< Powrót
29
listopada 2018
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
Szymon Kuczyński
Szymon Kuczyński

Szymon Kuczyński przed nowym oceanicznym wyzwaniem

Po zakończonych sukcesami projektach „Maxus Solo Around” oraz „Call of the Ocean” Szymon Kuczyński planuje powrót na wielką wodę. Na Maxusie 22 ze stoczni Northman odbył dwa wokółziemskie rejsy i ustanowił rekord świata. Nadszedł czas na nowe wyzwania.

– Jacht spisywał sie znakomicie nie tylko podczas oceanicznych wypraw – mówi Szymon Kuczyński. – W przerwach miedzy kolejnymi eskapadami zamieniał się w regatowy bolid. W ramach Maxus Racing Team (stoczniowego zespołu regatowego) byliśmy jedną z czołowych ekip startującą w bałtyckich regatach.  Tegoroczne drugie miejsce w klasyfikacji końcowej Pucharu Bałtyku Południowego i wygranie klasyfikacji morskiej utwierdziło mnie w przekonaniu, że powinienem się skupić na regatach pełnomorskich. Dlatego naturalnym krokiem jest udział w imprezie transatlantyckiej Mini-Transat.

Start w rozgrywanych co dwa lata transatlantyckich regatach samotników może być albo ukoronowaniem żeglarskich marzeń,  albo początkiem oceanicznej kariery regatowej.  Szymon jako jeden z najbardziej doświadczonych polskich żeglarzy pełnomorskich,  zamierza walczyć o czołowe miejsca w tym niezwykłym wyścigu. Trzyletni program obejmuje starty i treningi na Bałtyku oraz dwa pełne sezony w gronie najlepszych żeglarzy z klasy we Francji, Włoszech czy Hiszpanii.

Wioska startowa Mini Transat 2015. Fot. Milka Jung

Kuczyński planuje starty na mini typu Vector 6.50 z szczecińskiej stoczni Yacht Service. Jacht zaprojektowany przez znanego francuskiego konstruktora Etienna Bertranda, to jedyna konstrukcja tej klasy budowana seryjnie w Polsce. Wybierana jest przez czołówkę światowych żeglarzy klasy Mini.

W przyszłym sezonie żeglarskim Szymon rozpocznie pływania i starty w bałtyckich regatach na jednostce treningowej. Równolegle w stoczni  Yacht Service rozpocznie się budowa docelowego jachtu startowego Vector 6.50. Od marca do października 2020 r. jacht będzie stale w drodze.  Planowane są sesje treningowe z czołówką klasy Mini 6.50 we Francji, Włoszech i Hiszpanii oraz regaty kwalifikacyjne wymagane przed startem w docelowej imprezie Mini-Transat w 2021 roku.

Podobnie będzie wyglądała pierwsza połowa sezonu 2021.  Ostatnie treningi i starty kwalifikacyjne będą miały miejsce w lipcu. Zostanie tylko miesiąc na ostatnie przygotowania, bo już we wrześniu 80 zawodników stanie we Francji na starcie transatlantyckiego wyścigu.

Klasa Mini 6.50 jest wyjątkowa w żeglarskim świecie. Na pograniczu żeglarstwa amatorskiego i bardzo profesjonalnego, na styku najnowocześniejszych technologii ze sprawdzonymi od lat rozwiązaniami. Jest przepustką do kariery oceanicznej. Mini 6.50 to jednostki przeznaczone do szybkiej pełnomorskiej żeglugi regatowej.  Łupinki o długości zaledwie 6,50 m zapewniają zerowy komfort, wysoki poziom adrenaliny oraz możliwość rywalizacji w jednej z najciekawszych klas na świecie. To z tej klasy  wywodzą sie najsłynniejsi żeglarze jak Michel Desjoyeaux, Ellen MacArthur, Loick Peyron, Samantha Davies, Kazimierz Jaworski czy Bernard Stamm. To prawdziwe cuda techniki i poligon, gdzie testowane są pionierskie materiały i rozwiązania techniczne. Wchodzą one potem do szerszego użytku w oceanicznych klasach regatowych (np. IMOCA Open 60, Class 40).

PODZIEL SIĘ OPINIĄ