< Powrót
27
czerwca 2017
Tekst:
dol
Zdjęcie:
Ricardo Pinto

Święty Graal jedzie do Nowej Zelandii

Team Emirates New Zealand pod wodzą Petera Burlinga zwyciężył w 35 edycji Pucharu Ameryki. Wyspiarze pokonali obrońców pucharu, dowodzonych przez Jamesa Spithilla Amerykanów z Oracle Team USA, wygrywając 7:1.

– To niesamowita satysfakcja, wygrać w końcu Puchar Ameryki – powiedział szczęśliwy Burling. – Jestem po prostu dumny, że jestem częścią tego zespołu i mogę przywieźć puchar do domu. Chcę podziękować całemu krajowi za wsparcie.

Tegoroczna edycja Pucharu rozpoczęła się 25 maja na Bermudach, a faworytami byli od początku Amerykanie i Francuzi z zespołu Team France Groupama z Franckiem Cammasem za sterem. Załogi ścigały się w systemie dwa razy każdy z każdym, a do półfinału przeszły cztery najlepsze załogi. W finale – Louis Vuitton America’s Cup Challenger Playoffs – najlepsi byli Amerykanie, a za nimi uplasowali się nie Francuzi, a Nowozelandczycy.

Pucharowy wielki finał rozpoczął się 17 czerwca, a ekipa Emirates przystąpiła do rywalizacji z Amerykanami mając na koncie jeden punkt straty. Załoga Petera Burlinga okazała się bezkonkurencyjna, pozwalając ekipie Spithilla na zwycięstwo tylko w jednym wyścigu.

26 czerwca wszystko stało się jasne. Emirates rozstrzygnęli finał już w pierwszym poniedziałkowym starcie wygrywając rywalizację i pozostawiając konkurentów w polu.

To był naprawdę mocny odwet za porażkę sprzed czterech lat, kiedy Nowozelandczycy musieli uznać dominację Amerykanów. Najcenniejszy żeglarski puchar, sportowy Święty Graal wrócił do Auckland po 14 latach.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ