Tymoteusz Bendyk: Będziemy walczyć o start w Tokio
Największy w tym roku sukces osiągał zdobywając wicemistrzostwo świata na katamaranie A-klasy. Ma też na koncie tytuł mistrza Polski zdobyty z Anną Świtajską na dwuosobowym katamaranie F18. W rozmowie z Żeglarski.info Tymoteusz Bendyk (UKS Navigo Sopot) opowiada o planach na przyszły rok.
– W sobotę odebrał pan wyróżnienie dla najlepszego pomorskiego żeglarza. Takie uznanie na pewno cieszy zawodnika związanego z naszym regionem.
– To był bardzo intensywny tydzień, bo tuż przed galą w Przywidzu byłem w Warszawie, gdzie wspólnie z klubową koleżanką i partnerką regatową Anią Świtajską odebraliśmy nominacje do kadry narodowej. Natomiast podczas Pomorskiej Gali Żeglarskiej okazało się, że otrzymałem tytuł Pomorskiego Żeglarza Roku 2017. Takie wyróżnienie to dla mnie powód do dumy, tym bardziej, że jestem z Pomorza, tu się wychowałem i tu trenuję od początku kariery sportowej. Cieszę się, że mój wysiłek i osiągnięte sukcesy zostały zauważone i docenione.
– Doceniono pańskie starty w A-klasie i F18, ale wspólnie z Anią chcecie przesiąść się na inną łódkę…
– Tak, planujemy starty w dwuosobowej klasie Nacra 17. Naszym celem jest wywalczenie nominacji na igrzyska w Tokio na tej łódce.
– Pływaliście już na Nakrze?
– Jak dotąd nie. Katamaran jest zamówiony, dotrze do nas w kwietniu. Wtedy będziemy mieli okazję pływać na niej pierwszy raz. W minionym sezonie startowaliśmy na katamaranie Formuła 18 i potraktowaliśmy tę klasę, jako przygotowawczą do startów na Nakrze. Udało się nam wywalczyć w mistrzostwo Polski, a na mistrzostwach świata zajęliśmy drugie miejsce w srebrnej flocie. Uważam, że to całkiem dobry wynik.
– Ale nie będziecie czekać do kwietnia i w zimie też planujecie wspólne treningi?
– W lutym będziemy na dwutygodniowym zgrupowaniu na F18 w Grecji. Na szczęście nie jedziemy tam sami. Kuba Surowiec i Kasia Goralska (UKS Navigo Sopot) będą z nami i będziemy mieli z kim się zmierzyć. Bez sparingpartnerów trudno cokolwiek doskonalić podczas treningu, brak motywacji do wysiłku. Nie wiadomo, w jakiej się jest formie, bo nie ma punktu odniesienia w postaci wyników konkurencji.
– A kiedy w kwietniu odbierzecie nową Nacrę, pojedziecie na zgrupowanie za granicą?
– Chcemy jak najwięcej trenować w Polsce, żeby nie tracić czasu na podróże. Poza tym mamy zaplanowane trzy starty w regatach miedzynarodowych. Najważniejszy będzie ten sierpniowy na żeglarskich mistrzostwach świata w Aarhus. To będzie pierwszy etap walki o kwalifikacje do igrzysk w Tokio dla poszczególnych państw. Czy uda nam się dostatecznie przygotować do tych regat – zobaczymy. Nie będziemy mieli zbyt wiele czasu na treningi, ale na szczęście to nie będzie ostatnia szansa na zdobycie kwalifikacji. Wierzę, że z każdym kolejnym startem będzie szło nam coraz lepiej.
– A jak do tej pory pływało się wam razem?
– Bardzo dobrze. Miniony sezon to był czas na testy, sprawdzenie się w duecie. Na łódce muszą być dwie osoby, które dobrze się rozumieją i mają podobną wizję, jak skutecznie żeglować. Trudno byłoby osiągać sukcesy w atmosferze kłótni i nieporozumień. A my z Anią mamy wspólny cel i konsekwentnie dążymy do jego realizacji.
– Ale pływanie na nowej klasie może początkowo sprawiać problemy.
– Nacra 17 jest dwuosobową klasą latającą. Ja mam spore doświadczenie w pływaniu na foilach. Z kolei Ania dużo pływała w klasie dwuosobowej, choć bez foili. Teraz będziemy musieli połączyć nasze doświadczenia, żeby stworzyć skuteczny zespół w nowej klasie. Trochę inna jest technika pływania, specyfika pracy w duecie, inna jest prędkość łódki. Z drugiej strony to wciąż jest żeglarstwo, więc ogólne zasady są takie same. Zresztą, przy przejściu na inną klasę zawsze trzeba się przystosować do nieco innych warunków, ale ostatecznie przecież chodzi o to samo. Nie powinno być problemów.
– Czy zima to dla pana okazja do odpoczynku po intensywnym sezonie startowym?
– Zimą, przynajmniej na razie, nie pływamy. Ale to nie znaczy, że mogę sobie odpuścić. Przerwa między startami to bardzo ważny okres. Dlatego sześć razy w tygodniu spędzam kilka godzin na siłowni na treningach wydolnościowym i siłowym. A w lutym będzie czas na pierwsze treningi przed kolejnym, bardzo intensywnym sezonem.
Tymoteusz Bendyk – ur. 1990
klub: UKS Navigo Sopot
trener klubowy: Jacek Noetzel
wybrane sukcesy:
2017 – wicemistrz świata A-class
2017 – mistrz Polski Formuła 18 (z Anną Świtajską)
2017 – 3 miejsce Grand Prix Gdynia w klasie 49er (z Jackiem Nowakiem)
2016 – mistrz Polski katamaranów w A-class
2016 – zdobywca Pucharu Polski 2016 A-class
2016 – zdobywca Pucharu Volvo Gdynia Sailing Days A-class


