< Powrót
13
stycznia 2018
Tekst:
dol
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann

Żeglarski szczyt w Gdańsku

O sposobach na upowszechnienie i rozwój żeglarstwa oraz o bieżących problemach środowiska rozmawiali uczestnicy Konwentu Okręgowych Związków Żeglarskich i Stowarzyszeń Konkurencji Priorytetowych. Spotkanie odbyło się w sobotę 13 stycznia w Narodowym Centrum Żeglarstwa AWFiS w Górkach Zachodnich.

Do Gdańska przyjechali prezesi i członkowie władz okręgowych związków z całego kraju. Obecni byli też przedstawiciele najważniejszych klas żeglarskich i członkowie zarządu PZŻ. Omawiana była strategia działalności Polskiego Związku Żeglarskiego na lata 2018-2021.

– W mojej wizji PZŻ jest organizacją działającą profesjonalnie i skutecznie realizującą swoje działania, uczestniczącą aktywnie w życiu społecznym – powiedział do zgromadzonych Tomasz Chamera, prezes PZŻ, witając gości. – Związek musi zbudować lub odbudować swój wizerunek publiczny, który definiowany będzie poprzez aktywną komunikację i współpracę z naszym otoczeniem, a swoje zadania powinien określać poprzez głos środowiska, a nie indywidualne pomysły członków zarządu czy innych wąskich grup zarządzających poszczególnymi strukturami organizacji. Chcę, byśmy skonfrontowali pomysły przedstawicieli okręgowych związków żeglarskich na rozwój naszej dyscypliny z pomysłami wypracowanymi przez zarząd Polskiego Związku Żeglarskiego. Proponuję, by główne tematy, o których będziemy rozmawiać skupiły się wokół pięciu obszarów: szkolenia i upowszechniania żeglarstwa, sportu, żeglarstwa morskiego i śródlądowego oraz budżetu.

Zgodnie z tym założeniem kilkudziesięcioro uczestników spotkania podzieliło się na pięć zespołów roboczych i przeprowadziło dyskusje o najistotniejszych problemach związanych z poszczególnymi kwestiami. Efektem rozmów było wypracowano kilkunastu zagadnień, wokół których skupiać się będą dalsze prace lokalnych działaczy żeglarskich we współpracy z Zarządem PZŻ.

– 95 procent działań naszego związku skupia się na kadrach narodowych w poszczególnych dyscyplinach i kategoriach wiekowych – stwierdził Mateusz Kusznierewicz, wiceprezes PZŻ ds. sportu, podsumowując dyskusję dotyczącą sportu. – Uznaliśmy, że powinniśmy więcej uwagi poświęcić młodszym adeptom żeglarstwa, którzy dopiero rozpoczynają swoją sportową przygodę. Musimy stworzyć program kadry młodzików, bo to oni będą reprezentować nasz kraj za kilka lat. Chcemy też, by zwiększył się zasięg poszczególnych klas i kategorii wiekowych. Należy też zastanowić się, kto ma wyszukiwać młode talenty. Trzeba dopracować system w tej kwestii. Uznaliśmy, że ważny jest również rozwój i szkolenie nie tylko zawodników, ale również trenerów. Osobnym zagadnieniem jest publikowanie i dystrybucja książek z zakresu żeglarstwa sportowego oraz tłumaczeń wydawnictwa zagranicznych.

Wiceprezes PZŻ ds. morskich a jednocześnie prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego Bogusław Witkowski przewodniczył grupie zajmującej się żeglarstwem morskim.

– Dziś nie są problemem oczekiwania wobec PZŻ dotyczące wysokobudżetowego dofinansowania czy sfinansowania rejsu, albo budowy lub remontu jachtu – mówił prezes Witkowski. – Chodzi raczej o to, by wypracować taką formułę, w której PZŻ będzie pomocny żeglarzowi, klubowi czy okręgowi i wszystkim tym, którzy chcą zrealizować jakieś morskie żeglarskie przedsięwzięcie. Dlatego warto stworzyć bazę projektów, rejsów, możliwości działania, czarterowni. Kolejny ważny punkt to współpraca przy organizacji poszczególnych projektów oraz działalność marketingowo-medialna. Chodzi o współpracę poszczególnych związków czy klubów, synergię działań, wymianę informacji i kontaktów na przykład z organizacjami spoza Polski. To może przynieść efekt na przykład w formie uzyskiwania niższych cen za korzystanie z zagranicznych przystani. Takie działanie sprawi, że PZŻ będzie miał większy udział i będzie bardziej widoczny w przedsięwzięciach morskich podejmowanych przez lokalne organizacje i poszczególne kluby.

Reprezentujący zespół ds. żeglarstwa śródlądowego Jarosław Bazylko, wiceperezes PZŻ ds. śródlądowych zwrócił uwagę na jakość budowanych czy remontowanych marin i przystani. Jego grupa uznała, że konieczne jest ponowne wcielenie w życie zasad dotyczących budowania przystani w zgodzie z regułami obowiązującymi w żeglarstwie i projektowaniu tego typu obiektów.

– Chcemy też, by w przyszłości „sprzedawać” nasze lokalne niektóre działania miejscowym decydentom i potencjalnym sponsorom, jako przedsięwzięcia o zasięgu ogólnopolskim – mówił wiceprezes Bazylko. – Będzie to możliwe, jeśli zaczniemy łączyć nasze działania podejmowane w różnych regionach kraju w jednolite imprezy o randze krajowej, na przykład jako regat pucharowych. To stwarza zupełnie nową jakość marketingową.

Grupa pracująca nad kwestiami szkoleń i upowszechniania żeglarstwa zajmowała się certyfikatami PZŻ i zmianą przepisów patentowych. Jednym z omawianych pomysłów była zmiana wzorów patentów, na których powinno widnieć imię i nazwisko egzaminatora. Takie rozwiązanie służyć ma zwiększeniu odpowiedzialności egzaminatorów za jakość egzaminów i kwalifikacji żeglarzy oraz ukróci „rozdawnictwo patentów”. Kolejna poruszana przez tę grupę sprawa to przystań w Trzebieży. Udostępnienie jej zrzeszeniom regionalnym z głębi kraju zlikwidowałoby brak zaplecza do szkolenia morskiego i organizowania egzaminów na patenty morskie. Receptą na to może być przeznaczenie w przyszłości mariny w Trzebieży do takich zadań. Kolejny podejmowany problem to udoskonalenie elektronicznego systemu egzaminowania lub jego zmiana oraz szkolenia instruktorskie.

Kwestią, która budziła duże zainteresowanie uczestników Konwentu był budżet PZŻ oraz system opłat ponoszonych przez poszczególne OZŻ-ty. Zespół kierowany przez skarbnika Związku Jacka Pietraszkiewicza zajmował się nie tyle poszczególnymi kwotami składającymi się na zasoby finansowe Związku, ile debatował o systemie w jakim funkcjonuje budżet. Zespół omawiał finansowy aspekt rejestracji jednostek pływających, patentów i szkoleń.

– Zastanawialiśmy się jak sprawić, by strumień pieniędzy spływający do PZŻ z tytułu ponoszonych przez związki regionalne opłat odwrócić – mówił skarbnik. –  Niestety, jest też jeden problem, który wiąże się ze sporymi kosztami. Chodzi o wymuszoną przez zmianę przepisów, które wchodzą od maja, zmianę dotyczącą ochrony danych osobowych.

To nie jedyne zagadnienia omawiane przez uczestników spotkania. Zakończyło się ono otwartą dyskusją nad problemami, z jakimi boryka się środowisko. Wynotowane podczas rozmów zagadnienia i proponowane rozwiązania staną się przedmiotem dalszych prac z udziałem przedstawicieli zarządu Związku i reprezentantów organizacji regionalnych.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ