< Powrót
7
maja 2018
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
mat. prasowe
Surf to Fly Summer Cup

Surf to Fly Summer Cup 2018 i pierwsze w Polsce testy hydroskrzydeł!

Wprawdzie do czwartej odsłony Surf to Fly International Kiteboarding Cup 2018 zostało jeszcze trochę czasu, ale już teraz zapowiadamy tę imprezę, bo będzie jej towarzyszyć wydarzenie, które powinno zainteresować wszystkich fanów hydroskrzydeł. Warto zaplanować wypad do Chałup w drugiej połowie czerwca.

Regaty potrwają jeden dzień, wybrany pod kątem najlepszej prognozy pogody i odbędą się w terminie między 16 a 30 czerwca na Zatoce Puckiej. Informacja o ostatecznym terminie zostanie zamieszczona na stronie zawodów i na facebookowym profilu zawodów najpóźniej dwa dni przed terminem, do godz. 20. Bazą zawodów będzie kemping Ekolaguna i siedziba szkoły Wake.pl – partnera regat.

Organizatorem Surf to Fly Summer Cup, w ramach  Surf to Fly International Kiteboarding Cup 2018, jest szkoła Surf to Fly. Po raz pierwszy zostały rozegrane w roku 2013, a w latach 2015-16 były najpopularniejszymi amatorskimi zawodami w kitesurfingu w Polsce. Każde zgromadziło po 36 uczestników. W tym roku odbędą się po raz szósty.

W programie znalazły się trzy konkurencje – Twin Tip Racing, Hang Time i właśnie Kitefoil. Emocjom sportowym towarzyszyć będą pierwsze w Polsce testy hydroskrzydeł. Tych stworzonych przez wyspecjalizowane firmy, jak i konstrukcji wyprodukowanych samodzielnie przez uczestników zawodów. Do tej pory testy najnowszych konstrukcji hydroskrzydeł zapowiedziały firmy: SU-2, Cabrinha, Neilpryde oraz Shinworld i Nobile.

Będzie także okazja do testowania autorskich konstrukcji od Grzegorza Pitka z Krakowa i Mariusza Sosnowicza z Giżycka. Grzegorz Pitek na wyprodukowanym przez siebie hydroskrzydle wygrał zawody Surf to Fly Summer Cup 2018 w konkurencji kitefoil.

– Moje początki kite sięgają 2003 r., kiedy ten sport pojawił się w Polsce – wspomina Grzegorz Pitek. – Od początku poszukiwałem dobrego sprzętu. Chciałem też dopasować go do swoich upodobań. Większość dostępnych na rynku rozwiązań ma dobre i złe strony, co skłoniło mnie, by dopasować sprzęt do swoich upodobań. Kilka lat później, wraz z rozwojem sportu, postanowiłem wnieść coś od siebie. Początkowo były to deski twin tip, a następnie po pojawieniu się nowej odmiany sportu deski dedykowane do foili oraz skrzydła do nich. Na foilu zacząłem pływać rok temu i jestem tym zafascynowany. Od początku wiedziałem, że jest wiele do zrobienia w tej dziedzinie, gdyż wszystkie konstrukcje dedykowane do kite są stosunkowo nowe i jest wiele jeszcze do zrobienia i odkrycia na tym polu. Teraz pracuję nad rozwojem desek do foili i nad samymi skrzydłami. Konstrukcje desek i skrzydeł są oparte na moim pomyśle oraz własnym wykonaniu. Stosuję najlepsze dostępne materiały: karbon, kewlar, włókno szklane, żywice epoksydowe i inne. Moje konstrukcje przeznaczone są dla początkujących oraz średniozaawansowanych riderów, choć zaawansowani też są pozytywnie zaskoczeni właściwościami tak desek, jak i skrzydeł. Udało mi się stworzyć deskę o długości 120 cm i wadze 2,1 kg, która daje niesamowite odczucia w lewitacji braku dodatkowej wagi nad masztem. Od zawsze założeniem było zredukowanie wagi do niezbędnego minimum, przy zachowaniu odpowiedniej wytrzymałości. Ciekawym projektem jest deska Travel, która ma długość 90 cm i wagę 2,5 kg z osprzętem, co pozwala na spakowanie jej do bagażu lotniczego rejestrowanego bez dodatkowych opłat.

Droga Mariusza Sosnowicza do autorskich konstrukcji nie była łatwa. Dzięki cierpliwości, uporowi i wierze w sukces udało mu się osiągnąć cel.

– W roku 2015 z inspiracji Pawła Siwika urodził się projekt hydroskrzydła na aluminiowym fuselage i maszcie – mówi Mariusz. – Konstrukcja niestety nie wytrzymała obciążeń. Nie poddałem się i trochę poczytałem o hydrodynamice i wytrzymałości materiałów. Zasięgnąłem też rady u jednego z pionierów polskiego foilboardingu, Marka Rowińskiego.
Dzięki jego sugestiom zredukowałem powierzchnię oraz kąt natarcia przedniej lotki. Po kilku miesiącach powstał model hydroskrzydła z włókna węglowego oraz laminatu szklanego. Rdzeń masztu i kadłub to przekładka balsy 10mm oraz włókna szklanego. Powstał bardzo sztywny i odporny mechanicznie rdzeń, zalaminowany dodatkowo trzema warstwami węgla, zabezpieczonym z zewnątrz warstwą włókna szklanego. Do testów zaadoptowałem deskę RRD Fatallwave 5’8 i tak powstał FatallFoil. To był hardcore, nie byłem w stanie jej okiełzać – poszła w kąt. Wspólnie z Pawłem poszliśmy w kierunku race, aż spotkałem Jeffa D’Amico. Dzięki testom i sugestiom Jeff’a zmieniłem rozstaw strapów – ustawienie masztu względem deski i strapów, a przede wszystkim znowu miałem nadzieję, że to poleci. Deska przeszła modyfikacje, skróciłem ją z rufy i z dzioba ze 175 do 145cm i… poleciałem.

Jak spiszą się na wodzie i nad wodą konstruktorzy i ci, którzy zdecydują się przetestować ich hydrofoile, przekonamy się w czerwcu w Chałupach.

Co pokażą podczas czerwcowej imprezy zawodowcy:

Shinworld
Podczas zawodów Surf to Fly Summer Cup 2018, marka Shinnworld, której dystrybutorem w Polsce jest sklep Surf Hangar, będzie miała przyjemność zaprezentować aż 4 foile ze stajni Shinn. Wszystkie bazują na tym samym maszcie (cztery długości do wyboru) i fuzelarzu, więc są ze sobą kompatybilne. Pierwszym jest dobrze znany P foil, dzięki któremu od zeszłego roku setki osób na świecie przekonały się, że foil to łatwizna. Drugim, znanym od zeszłego roku foilem jest F. To szybkie freeridowe skrzydło, na którym można osiągnąć prędkość do 50 km na godzinę. Trzecim jest tegoroczna nowość foil Mega K, dzięki któremu osiąga się lewitację nawet bez latawca. Idealny do SUP, Surfingu, a także do pływania z latawcem w bardzo słabym wietrze. Ostatnim skrzydłem jest foil K – najbardziej uniwersalne, przyjazne już pływającemu użytkownikowi skrzydło z całej kolekcji. To foil do pływania w każdych warunkach, który w tym roku zapewne zyska ogromną popularność.

Osobą, która jest odpowiedzialna za hydrofoile i osobiście projektuje oraz testuje wszystkie skrzydła jest Mark Shinn, który prawdopodobnie również odwiedzi zawody w Chałupach.

Nobile
Marka Nobile zaprezentuje na testach dwie konstrukcje: Infinity Split Foil Oraz Skimfoil.

Najważniejsze zalety pierwszego modelu to konstrukcja „sandwich” gwarantująca wysoką odporność na uszkodzenia, duża sztywność zapewniająca świetną kontrolę nad hydrofoilem, rozmieszczenie finów w parze z profilem deski, co pozwala na wyjątkowe osiągi w jeździe pod wiatr. Ponadto konstrukcja CAP, dzięki której deska jest lżejsza, sztywniejsza i o wiele bardziej odporna na złamania.

Z kolei całkowicie nowa deska Skim Foil ma radykalnie zmieniony kształt dna i outline oraz budowę wewnętrzną. Dzięki temu uzyskano niższą wagę i większą sztywność. Wpływa to znacząco na jakość pływania na hydrofoilu. Ma bardzo cienki rdzeń, dzięki czemu stopy znajdują się bardzo blisko wody lub hydrofoila, co ułatwia sterowanie i czucie deski. Deck pokryty jest pianką EVA, zapewniającą komfort utrzymywania pozycji. Kanały wzdłuż deski znacząco poprawiają stabilność deski podczas pływania wave.
Zastosowano konstrukcję CAP o skrzynkowej budowie, w której brzeg klina drewnianego jest w pełni zabezpieczony laminatem. Dzięki temu deska jest lżejsza, sztywniejsza i o bardziej odporna na złamania.
Najważniejsze zalety to wspomniana konstrukcja CAP, duża sztywność zapewniająca świetną kontrolę nad hydrofoilem i rozmieszczenie dodatkowych finów w parze z profilem deski pozwalają na wyjątkowe osiągi w jeździe pod wiatr.

Neilpryde CR:X
Na zawodach będzie można przetestować hydroskrzydła CR:X, które wraz z zestawem trzech latawców o rozmiarach 7,10 i 13m jest propozycją monotypowej klasy od firmy Neilpryde na igrzyska olimpijskie w kitesurfingu. Firma od 2005 roku produkuje już sprzęt wykorzystywany w windsurfingowej klasie olimpijskiej RS:X.

Hydro-skrzydło Cr:X jest przede wszystkim bardzo dobrze wyważone i po oswojeniu się z cienką deską typu twin tip można stabilnie lewitować na wszystkich kursach względem wiatru. Konstrukcja jest podwójna, czyli po odłączeniu masztu i lotek oraz dokręceniu finów otrzymujemy zwykłego twin tipa – dwa w jednym. Maszt i lotki wykonane są z aluminium więc są stosunkowo ciężkie, ale sprzęt przez to jest tańszy i dość odporny na uderzenia mechaniczne.

Ponadto swoje konstrukcje na zawody w Chałupach dostarczą firmy SU-2 i Cabrinha.

 

PODZIEL SIĘ OPINIĄ