Szymon na Pacyfiku
Szymon Kuczyński wpłynął w niedzielę, 17 grudnia na Ocean Spokojny. Teraz przed nim najsłynniejszy z trzech przylądków – Horn.
Polski samotnik, który od 19 sierpnia żegluje w samotnym rejsie non stop dookoła świata pokonał już połowę trasy. 6,5-metrowy jacht „Atlantic Puffin” spisuje się dzielnie, choć kilka dni temu łódka zawadziła o jakąś przeszkodę. Na szczęście oba stery nie zostały uszkodzone, a w sobotę wieczorem, jeszcze na wysokości Tasmanii, Szymon już świętował zbliżające się pożegnanie z Oceanem Indyjskim.
Kilka miesięcy temu, przed startem do swojej samotnej wyprawy, Szymon w rozmowie z nami powiedział m.in.: – Doświadczenie wielu żeglarzy mówi, że jak się przejdzie Ocean Indyjski, to szanse na przepłynięcie południowego Pacyfiku są całkiem spore.
Szymon Kuczyński jest znakomitym i doświadczonym żeglarzem. Trwający rejs to jego druga samotna wyprawa dookoła globu, tym razem bez zawijania do portu. Wierzymy, że poradzi sobie z kolejnym wyzwaniem równie dobrze, jak ze wszystkimi dotychczasowymi.


