< Powrót
17
listopada 2016
Tekst:
FD
Zdjęcie:
FD
Małgorzata Wojtaczka dotarła na Antarktydę samolotem IŁ 72 z bazy ALE w Punta Arenas.

Samotnie na biegun – coraz bliżej początku

Pierwsza Polka, która podejmuje wyzwanie przejścia 1200 kilometrów, by dotrzeć na biegun południowy, jest już na Antarktydzie.

Treningi i formalności dotyczące projektu Małgorzaty Wojtaczki „SamotnieNaBiegun.pl”, żeglarki, członkini Bractwa Kaphornowców, uczestniczki żeglarskich wypraw polarnych, zakończone. Wieczorem 15 listopada podróżniczka wylądowała w bazie ALE Union Glacer – u podnóży góry Vision (najwyższego szczytu Antarktydy).

Przed nią 1200 km samotnej podróży w poprzek najzimniejszego kontynentu ziemi. Przy wejściu do samolotu Małgosia przekazała: „…jestem gotowa, mam nadzieję, że będzie dobrze, ale na wszelki wypadek trzymajcie kciuki. Do zobaczenia za dwa miesiące…”.  

Już wkrótce Małgorzata Wojtaczka, jako pierwsza Polka i jedna z kilku kobiet na świecie, rozpocznie samotny marsz, by dotrzeć bez wsparcia z zewnątrz na biegun południowy – wędrując od brzegu kontynentu – z zamarzniętej zatoczki Hercules Inlet do środka Antarktydy. Przed nią 1200 kilometrów, czyli około 50-60 dni na nartach wśród śniegu i lodu.  

Małgorzata musi być samowystarczalna. Marsz odbywa się bez żadnej asysty. Dlatego będzie ciągnąć za sobą ważące około 100 kg pulki (specjalne sanie transportowe na śnieg i lód) z całym sprzętem, żywnością i paliwem niezbędnymi na dwa miesiące w Antarktyce.  

PODZIEL SIĘ OPINIĄ