parada żeglarska
< Powrót
6
lutego 2018
Tekst:
Dobrochna Nowak
Zdjęcie:
Szymon Kuczyński
maszt „Atlantic Puffina”

Szymon Kuczyński wolniej do celu – maszt Atlantic Puffina uszkodzony

W swoim rejsie solo non stop dookoła świata właśnie minął Przyladek Horn. Podczas przeglądania takielunku Szymon Kuczyński zauważył, że maszt „Atlantic Puffina” jest uszkodzony. To utrudnia żeglugę, ale jej nie przekreśla…

Dobę po minięciu kolejnego na trasie sztormu, wiatr przy Przylądku Horn osłabł. Jednak zafalowanie dało się Szymonowi mocno we znaki. W niedzielę wieczorem przekazał wiadomość, że po raz kolejny duża, załamująca się fala przechyliła znacznie jacht. Przechył wyniósł ponad 90 stopni, a w wodzie znalazły się antena AIS i wiatromierz znajdujące się na topie masztu.

Po przeglądzie takielunku Szymon zauważył uszkodzenie masztu: na wysokości ok. 2 metrów nad pokładem jest istotne wgniecenie profilu, co osłabia całą konstrukcję. W związku z tym niesione przez „Atlantic Puffina” żagle zostały mocno zredukowane by nie nadwyrężać kolumny masztu. Jacht płynie teraz znacznie wolniej, ok. 3 węzły, co utrudni Szymonowi ucieczkę przed kolejnym zbliżającym się mocnym wiatrem.

Ekipa brzegowa jest w stałym kontakcie ze specjalistami od takielunku oraz stocznią Northman, przygotowuje propozycję awaryjnego zabezpieczenia masztu. Szymon jest w bardzo dobrej kondycji, serdecznie pozdrawia i dziękuje za gratulacje związane z minięciem Przylądka Horn, ale zaznacza, że jak wspominał we wcześniejszej wypowiedzi – zanim odsapnie musi pokonać jeszcze ok 300 mil.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ