Sztorm zatrzymał regaty Palermo-Montecarlo. Osiem godzin w schronieniu, polska załoga wciąż na trasie
Prognoza wiatru dochodzącego do 80 węzłów zmusiła komisję do zawieszenia regat Palermo-Montecarlo 2026 na osiem godzin w piątek 21 sierpnia. Zwycięstwo w czasie rzeczywistym zdążył wcześniej zapewnić sobie maxi Black Jack 100, a wśród 39 jachtów na trasie ściga się także polska Sailing Factory 2 ze skipperem Martą Skrzypek.
regaty Palermo-Montecarlo · fot. Studio Borlenghi
regaty Palermo-Montecarlo · fot. Studio Borlenghi
regaty Palermo-Montecarlo · fot. Studio Borlenghi
Sailing Factory 2 · fot. materiały organizatoraFront niżowy z wiatrem sięgającym 60, a miejscami nawet 80 węzłów przechodzący przez Cieśninę Bonifacio, Korsykę i dalej po Monako zmusił komisję do decyzji bez precedensu w ostatnich latach: w piątek 21 sierpnia między 5.00 a 13.00 wyścig został zawieszony, a wszystkie jachty na trasie musiały schronić się w bezpiecznych miejscach.
Regaty Palermo-Montecarlo wystartowały we wtorek 18 sierpnia z Zatoki Mondello pod Palermo. Na trasie liczącej 500 mil morskich, z obowiązkową bramką przy Porto Cervo na Sardynii i wyborem drogi po wschodniej lub zachodniej stronie Korsyki, ściga się 39 jachtów z 11 krajów. Meta znajduje się przed główkami portu w Monako.

Osiem godzin postoju: co dokładnie zarządziła komisja
Sędzia główny Giancarlo Crevatin określił przerwę jako zawieszenie tymczasowe, a nie przerwanie czy unieważnienie wyścigu. W tym czasie żaden z jachtów nie był uznawany za ścigający się i każdy musiał znaleźć osłonę od wiatru i fali we własnym zakresie, bo organizator nie wskazywał miejsc schronienia ani za nie nie odpowiadał.
Załogi miały obowiązek zgłosić komisji zejście z trasy najpóźniej o 5.00 i powrót nie wcześniej niż o 13.00. Wznowienie powinno nastąpić możliwie z tego samego punktu, w którym jacht przerwał ściganie. Czas między obydwoma zgłoszeniami zostanie odjęty od czasu rzeczywistego przed przeliczeniem na czas obliczony, dzięki czemu postój nie wypacza klasyfikacji. Limit czasu z instrukcji żeglugi pozostał bez zmian.

Black Jack 100 zdążył przed sztormem
Stumetrowej klasy maxi Black Jack 100 armatora Remona Vosa, prowadzony przez skippera Tristana Le Bruna, przekroczył linię mety w Monako w czwartek 20 sierpnia tuż po godzinie 11.45, z czasem 47 godzin, 26 minut i 44 sekund. To zwycięstwo w czasie rzeczywistym i Challenge Trophy imienia Giuseppe Tasci D’Almerity dla jednostki, która wygrywa tę imprezę nieprzerwanie od 2023 roku.
Rekordu trasy z 2025 roku, wynoszącego 38 godzin i 53 minuty, nie udało się poprawić. Jak tłumaczył skipper, warunki były wyjątkowo zmienne: okresy ciszy przeplatały się z porywami. Tuż przed metą piorun uderzył kilka metrów od jachtu, powodując awarię elektroniki, którą załoga zdołała przywrócić do działania.
Reklama · SportReklama dla żeglarstwa sportowegoReklama i współpraca →Za maxi na Monako szły kolejne jednostki. Według komunikatu organizatora do Księstwa zmierzały 86-stopowa Marta07 Furia Benussiego, 78-stopowa Nice Fiamme Gialle Francesca Nerone ze sterującym Paolem Cianem, turecki TP52 Arkas Blue Moon Sehrata Altaya, francuska 69-stopowa Intuition oraz austriacki VO65 Sisi. Reszta stawki po pierwszych przybyciach kierowała się do bezpiecznych portów, żeby przeczekać przejście frontu.
Jacht | Typ | Skipper | Kraj |
|---|---|---|---|
Black Jack 100 | maxi 100 stóp | Tristan Le Brun | Monako |
Marta07 | maxi 86 stóp | Furio Benussi | Włochy |
Nice Fiamme Gialle | 78 stóp | Francesco Nerone | Włochy |
Arkas Blue Moon | TP52 | Sehrat Altay | Turcja |
Sailing Factory 2 | Corel 45 | Marta Skrzypek | Polska |
Polski akcent: Sailing Factory 2 pod biało-czerwoną banderą
W stawce jest jedna jednostka zgłoszona pod polską banderą. To Sailing Factory 2, Corel 45 z 1996 roku zaprojektowany w biurze Farr Yacht Design, którego armatorem jest Jacek Chabowski, a funkcję skippera pełni Marta Skrzypek. Załoga liczy dziewięć osób, a jacht startuje w formułach IRC oraz ORC Club.
Jednostka należy do polskiego środowiska regatowego związanego z Gdańskiem i jest bliźniacza wobec łodzi wykorzystywanej do szkoleń w kraju. Dla amatorskiej załogi 500 mil przez Morze Tyrreńskie i Liguryjskie to jedna z najpoważniejszych prób w sezonie, a tegoroczne zawieszenie wyścigu tylko podniosło poprzeczkę.
Klasyfikacja wciąż otwarta
Zwycięzca w czasie obliczonym nie jest jeszcze znany. Walka o Challenge Trophy imienia Angela Randazza, przyznawane za pierwsze miejsce po przeliczeniu, pozostaje otwarta, bo o wyniku zdecyduje dopiero suma czasów całej floty pomniejszona o godziny spędzone w schronieniu. Wśród faworytów wymieniano między innymi TP52 Arkas Blue Moon i Chocolate 3 oraz Zephyr, jednostkę klasy FC44 o kadłubie w typie scow.
Uroczyste rozdanie nagród zaplanowano na niedzielę 23 sierpnia o godzinie 19.00 w siedzibie Yacht Club de Monaco. Pozycje jachtów, prędkości i prognozy można śledzić na oficjalnym trackingu regat, a komunikaty publikuje strona organizatora.
Regaty organizuje Circolo della Vela Sicilia we współpracy z Yacht Club de Monaco i Yacht Club Costa Smeralda. Impreza liczy się do klasyfikacji mistrzostw Włoch w żeglarstwie morskim oraz stanowi ostatnią odsłonę cyklu Mediterranean Maxi Offshore Challenge organizowanego przez International Maxi Association.
























