglądało nieźle. Niestety Mikołaj Lahn zachorował tuż po przyjeździe i trudno było mu rywalizować z najlepszymi.
– W poniedziałek startują pierwsze wyścigi na mistrzostwach Europy. Polaków stać na medal?
– Tak uważam. W poprzednim sezonie chłopaki dobrze żeglowali – Piotrek kilka razy otarł się o medalowe pozycje w Pucharze Świata i w regatach testowych w Aarhus. W tym momencie zdobycie medalu nie jest jednak naszym celem. Chcemy dobrze poznać sprzęt, którym dysponujemy, nastawić się psychicznie i przetrenować kilka wariantów taktycznych. To jest najważniejsze, ale jeżeli uda się też osiągnąć dobry wynik, będziemy bardzo zadowoleni. Dla Piotrka pływanie w dziesiątce, a dla Mikołaja w piętnastce powinno być chlebem powszednim.
– Jak wygląda wasz plan przygotowań do mistrzostw świata w Aarhus – pierwszych kwalifikacji olimpijskich?
– Na początku roku byliśmy w górach i pracowaliśmy nad kondycją. Na przykład Piotrek Kula przejechał ponad 400 km na nartach biegowych. Później mieliśmy dwa zgrupowania w Kadyksie, gdzie trenowaliśmy w międzynarodowej grupie. Naszym pierwszym poważnym sprawdzianem w tym sezonie będą wspomniane mistrzostwa Europy. Zaraz po nich jedziemy na Majorkę, gdzie wystartujemy w Pucharze Księżniczki Zofii. Później, w zależności od wyników w mistrzostwach Europy, czeka nas Puchar Świata w Hyères albo treningi na Gardzie. Weźmiemy też udział w kilku imprezach w Polsce i w Kieler Woche, a na początku lipca zaczniemy już trenować w Aarhus.
– Federacja w ostatnich miesiącach przygląda się klasom żeglarskim pod kątem igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Czy są wśród Finnistów obawy, że klasa wypadnie z programu?
– Obawy oczywiście są, ale Finny, mimo 50 lat, są bardzo nowoczesnymi łódkami, budowanymi z użyciem materiałów najnowszej generacji. Dodatkowo na rynku funkcjonuje wielu producentów, nie ma więc monopolu, który tak krytykuje World Sailing. Jest to też jedyna klasa dla mężczyzn powyżej 185 centymetrów i powyżej 85 kilogramów. Nie fair byłoby zamykać przed nimi drogę na karierę olimpijską.
Rafał Szukiel, ur. 5 listopada 1976 r. – prezes Warmińsko-Mazurskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego i trener kadry Finn. W przeszłości zawodnik tej klasy. W 2008 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie zajął na Finnie dziesiąte miejsce. Członek Akademickiego Klubu Sportowego Olsztyńskiej Szkoły Wyższej w Olsztynie.


