Rejsy

Szymon Kuczyński: Trzy tygodnie to za mało, żeby nacieszyć się Wisłą

W piątek 20 listopada Szymon Kuczyński i Anna Jastrzębska zakończyli trzytygodniową wyprawę na jachcie 2020 pod hasłem Źródła Bałtyku. Żeglarze wyruszyli w trasę z Opatowa, gdzie Dunajec uchodzi …

szymonania 1
Galeria zdjęć (5) - zobacz wszystkie

W piątek 20 listopada Szymon Kuczyński i Anna Jastrzębska zakończyli trzytygodniową wyprawę na jachcie 2020 pod hasłem Źródła Bałtyku. Żeglarze wyruszyli w trasę z Opatowa, gdzie Dunajec uchodzi do Wisły, 1 listopada. Po trzech tygodniach dotarli do Narodowego Centrum Żeglarstwa w Gdańsku. Dziś mówią nam o swoich wrażeniach z rejsu.

– Jakie są wasze najważniejsze wrażenia z wyprawy #zrodlabaltyku?

Ania: – Przede wszystkim takie, że Wisła to przepiękna rzeka i bardzo żałujemy, że nie jest na całej długości szlakiem turystycznym w pełnym tego słowa znaczeniu. Z minimum infrastruktury, która pozwalałaby pływać po niej, choćby etapami.

– W sierpniu płynęliście wzdłuż wybrzeża Bałtyku z Gdyni do Świnoujścia, czym tamta wyprawa różniła się od tej?

A: – Oczywiście akwenem i jego uwarunkowaniami. To było zupełnie inne pływanie niż po Bałtyku. Miało swoją specyfikę i urok. W czym on tkwił, trudno mi powiedzieć, ale wyprawa przypomniała momentami górską wędrówkę. Rzeka wiła się przed nami, zmieniała. To działało uspokająco, a równocześnie  nie pozwalało na nudę. 4-5 godzin codziennej żeglugi mijało nie wiadomo kiedy.

Szymon: – Pływanie po Wiśle nie wymaga angażowania ogromnych środków. Wystarczy dostęp do jakiejś łatwej w transporcie łódki – kajaka, małej żaglówki. Jeszcze trochę dobrego ekwipunku, im lepszy, tym większy komfort podróży i biwakowania, ciepły i nieprzemakalny śpiwór, namiot, kuchenka do gotowania…

– Podczas wyprawy narzekaliście na dojmujący brak zaplecza tam, gdzie zdrowy rozsądek podpowiadał, że należałoby się go spodziewać…

Sz: – Nie każdy uprawia dziką turystykę i znika poza cywilizację na długie tygodnie. Nie chodzi mi oczywiście o to, żeby mariny były co 10 kilometrów na całej długości Wisły. Ale wolałbym, żeby w miejscowościach usytuowanych nad rzeką było cokolwiek. Żeby można było zostawić bezpiecznie łódkę i ekwipunek, pójść na zakupy, zwiedzać okolicę. Jeśli płynie się samemu lub w dwie osoby, robi się problem. Idąc do miasta nie zabierzemy ze sobą całego wyposażenia . Chciałbym też, żeby było tam podstawowe zaplecze socjalne – pomost do cumowania, możliwość uzupełnienia zapasów wody, dostęp do prądu, łazienka. Zwłaszcza na górnym i środkowym odcinku Wisły jest z tym bardzo słabo.

– Wisła powinna być turystyczną mekką Polaków?

Sz: – Nie chodzi o zrobienie z Wisły drugich Mazur czy Tatr zawalonych ludźmi. To osobny problem. Wprowadzanie zbyt wielu ułatwień powoduje, że ludzie czują się zwolnieni z odpowiedzialności i uważności. Nie chce im się porządnie do wyprawy przygotowywać. A to prosta droga do wzrostu wypadków. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, czym jest nurt rzeki, spłycenia. To zgubne. Nie można korzystać z rzeki bez odrobiny wyobraźni i wiedzy o niej. Teraz, kiedy właściwie nikt z Wisły nie korzysta, elektrownia Kozienice uważa, że skoro tak, to „my jesteśmy jedynymi gospodarzami rzeki i robimy swoje, możemy bezkarnie ją grodzić”.

– No właśnie, elektrownia Kozienice nieźle dała się wam we znaki i jest jednym z istotniejszych elementów tego, co można określić zbiorczo jako problemy żeglugowe na Wiśle.

Sz: – Tak. Kiedy zaczęliśmy wgryzać się w temat, okazało się, że w internecie są filmiki dotyczące tego problemu. Temat  utrudnień, czy wręcz niemożności pływania po Wiśle istnieje. Niestety sprawę dostrzegają nieliczni, a jeszcze mniejsza garstka stara się go nagłośnić i coś zmienić. No i mamy grupkę ludzi, za którymi nikt nie stoi kontra duży koncern energetyczny w Kozienicach. Sytuacja jest kuriozalna, jak w książce „Raport Pelikana”. Ludzie nie wiedzą co się dzieje za ich plecami, a kiedy dowiadują się o faktach, jest już za późno na odkręcenie spraw. Druga sprawa, że działalność takiej elektrowni powoduje zabijanie rzeki. Cierpi przyroda, giną tony ryb, narybek, wiele tarłowisk się nie odbywa, bo ryby nie mogą płynąć w górę rzeki. Wisła jest wykorzystywana właściwie tylko jednego – chłodzenia elektrowni. Taka zaborcza polityka sprawia, że ani tam nie ma turystyki, ani dzikości.

– Ale są odcinki, na których Wisła na dziką wygląda.

Sz: – Mimo że w wielu miastach na taką wygląda, dzika i czysta nie jest. Zanieczyszczenia wciąż do niej spływają. W wiele miejsc nie da się dopłynąć. Być może wodniacy powinni przeprowadzić coś na kształt rowerowej „masy krytycznej” i zacząć pływać dużymi grupami, może wtedy ktoś zwróciłby uwagę na te wszystkie problemy. Inaczej Wisła będzie za jakiś czas tylko kanałem przemysłowym.

– Dlaczego do tej pory nie powstało lobby, które działałoby na rzecz przywrócenia na Wiśle ruchu turystycznego w pełnym tego słowa znaczeniu?

Sz: – Powodów jest kilka. Często ludzie, którzy interesują się swoją rzeką, nie są skonsolidowani. Żyją w rozproszeniu w małych miejscowościach . Teoretycznie powinni być wspierani przez samorządy, ale tak się nie dzieje. Mimo że rolą samorządów jest wspieranie takich inicjatyw, tworzenie infrastruktury wodniackiej, czy choćby informowanie potencjalnych turystów o atrakcjach danego obszaru. Można za to te informacje znaleźć w internecie, głównie z inicjatywy lokalnych pasjonatów Wisły. W oficjalnych przewodnikach nic nie ma, a ostatnie bardziej kompleksowe opracowanie to książka Marka Kamińskiego sprzed 10 lat, w wielu miejscach już nieaktualna.

A: – Dobrym przykładem takiego odwrócenia się samorządu od Wisły jest Kraków. Bardzo nas to dziwi, że Wisła tam właściwie w świadomości społecznej nie istnieje. To ogromne, turystyczne miasto, z wielkim potencjałem, które swoich wiślanych możliwości nie wykorzystuje.

Sz: – Wisła jest w Krakowie traktowana jak większy staw w parku, nad którym można pospacerować. Było sporo inicjatyw wiążących mieszkańców miasta z wodą, były propozycje wodniackich inwestycji w budżecie obywatelskim – wszystko zostało odrzucone. Zresztą w Warszawie też w kwestii wodniackiego zagospodarowania Wisły jakichś szalonych postępów nie widać. Częściej  zdarzają się zakazy i obostrzenia.

– Trzy tygodnie wystarczyły na poznanie Wisły?

Sz: – Podróż była zdecydowanie za krótka. Trzy tygodnie to za mało, żeby w pełni nacieszyć się Wisłą i tym, co oferuje jej wybrzeże. Nie zdążyliśmy za wiele zobaczyć na lądzie. W samych miastach i miasteczkach zabytki kultury są liczne, nie mówiąc o walorach przyrodniczych. Fajnie byłoby zaszyć się gdzieś na cały dzień, obserwować ptactwo i inną zwierzynę. Więcej da się zobaczyć płynąc na krótszych odcinkach. Wisła to jednak kawał rzeki, jedna z najdłuższych w Europie. Taka wyprawa to duża podróż. Najlepiej płynąć bez ograniczeń terminami urlopów. Wtedy nie trzeba byłoby tak często korzystać z silnika, można płynąć wolniej, mniejszymi odcinkami. I wszystko super, ale wtedy dopływasz do elektrowni Kozienice. I zaczyna się robić  niebezpiecznie. Koncern powinien wybudować w tym miejscu coś w rodzaju śluzy, umożliwić całoroczną przeprawę.

– Coś pozytywnego o Wiśle można jednak powiedzieć?

Sz: – Cały czas ma się kontakt z przyrodą. Samo to, że jesteś na wodzie czyni podróż atrakcyjną. Po drodze spotykaliśmy nie tylko ryby, ale i bobry, sarny, ptaki. Woda, choć nie idealna, jest chyba czystsza niż przed laty. Miejsc do bezpiecznego biwakowania nie brakuje. Nie ma tam nurtu, są baseny spokojnej wody. Można się  popluskać, rozpalić ognisko, posiedzieć. Wisła jest bardzo różnorodną rzeką, co daje spore możliwości turystyczne.

– Czyli jest potencjał…

Sz: – Myślę, że rozsądne, zrównoważone planowanie infrastruktury i działalności turystycznej pozwoliłoby uniknąć „zadeptania” jej na skalę taką, jaką na lądzie obserwujemy w Tatrach, a na wodzie na Mazurach. Rzeka jest akwenem znacznie trudniejszym nawigacyjnie niż jezioro. To istotny czynnik „zaporowy”, który może sprawić, że próg dostępu do rzeki byłby nieco wyższy. Już nie wystarczy wsiąść na łajbę i odbić od brzegu. Trzeba jeszcze coś o tej rzece wiedzieć, umieć sobie radzić z jej specyfiką. Nie każdy zdecyduje się na pływanie po Wiśle, nie każdy będzie mógł po niej pływać. Tu trzeba wykazywać się większym rozsądkiem, bo wypadki mogą mieć tragiczne konsekwencje.

– Polecacie Wisłę żeglarzom, wodniakom?

Sz: – Na Wisłę warto się wybrać, niekoniecznie na kilkaset kilometrów, ale na mniejsze docinki. Po drodze czekają nie tylko ciekawe spotkania z przyrodą, ale przede wszystkim z ludźmi. Dzięki takim wyprawom powoli można zmienić istniejący stan rzeczy. W Polsce wielu ludzi nie docenia mieszkania nad wodą, no chyba że z tej wody – rzeki czy jeziora – żyje.

– Ile kilometrów przepłynęliście?

Sz: – Nie wiem dokładnie, ale na pewno ponad 770, minus odcinek w Warszawie, gdzie z powodu mostu pontonowego musieliśmy przewieźć się kawałek po lądzie na przyczepie.

– No to teraz chyba czas na Odrę?

Sz: – Odra to moja rzeka. Urodziłem się 7 kilometrów od niej. Zobaczymy, może wyruszymy na trasę odrzańską. Nie wiem, od którego momentu ona jest dostępna do spłynięcia, ale na pewno da się po niej popływać  jachtem albo kajakiem. Wcześniej myśleliśmy o Bugu, ale teraz chyba nie jest to możliwe. Poza tym mamy sporo innych rzek, na których można zrobić fajną pętlę: Brda, Noteć, Warta. Można tam pływać nie tylko kajakami, ale też mniejszymi, płaskimi łódkami, na przykład jachtem 2020, które wszędzie wejdą, na których prosto kładzie się maszt, bardzo przydatny, bo w sprzyjających warunkach można postawić żagle i pożeglować. Można też powiosłować, albo popłynąć na silniku. Nie jestem zwolennikiem silników, ale po tej wyprawie, kiedy korzystałem z elektrycznego, moje nastawienie do sprawy się zmieniło. Taką motorowodną turystykę mógłbym uprawiać.

Organizatorem rejsu był Szymon Kuczyński z Polskim Stowarzyszeniem Klasy 2020, a partnerem wyprawy firma PRO-AIR. Firma Profishing udostępniła żeglarzom silnik elektryczny Torqeedo.
Szymon Kuczyński (ur. 1980 r.) – w 2013 roku zwyciężył w pierwszej edycji regat „Setką przez Atlantyk”. Dwukrotnie samotnie opłynął Ziemię na jachcie „Atlantic Puffin” (Maxus 22) w latach 2014-2016 i 2017-2018. Za drugim razem był to rejs bez zawijania do portów. Tym samym, żeglarz został trzecim Polakiem, który dokonał tego wyczynu. Za ten rejs otrzymał polską nagrodę Rejs Roku – Srebrny Sekstant 2018.
← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Nowy numer magazynu Wiatr na wrzesień-listopad 2026 13 października 202600:39 Magazyn Wiatr: Baranowski i żagle z Gdańska u Nolana Historia Mateusz Praszczak · 1 min czytania Kapitan Krzysztof Baranowski, 88 lat, kurs na Durban 13 października 202600:34 Kapitan Baranowski 258 mil od Durbanu Rejsy Oskar Wojciechowski · 5 min czytania Dekoracja zwycięzców Szczecin Match Race 2026 na scenie z pucharem 12 października 202616:25 Szczecin Match Race 2026: wygrywa Jakub Gołębiowski Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 4 min czytania Stoisko Żeglarski.info na Poland Boat Show 2026Nasz patronat 12 października 202615:09 Poland Boat Show 2026: podsumowanie targów w Nadarzynie Biznes Oskar Wojciechowski · 8 min czytania Próchno i Rdza 2026Nasz patronat 12 października 202614:45 Próchno i Rdza 2026: sztorm w Helu, parada w Gdyni Turystyka Oskar Wojciechowski · 5 min czytania Długi drewniany rumpel osadzony na głowicy steru na pokładzie klasycznego jachtu 11 października 202620:15 Rumpel: co to jest i jak sterować rumplem Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat kursów jachtu względem wiatru z zaznaczonym martwym kątem i bajdewindem 11 października 202619:11 Bajdewind: co to jest i jak płynąć pod wiatr Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat jachtu mieczowego z zaznaczonymi na czerwono szotami grota i foka 11 października 202618:09 Szot: co to jest i jak się go używa na jachcie Baza wiedzy Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Kabestan szotowy na jachcie z czerwoną liną owiniętą wokół bębna i włożoną korbą 11 października 202617:11 Kabestan: co to jest i jak działa na jachcie Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat bomu zamocowanego do masztu z obciągaczem, topenantą, szotem i rozpiętym grotem 11 października 202616:05 Bom: co to jest i do czego służy na jachcie Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Jacht Faenol Stevena Goddarda na wodach przy Antigui 11 października 202615:11 Antigua Racing Cup 2027 odbędzie się od 17 do 21 marca Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Jesień w Szczecinie, materiały promocyjne Szczecińskiej Karty Turystycznej 11 października 202614:03 Szczecińska Karta Turystyczna: trzy dni za 30 zł i Turystyka Redakcja · 2 min czytania AC75 Luna Rossa na foilach podczas treningu w Cagliari 11 października 202613:01 Luna Rossa skróciła trening w Cagliari. Nurek Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Załoga Emirates Team New Zealand przy problemie z szotami foka na AC75 w Auckland 11 października 202611:00 Emirates Team New Zealand stracił 40 minut przez Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Jimmy Cornell, żeglarz oceaniczny i autor przewodników po trasach oceanicznych 11 października 202609:04 Jimmy Cornell: pół wieku rejsów i planowania tras Rejsy Andrzej Jaworski · 2 min czytania Piotr Cichocki z polską flagą na najwyższym stopniu podium w Portimão 11 października 202608:51 Cichocki podwójnym mistrzem świata w Portimão Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Stoisko Żeglarski.info na Poland Boat Show 2026 11 października 202607:59 Poland Boat Show 2026: co zobaczyć w weekend Biznes Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Dzień 3 Szczecin Match Race 11 października 202602:45 Szczecin Match Race: Gołębiowski wygrał Round Robin Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Trzech żeglarzy Aspire z uniesionymi rękami na pokładzie jachtu klasy 5.5 Metre w Lavrion 11 października 202601:33 Aspire wygrywa mistrzostwa świata 5.5 Metre w Lavrion Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie 10 października 202612:23 Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Mike Gemperline's Defiance team finish 3rd in the Allstate Sugar Bowl J/22 Worlds at New Orleans 10 października 202612:09 Glenn Darden i Baby Doll mistrzami świata J/22 w Nowym Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Morka MSPiR 9 października 202614:59 MORKA przed chrztem w Trzebieży. SAR zapowiada Biznes Mateusz Praszczak · 1 min czytania Podsumowanie sezonu 2026 - Centrum Żeglarskie 9 października 202613:39 Centrum Żeglarskie w Szczecinie kończy sezon z ośmioma Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Offshore Double Handled 9 października 202611:11 World Sailing zapowiada konsultacje o technologiach w Sport i regaty Mateusz Praszczak · 1 min czytania