Sport i regaty

Walka o Rio, walka o budżet

Tomasz Januszewski i Jacek Nowak, należący do grona najlepszych polskich żeglarzy ścigających się w klasie 49er, walczą o olimpijską kwalifikację na igrzyska w Rio de Janeiro. Cel jest …

Nowak januszewskinowak januszewski 2015 10 05
Galeria zdjęć (1) - zobacz wszystkie

Tomasz Januszewski i Jacek Nowak, należący do grona najlepszych polskich żeglarzy ścigających się w klasie 49er, walczą o olimpijską kwalifikację na igrzyska w Rio de Janeiro. Cel jest na wyciągnięcie ręki, ale na poziomie mistrzowskim zapał i ciężka praca nie wystarczą, by osiągnąć sukces. Potrzebne są też całkiem spore pieniądze.

Żeby je zdobyć, żeglarze zdecydowali się na ogłoszenie zbiórki publicznej w internecie. Poprosili o wsparcie na portalu PolakPotrafi zajmującym się finansowaniem społecznościowym. Chcieli w ten sposób uzyskać 150 tys. zł. Nie udało się. Z pomocą przyszedł mBank, który częściowo pokrywa koszty regatowego przedsięwzięcia.

Z Jackiem Nowakiem, połową żeglarskiego duetu, rozmawiamy nie tylko o pieniądzach.

– Zacznijmy jednak od pieniędzy. Jesteście utytułowanymi żeglarzami, macie wsparcie Polskiego Związku Żeglarskiego, a szukacie pieniędzy na zewnątrz. Dlaczego?

– Rzeczywiście, jesteśmy pod skrzydłami PZŻ i Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz częściowo w programie Energa Sailing Team. Od Związku otrzymujemy ogromne wsparcie. Jednak mamy plany poza programem PZŻ. Za pieniądze sponsora udało się nam wystartować w regatach we Włoszech. Start we Francji też pokryliśmy z prywatnych pieniędzy. Planując starty w Australii czy Nowej Zelandii, chcemy mieć komfort funkcjonowania tam. Chodzi o możliwość wynajęcia lepszego lokum, normalnego, pełnowartościowego żywienia się. Chcemy także wystartować w tym roku w trzech imprezach w Miami, między innymi w Pucharze Świata. Byliśmy tam w ubiegłym roku i bardzo wiele nam to dało. Zazwyczaj sezon rozpoczynaliśmy w marcu startem na Majorce, ale tym razem zaczęliśmy właśnie w Stanach Zjednoczonych. To pozwoliło nam wypaść dobrze na Majorce, zajęliśmy szóste miejsce.

– Dlaczego chcecie ściągać się w Australii albo Nowej Zelandii? Decydują lepsze warunki pogodowe i fala, czy może udział innych znakomitych żeglarzy? Jeśli chodzi o pogodę, zima w Hiszpanii jest dość ciepła…

– Najlepsze załogi już nie jeżdżą do Hiszpanii. Tam są warunki do treningów technicznych, nauki żeglarstwa. Jest rzeczywiście dość ciepło i dość tanio. Ale najlepsi są tam, gdzie najważniejsze regaty. Czyli na przykład na Antypodach. W grudniu wybieramy się też do Rio de Janeiro. W Pucharze Brazylii zmierzą się najlepsi zawodnicy. I ten wyjazd finansuje nam PZŻ.

– Czy inne załogi także szukają wsparcia poza oficjalnymi strukturami związku?

– Zdarza się, choć na przykład Paweł Kołodziejski i Łukasz Przybytek są objęci całościowym programem Energa Sailing, są jego twarzami. Zimą byli w Australii, mieli możność rywalizowania z silną stawką, my w tym czasie startowaliśmy w Abu Dhabi.

– Od czego zależy, kto jest finansowany całościowo, a kto tylko częściowo?

– Od grupy, w której dana ekipa się znajduje. Kiedyś to były cztery kolejne grupy. Dziś określa się je kolorami. My dzięki udanemu występowi na Majorce, przeskoczyliśmy z grupy brązowej do złotej. Dzięki temu udział w mistrzostwach świata mamy finansowany. Jednak starty w mistrzostwach Europy musieliśmy opłacić z własnych funduszy. To był tak zwany drugi etap finansowania, który polega na tym, że jeśli zdobędziemy stawiane przed nami minimum, dostaniemy zwrot kosztów.

– Poza kosztami udziału w regatach, przelotami, transportem łódki, zakwaterowaniem, dość kosztowne jest też utrzymanie i naprawa sprzętu. Na to też zbieracie fundusze?

– Tak. Liny, kabestany, pianki – to wszystko kosztuje, a nie są one objęte finansowaniem z PZŻ. Te rzeczy mają niebagatelny wpływ na prędkość łódki i efektywność żeglugi oraz komfort pracy. Na naszym poziomie nie możemy pozwolić sobie na oszczędzanie przy zakupie linek do genakera. 25 metrów linki po 25 złotych za metr. A musimy mieć drugą taka samą na zapas. No i właśnie między innymi na to potrzebujemy pieniędzy z zewnątrz.

– W internecie chcieliście zebrać 150 tysięcy złotych. Internauci byli gotowi przekazać około 30 tysięcy. Uda się wam zebrać od sponsorów choćby część zaplanowanej sumy?

– Na razie, do końca roku, pozostajemy pod opieką banku, który przekazał nam 50 tysięcy. To też nie jest mało. Zamówiliśmy już nowy komplet żagli i mamy zabezpieczenie na zimę, na starty w Miami czy w Argentynie.

– Sezon dzięki temu macie bardzo długi, a właściwie niemal nieprzerwany. To powoduje logistyczne komplikacje…

– Pod koniec listopada kończymy regaty w Buenos Aires, a już w styczniu chcemy startować w Stanach. W tym czasie łódka musi trafić z jednego kontynentu na drugi. Wiele wskazuje na to, że pojedziemy tam z ramienia PZŻ, ale i tak jesteśmy finansowo zabezpieczeni.

– Bez finansowej pomocy PZŻ nie dotarlibyście tak wysoko w rywalizacji sportowej?

– Jesteśmy w okresie przygotowawczym do igrzysk, pływamy na poziomie mistrzowskim i mamy tego świadomość. Na tym etapie liczy się każda złotówka. Kasa szybko się rozpływa, a 49er to klasa dość droga. Polski Związek Żeglarski daje nam naprawdę dużo. W Europie to jest zorganizowane inaczej. Nie ma takiego instytucjonalnego wsparcia. Z drugiej strony, tam są inne stawki zarobków. W Niemczech landy przekazują pieniądze klubom, a kluby finansują poszczególnych zawodników. U Szwedów na ogół koszty pokrywane są z pieniędzy sponsorów. Tylko tam z kolei sponsorzy mogą sobie odpisywać darowizny od podatków.

– Ubiegacie się o nominację olimpijską. Tymczasem walka w polskiej kadrze jest wciąż nierozstrzygnięta.

– Jedynym pewniakiem jest Kacper Ziemiński na Laserze. Co do reszty, to wielka niewiadoma. Nie możemy jednak o tym teraz myśleć. Skupiamy się na przygotowaniach i na tym, by jak najlepiej wypaść na najważniejszych imprezach. W najbliższym czasie lecimy do Buenos Aires. Będziemy tam trenować na akwenie mistrzostw świata z ludźmi z pierwszej dwudziestki światowego rankingu. Co ważne, ci najlepsi chcą z nami trenować, pytają o nasz kalendarz treningów. Szkoda, że jeszcze do Polski nie chcą przyjeżdżać, ale może z czasem… W Argentynie będziemy dwa tygodnie, potem wracamy na dziesięć dni i lecimy na sześć dni przed mistrzostwami, żeby jeszcze coś poprawić. Będziemy więc mocno zapracowani. A w przyszłym roku czekają nas miedzy innymi regaty w Miami i na Majorce. W Miami niektóre reprezentacje narodowe mają swoje eliminacje do igrzysk. Niemcy, Brytyjczycy – warto tam być i zmierzyć się z nimi.

– Działacie według pewnego schematu – jest impreza w jakimś zakątku ziemi, a wy przyjeżdżacie do tego miejsca przynajmniej raz, bywa że na długo przed startem w tych konkretnych zawodach. Rozpoznajecie teren?

– Zdecydowanie tak. To konieczne i bardzo przydatne. Tę metodę zawdzięczamy naszemu trenerowi, który jest bardzo doświadczonym szkoleniowcem i byłym zawodnikiem. Przed imprezą robimy zwiad, wyciągamy z terenu maksymalnie dużo informacji. Na przykład w Porto taki wyjazd bardzo nam się przydał, bo tam są duże pływy. Mogliśmy je poznać, dostosować nasz plan do warunków panujących na miejscu.

– W staraniach o olimpijski awans rywalizujecie z kolegami z kadry. Czujecie presję i dyskomfort tej sytuacji?

– Nie jest tak źle. Na treningach docieramy się, trenujemy w grupie sześciu łódek na ciasnej trasie z dużą liczba manewrów. Liczymy tutaj każde metry, a wszystkie manewry dopracowujemy do perfekcji. Krótka trasa wymusza ich wiele, a te powodują sytuacje protestowe, które trzeba przewidywać i wiedzieć jak postępować Ale nikt nie robi z tego problemu. Na lądzie nie ma rywalizacji między nami. Na pierwsze zgrupowanie jedziemy razem, mieszkamy razem. Podczas regat z kolei, będziemy mieszkać oddzielnie, ponieważ uważamy to za lepsze rozwiązanie, biorąc pod uwagę rangę imprezy.

– A jak oceniasz wasze przygotowanie do warunków panujących w Rio, na Zatoce Guanabara?

– W każdych warunkach i w każdej sytuacji musimy pływać na odpowiednim poziomie. Jednak trasy zlokalizowane poza Zatoką Guanabara wymagają wysokiej formy fizycznej i opanowania łódki. Fala z oceanu jest naprawdę spora. Przygotowujemy się na nieduży wiatr. Regaty preolimpijskie rozegrane były dokładnie rok przed igrzyskami. O tej porze roku średnia wiatru to mniej więcej dziesięć węzłów w samej zatoce. Za to na zewnątrz dochodzi do dwudziestu pięciu węzłów. Góry otaczające miasto i zatokę powodują dziwny kocioł termiczny. Żadna prognoza nie jest w stanie przewidzieć co i jak. Tylko prognozy z oceanu, spoza zatoki się sprawdzają.
Minusem w Rio będzie też lokalizacja wioski olimpijskiej – jakieś czterdzieści kilometrów od akwenu. Gdyby udało się nam zakwalifikować do igrzysk, prawdopodobnie będziemy mieszkać gdzieś bliżej, razem ze sztabem trenerskim. To są najważniejsze zawody w życiu, a my jesteśmy nauczeni minimalizować ryzyko. Wykluczamy kontuzje spowodowane innym sportem niż żeglarstwo, więc i chcemy też być jak najbliżej miejsca akcji, wykluczając nieprzewidziane sytuacje.

– Wróćmy jeszcze na koniec do finansów. Nie zebraliście stu pięćdziesięciu tysięcy, ale wspiera was mBank. Jak długo potrwa to wsparcie?

– Do końca 2016 roku. Na razie mamy wspomniane fundusze do końca 2015 roku. Potem będziemy rozmawiać o dalszej współpracy. Jesteśmy dobrej myśli. Ten bank na ogół finansuje projekty związane z branża inżynierską, naukami ścisłymi, a nam udało się jakoś przekonać ich do siebie. My jesteśmy zadowoleni z tej współpracy i oni chyba nie żałują.

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Nowy numer magazynu Wiatr na wrzesień-listopad 2026 13 października 202600:39 Magazyn Wiatr: Baranowski i żagle z Gdańska u Nolana Historia Mateusz Praszczak · 1 min czytania Kapitan Krzysztof Baranowski, 88 lat, kurs na Durban 13 października 202600:34 Kapitan Baranowski 258 mil od Durbanu Rejsy Oskar Wojciechowski · 5 min czytania Dekoracja zwycięzców Szczecin Match Race 2026 na scenie z pucharem 12 października 202616:25 Szczecin Match Race 2026: wygrywa Jakub Gołębiowski Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 4 min czytania Stoisko Żeglarski.info na Poland Boat Show 2026Nasz patronat 12 października 202615:09 Poland Boat Show 2026: podsumowanie targów w Nadarzynie Biznes Oskar Wojciechowski · 8 min czytania Próchno i Rdza 2026Nasz patronat 12 października 202614:45 Próchno i Rdza 2026: sztorm w Helu, parada w Gdyni Turystyka Oskar Wojciechowski · 5 min czytania Długi drewniany rumpel osadzony na głowicy steru na pokładzie klasycznego jachtu 11 października 202620:15 Rumpel: co to jest i jak sterować rumplem Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat kursów jachtu względem wiatru z zaznaczonym martwym kątem i bajdewindem 11 października 202619:11 Bajdewind: co to jest i jak płynąć pod wiatr Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat jachtu mieczowego z zaznaczonymi na czerwono szotami grota i foka 11 października 202618:09 Szot: co to jest i jak się go używa na jachcie Baza wiedzy Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Kabestan szotowy na jachcie z czerwoną liną owiniętą wokół bębna i włożoną korbą 11 października 202617:11 Kabestan: co to jest i jak działa na jachcie Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat bomu zamocowanego do masztu z obciągaczem, topenantą, szotem i rozpiętym grotem 11 października 202616:05 Bom: co to jest i do czego służy na jachcie Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Jacht Faenol Stevena Goddarda na wodach przy Antigui 11 października 202615:11 Antigua Racing Cup 2027 odbędzie się od 17 do 21 marca Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Jesień w Szczecinie, materiały promocyjne Szczecińskiej Karty Turystycznej 11 października 202614:03 Szczecińska Karta Turystyczna: trzy dni za 30 zł i Turystyka Redakcja · 2 min czytania AC75 Luna Rossa na foilach podczas treningu w Cagliari 11 października 202613:01 Luna Rossa skróciła trening w Cagliari. Nurek Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Załoga Emirates Team New Zealand przy problemie z szotami foka na AC75 w Auckland 11 października 202611:00 Emirates Team New Zealand stracił 40 minut przez Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Jimmy Cornell, żeglarz oceaniczny i autor przewodników po trasach oceanicznych 11 października 202609:04 Jimmy Cornell: pół wieku rejsów i planowania tras Rejsy Andrzej Jaworski · 2 min czytania Piotr Cichocki z polską flagą na najwyższym stopniu podium w Portimão 11 października 202608:51 Cichocki podwójnym mistrzem świata w Portimão Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Stoisko Żeglarski.info na Poland Boat Show 2026 11 października 202607:59 Poland Boat Show 2026: co zobaczyć w weekend Biznes Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Dzień 3 Szczecin Match Race 11 października 202602:45 Szczecin Match Race: Gołębiowski wygrał Round Robin Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Trzech żeglarzy Aspire z uniesionymi rękami na pokładzie jachtu klasy 5.5 Metre w Lavrion 11 października 202601:33 Aspire wygrywa mistrzostwa świata 5.5 Metre w Lavrion Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie 10 października 202612:23 Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Mike Gemperline's Defiance team finish 3rd in the Allstate Sugar Bowl J/22 Worlds at New Orleans 10 października 202612:09 Glenn Darden i Baby Doll mistrzami świata J/22 w Nowym Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Morka MSPiR 9 października 202614:59 MORKA przed chrztem w Trzebieży. SAR zapowiada Biznes Mateusz Praszczak · 1 min czytania Podsumowanie sezonu 2026 - Centrum Żeglarskie 9 października 202613:39 Centrum Żeglarskie w Szczecinie kończy sezon z ośmioma Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Offshore Double Handled 9 października 202611:11 World Sailing zapowiada konsultacje o technologiach w Sport i regaty Mateusz Praszczak · 1 min czytania