Rejs „Alaska – Patagonia – 8000 mil non stop” – zakończony!
Wieczorem 23 listopada 2015 roku polski jacht wyprawowy „Selma Expeditions” z 6-osobową załogą kierowaną przez kpt. Tomka Łopatę dotarł do mariny Puero Montt w Chile, pomyślnie kończąc rekordowo daleki i trwający 62 dni rejs non stop.
W trakcie ponad dwumiesięcznej wyprawy z Dutch Harbor na alaskańskich Aleutach, aż do Puerto Montt w chilijskiej Patagonii, kapitan i załoga „Selmy” pokonali łącznie 8769 mil morskich (ok. 16 240 km), często w trudnych warunkach nawigacyjnych i pogodowych, prawie 90 proc. tylko na żaglach oraz w 95 proc. bez widoczności lądu.
Wystartowali 22 września z Dutch Harbor (Aleuty, Alaska – 53° 52.16N, 166° 33.27W), 25 października minęli równik (114º 25W), a w punkcie Nemo znaleźli się 28 października. Punkt Nemo Rejsu to miejsce oddalone najdalej od jakiegokolwiek lądu. „Selma” po pokonaniu 5240 mil (9700 km) od startu, dotarła na Pacyfiku do pozycji 08º 08 S i 114º 24 W.
Najbliższy ląd znajdował się: na północ – ok. 1150 mil (2 130 km) – wyspa Clipperton, na południe – również ok. 1150 mil – bezludny atol Ducie oraz Wyspa Wielkanocna – 1180 mil. Na wschód – 1420 mil (2630 km) do Galapagos, a na zachód Markizy – oddalone o 1450 mil. Jednocześnie w tym momencie „Selma” była oddalona od wybrzeży Ameryki Południowej prawie dokładnie o 2000 mil (ok. 3700 km).
Dopływając do chilijskiego Puerto Montt – kpt. Tomek Łopata powiedział:
– Po 62 dniach na morzu bez widoczności lądu… Z wyjących Pięćdziesiątek na Północy do ryczących Czterdziestek na Południu, przez sztormy, burze i cisze równikowe… Wiecie jak pachnie ląd? Dymem palonego drewna bukowego… Wdycham to niezwykłe powietrze płynące do nas z wyspy Chiloe i nie mogę się nim nasycić. Na niebie jaśnieje Krzyż Południa… Przed dziobem miga latarnia Faro Corona, w oddali witają światła miasta…
Rejs przez wszystkie strefy klimatyczne trwał blisko 62 doby (1487 godzin). Jacht płynął ze średnią prędkością 5,9 węzła (ok. 11 km/h). Na żaglach – 1302 godziny (88 proc. trasy), a na na silniku – 185 (12 proc. trasy). Dobowy rekord rejsu to 198 mile (366,7 km). W załodze, obok kapitana byli: Justyna Łopata (co-skipper), Marcin Czerniakow, Richard Krenzel, Rafał Maćkowiak i Jakub Nowak.
W grudniu 2015 r. „Selma” – z kpt. Piotrem Kuźniarem – pożegluje dalej wokoło Hornu z Pacyfiku na Atlantyk, do argentyńskiego Ushuaia. Ten etap zamknie „Amerykańską Pętlę”, jaką jacht nakreśli w jednym roku wokół obu Ameryk – od Hornu do Hornu.


