< Powrót
8
czerwca 2021
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
arch. Szymona Kuczyńskiego
Szymon Kuczyński
Szymon Kuczyński.

Szymon Kuczyński założył klub sportowy

Szymon Kuczyński założył Klub Sportowy Zew Oceanu. W Sulechowie – rodzinnym mieście słynnego żeglarza. W klubie będą się uczyć żeglarstwa najmłodsi mieszkańcy okolicznych miejscowości. Choć w okolicy nie brakuje jezior, to jedyne takie miejsce w gminie.

– Dziś klub mieści się w moim domu – wyjaśnia Szymon. – A na moim podwórku stoi kilka łódek, na których w przyszłości dzieciaki będą się uczyły podstaw żeglowania. W okolicy nie ma klubów żeglarskich, które odziedziczyłyby po minionym systemie jakieś zaplecze sprzętowe i lokalowe. Choć dookoła jest sporo jezior, są bardzo słabo wykorzystywane do uprawiania żeglarstwa, czy w ogóle aktywności związanej z wodą. Jeśli ktoś pływa, to ewentualnie na kajakach. Uznaliśmy, że warto stworzyć tu klub żeglarski.

Na razie flota klubu to trzy zdezelowane Optimisty ufundowane przez jeden z okolicznych hoteli i jeden stary Cadet zakupiony ze środków własnych. Wszystkie te łódki wymagają solidnego remontu.

– Właśnie laminuję pierwszą łódkę – mówi Szymon Kuczyński. – One nie będą klasowe, bo każda już ma sporą nadwagę spowodowaną wieloma warstwami laminatu, a i ja dołożę kolejne. Chodzi jednak o to, żeby dzieci mogły bezpiecznie uczyć się żeglarstwa. Na razie nie mamy żadnych ambicji sportowych. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Wyczuwam ostrożne zainteresowanie naszą inicjatywą. Kiedy niedawno byłem nad Jeziorem Wojnowskim ludzie podchodzili, pytali, kiedy wszystko ruszy i na jakich zasadach.

Jezioro Wojnowskie leży już za granicą gminy Sulechów, w gminie Kolesin. Także tam trudno mówić o żeglarskim boomie. Inicjatywa Szymona może być szansą na ożywienie tego wciąż niewykorzystanego w pełni akwenu.

– Niedaleko stąd płynie Odra, ale ona jest na tym odcinku dość niebezpieczna – wyjaśnia Szymon. – Żeglować na niej mogą tylko ludzie doświadczeni. Do nauki zdecydowanie się nie nadaje. Na szczęście mamy jeziora, a ja wybieram leżące najbliżej Jezioro Wojnowskie. Liczę na to, że w wakacje uda się sformować ze dwie, trzy grupy dzieciaków do szkolenia. Pełną parą najprawdopodobniej ruszymy jednak w przyszłym roku, kiedy otworzą się nowe możliwości dofinansowania. Teraz trudno mówić o jakimkolwiek wsparciu tego rodzaju działań, skoro samorządy borykają się z problemami wynikającymi z pandemii.

Pewną trudnością, z którą będzie musiał sobie poradzić KS Zew Oceanu jest brak kadry szkoleniowej. Szymon szuka instruktorów, którzy popołudniami mogliby prowadzić zajęcia z dziećmi, szkoląc je od podstaw.

– Na razie nie szukam trenera sportowego, bo nie mamy takiej floty – mówi żeglarz. – Chciałbym żeby szkoleniowiec uczący dzieci od podstaw był stąd, bo w Poznaniu, owszem są wykfalifikowani ludzie, ale musieliby ponad godzinę dojeżdżać na zajęcia do nas. To się nikomu nie będzie opłacać. Mam nadzieję, że znajdę odpowiednie osoby.

Na razie KS Zew Oceanu, klub na dorobku, działa prywatnym, oddolnym sumptem, ale jego założyciel wierzy, że inicjatywa spotka się z pozytywnym odzewem lokalnej społeczności.

Szymon Kuczyński (ur. 1980 r.) – w 2013 roku zwyciężył w pierwszej edycji regat „Setką przez Atlantyk”. Dwukrotnie samotnie opłynął ziemię na jachcie „Atlantic Puffin” (Maxus 22) w latach 2014-2016 i 2017-2018. Za drugim razem bez zawijania do portów. Jest trzecim Polakiem, który tego dokonał. Za oba rejsy uhonorowany nagrodą Rejs Roku – Srebrny Sekstant – w 2016 i 2018 roku. W  sierpniu 2020 roku na odkrytopokładowym mieczowym jachcie klasy 2020 razem z Anną Jastrzębską  w ciągu sześciu dni przepłynęli trasę z Gdyni do Świnoujścia. W tym samym roku, w listopadzie odbyli także trzytygodniową wyprawę pod hasłem Źródła Bałtyku – z Opatowa, gdzie Dunajec uchodzi do Wisły do Gdańska.  Byli za obie wyprawy wielokrotnie nagradzani.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ