< Powrót
10
lipca 2019
Tekst:
Ewa Banaszek
Zdjęcie:
Marek Mończyk

Rosyjska Arktyka – „Lady Dana 44” na Przylądku Żelanja

W poniedziałek rano, 8 lipca, załoga jachtu „Lady Dana 44” pożegnała gościnną stację badawczą na Przylądku Żelanja na północnym krańcu Nowej Ziemi i obrała kurs na północny-zachód, próbując opłynąć wielki jęzor pól lodowych broniący dostępu do archipelagu Ziemi Franciszka Józefa.

Uczestnicy wyprawy Rosyjska Arktyka 2019 spędzili na Przylądku Żelanja dwa intensywne dni. Niemal całą sobotę zajęło rozładowanie zapasów, które polski jacht przywiózł dla rosyjskich polarników. Niedzielę ekipa spędziła zwiedzając historyczne zabudowania stacji i okolicę. We wszystkich spacerach towarzyszył żeglarzom któryś z gospodarzy z bronią – bo, jak mówią, nie wypada, żeby goście zamienili się w przekąskę dla tutejszych niedźwiedzi…

Dużo czasu spędzono również analizując aktualne mapy lodowe i prognozy dryfu lodu na Morzu Barentsa. Mimo że globalnie w Arktyce znów jest rekordowo mało lodu, nie znaczy to, że droga w kierunku Ziemi Franciszka Józefa stoi otworem. Wielki jęzor zbitego pola lodowego spływa z północy wzdłuż wschodniego i południowego krańca archipelagu, podczas gdy północne i zachodnie wyspy są wolne od lodu.

Mimo nienajlepszych prognoz załoga „Lady Dany” postanowiła spróbować szczęścia i pożeglować na północny-zachód. A nuż na miejscu sytuacja lodowa okaże się nieco bardziej optymistyczna niż na zdjęciach satelitarnych?

Mapa pogodowa.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ