Żeglarz wśród polskich bohaterów
– Generał Mariusz Zaruski był postacią wielowymiarową, aktywną na różnych polach i wydaje się niesłychane, że po wojnie został niemal zupełnie wymazany z kart historii, zapomniany – mówił Marek Słodownik, dziennikarz i popularyzator żeglarstwa podczas pierwszej Gali Bohaterów, która w niedzielę 17 września odbyła się w Gdańsku.
Generał Mariusz Zaruski znalazł się wśród czworga bohaterów, których sylwetki zaprezentowano w Filharmonii Bałtyckiej na gdańskiej Ołowiance. Oprócz słynnego żeglarza i taternika, który został uznany bohaterem społeczeństwa, zaprezentowano jeszcze sylwetki Danuty Siedzikówny „Inki” – bohaterki dla Polski i świata, prof. Jana Czochralskiego – bohatera dla nauki oraz prof. Włodzimierza Fijałkowskiego – bohater dla rodziny.
– Dziś mamy zaledwie dwa pomniki generała na terenie Polski i tylko 17 szkół jego imienia – mówił Marek Słodownik. – Przykładów zapomnienia Mariusza Zaruskiego jest współcześnie więcej. Ten rok, będący sto pięćdziesiątą rocznicą urodzin generała został ogłoszony przez Polski Związek Żeglarski rokiem Zaruskiego. Z tej okazji chcemy podejmować działania skierowane do młodego pokolenia, mające na celu promowanie postaci generała. Zdajemy sobie sprawę z tego, że te działania zaowocują nie za rok czy dwa, ale w dalszej przyszłości. Chcemy działać długoterminowo.
Galę zorganizowało Towarzystwo Edukacyjne Lokomotywa prowadzące w Sopocie przedszkole i szkołę. Wśród partnerów wydarzenia był Pomorski Związek Żeglarski.
Do udziału w Gali Bohaterów zaproszono kombatantów Armii Krajowej i weterani uczestniczących w obchodach Światowego Dnia Sybiraka w Szymbarku. Obecna była też Lidia Lwow-Eberle „Lala” z oddziału majora Zygmunta Szyndzielarza Łupaszki, dowódcy 5 Wileńskiej Brygady AK.
Gala była okazją do kwesty na fundusz stypendialny Towarzystwa Lokomotywa. Poza prezentacją sylwetek bohaterów, gala była przede wszystkim koncertem. Tu w roli głównej wystąpił zespół Alla Vienna z repertuarem polskiej muzyki filmowej.


