parada żeglarska
< Powrót
2
listopada 2016
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
WrOZŻ

Wrocławski Okręgowy Związek Żeglarski: Stawiamy na sport

5 listopada w Klubie Żeglarskim Port Uraz sezon zakończy Wrocławski Okręgowy Związek Żeglarski. Przy tej okazji sprawdzamy, co słychać u dolnośląskich wodniaków, z jakimi problemami się borykają i jakie mają plany.

Podczas zamknięcia sezonu, które rozpocznie się o godzinie 16, Wrocławski Okręgowy Związek Żeglarski zamierza przede wszystkim nagrodzić młodzież i trenerów za osiągnięcia sportowe.

– Klasa Optimist to główny i najważniejszy motor rozwoju żeglarstwa w kraju – tłumaczy Wojciech Nowak, p.o. prezesa WrOZŻ. – Rozwija się w sposób naturalny, bo sponsorami są rodzice. Związek temu patronuje i na ile możliwe, wspiera. Na zakończeniu sezonu będziemy więc nagradzać przede wszystkim młodych zawodników, trenerów z Uczniowskich Klubów Sportowych i rodziców.

We WrOZŻ od 2015 roku działa nowy Zarząd, na czele którego stanął Wojciech Nowak, żeglarz z wrocławskiego klubu „Na Fali” i kierownik Ośrodka Sportów Wodnych nad Zalewem Mietkowskim we Wrocławiu, przez wiele lat zaangażowany w działania na rzecz otwarcia Wrocławia i województwa na Odrę i promowania spędzania czasu nad tą rzeką.

– Podstawowy cel, który przed sobą postawił Zarząd już osiągnęliśmy – tłumaczy Wojciech Nowak. – Przede wszystkim uspokoiliśmy nastroje w środowisku. Udało się też przekonać kluby, żeby organizowały kursy żeglarskie za pośrednictwem Związku, co było ważne dla naszych finansów. Przeprowadziliśmy więcej regat w klasie Optimist, organizowaliśmy też wydarzenia nad Zalewem Mietkowskim, np. majówkę. Tego typu imprezy nie mają charakteru sportowego, ale są skierowane do mieszkańców, którzy mamy nadzieję, będą traktować żeglarstwo jako sposób wypoczynku i spędzania wolnego czasu.

– Naszym głównym polem działalności jest sport – klasy Optimist, Omega, Laser i Cadet – wyjaśnia Mariusz Czarnecki, członek Zarządu WrOZŻ ds. promocji i kontaktu z mediami. – Przy Moście Millenijnym we Wrocławiu, na spokojnej odnodze Odry, organizujemy regaty, tam też dzieciaki na co dzień trenują. Jest to fajna promocja żeglarstwa, bo to blisko centrum Wrocławia. Kilka lat temu organizowaliśmy również regaty w ścisłym Śródmieściu, ale przez remonty musieliśmy je zawiesić.

Dolnośląskie żeglarstwo nie jest jednak wolne od problemów. Dużym echem odbił się w środowisku zwłaszcza upadek Jacht Klubu AZS Wrocław, jednego z najbardziej zasłużonych dla regionu.

– Podstawowym problemem są pieniądze – mówi Mariusz Czarnecki. – Działamy i rozwijamy się, ale ze sponsorami byłoby łatwiej. W tym roku z powodu braku funduszy nie udało nam się zorganizować regat Omeg. Nie wydaliśmy także, dobrze odbieranego w środowisku, pisma „Szkwał” – koszty były zbyt wysokie.

Mimo położenia większego nacisku na sport, Związek nie zrywa z przeszłością i kontynuuje projekty, z których słynie od lat. Szczególnie dotyczy to wypraw polarnych.

– Nasi żeglarze już na początku lat 80. dopłynęli do Jan Mayen, potem była Islandia, północna Norwegia, Spitsbergen – opowiada Ewa Skut, żeglarka i wieloletnia prezes WrOZŻ. – W 1995 roku jacht Jacht Klubu AZS Wrocław „Panorama”, jako drugi po „Gedanii”, przekroczył krąg polarny i dopłynął do Antarktyki. I cały czas jesteśmy aktywni.

Na 2017 rok szykowana jest kolejna wyprawa, jednak jej szczegóły nie są jeszcze znane.

WrOZŻ swoje początki wywodzi od 1957 roku, kiedy powstał tu okręg Polskiego Związku Żeglarskiego. Wprawdzie w pierwszych latach działalności lokalni żeglarze pływali głównie po wodach śródlądowych, ale już w połowie lat 70. Jacht Klub AZS Wrocław wzbogacił się o pełnomorski jacht „Balladyna”. Na nim Dolnoślązacy w 1979 roku po raz pierwszy pokonali Atlantyk, a rok później przekroczyli koło podbiegunowe w rejsie dookoła Islandii.

Związek nie zapomina o historii dolnośląskiego żeglarstwa, przez którą przewinęły się takie nazwiska jak Krzysztof Baranowski, samotnik i założyciel Szkoły pod żaglami, Ludomir Mączka, podróżnik i uczestnik pionierskich rejsów polarnych, i Bolesław K. Kowalski, kapitan w pierwszych polskich rejsach dalekomorskich. W związku z tym w przyszłym roku, na 60-lecie działalności, ma specjalne plany.

– Z okazji rocznicy chcielibyśmy zrobić wystawę fotograficzną o żeglarskim Wrocławiu – mówi Mariusz Czarnecki. – Mamy też pomysł na dużą wyprawę, ale jeszcze nie mogę zdradzać szczegółów.

Wrocławski Okręgowy Związek Żeglarski
ul. Borowska 1-3, 50-529 Wrocław
p.o. prezesa Zarządu: Wojciech Nowak
Kluby zrzeszone: 31
Liczba żeglarzy: ok. 1100

Strona internetowa: www.wroozz.wroclaw.pl

PODZIEL SIĘ OPINIĄ