Żeglarze świętują w Gdyni rocznicę odzyskania niepodległości
W piątek 31 sierpnia, punktualnie o godzinie 9, w Gdyni rozpoczął się Międzynarodowy Zlot Żeglarski dla uczczenia stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Na pokładzie „Daru Pomorza” spotkali się …
zlot100 inauguracja 039 2018 08 31 Cezary Spigarski
zlot100 inauguracja 001 2018 08 31 Cezary Spigarski 150x150
zlot100 inauguracja 002 2018 08 31 Cezary Spigarski 150x150
zlot100 inauguracja 003 2018 08 31 Cezary Spigarski 150x150+37W piątek 31 sierpnia, punktualnie o godzinie 9, w Gdyni rozpoczął się Międzynarodowy Zlot Żeglarski dla uczczenia stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Na pokładzie „Daru Pomorza” spotkali się polonijni żeglarze z sześciu krajów Europy oraz ze Stanów Zjednoczonych. W zlocie bierze też udział silna grupa polskich miłośników żeglarstwa.
W piątkowym wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele władz Gdyni, z prezydentem Wojciechem Szczurkiem i przewodniczącą Rady Miasta Joanną Zielińską. Obecny był wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego i prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego Bogusław Witkowski, Zbigniew Stosio, sekretarz generalny PZŻ, Janusz Marek Taber, członek Zarządu PZŻ, przedstawiciele gdyńskich instytucji miejskich, a także prezes Ligi Morskiej i Rzecznej kpt. Andrzej Królikowski. Prowadzący uroczystość inauguracyjną kapitan Andrzej Radomiński, zastępca kapitana Mesy Kaprów Polskich – organizatora zlotu – powitał wszystkich zgromadzonych. Do powitania przyłączył się komandor zlotu i kapitan Mesy, Jerzy Knabe, który poprosił o zabranie głosu prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka.
– Stulecie niepodległości jest okazją, by przypomnieć wiele wydarzeń i miejsc związanych z historią Polski, ale także, by budować wspólnotę Polaków w kraju i za granicą – mówił do zgromadzonych prezydent. – To okazja szczególnie ważna dla Gdyni, która jest miastem wyrosłym z marzeń o wolności i dostępie do morza. „Dar Pomorza” jest pięknym symbolem idei niepodległościowych i morskich. Niech ten zlot będzie czasem spotkań, odwiedzin ojczyzny i przyglądania się temu, jak Polska się zmienia. Życzę wam wielu pięknych wrażeń.
Do uczestników zlotu kilka słów skierował także prezes PoZŻ, Bogusław Witkowski.
– Cześć wam i chwała za to, co robicie – powiedział szef Pomorskiego Związku Żeglarskiego. – Niech współczesne i przyszłe pokolenia czerpią z waszych dokonań i będą z was dumne dla chwały biało-czerwonej, którą sławicie pływając po świecie. Najważniejsze jest to, że dla was Polska jest zawsze domem.
Uroczystość była też okazją do wręczenia kapitan Katarzynie Mądrzewskiej z Yacht Klubu Polski Londyn osobistego patentu flagowego, uprawniającego do pływania pod banderą Yacht Klubu Polski.

Katarzyna Mądrzewska
– Mieszkam w Londynie od kilkunastu lat – powiedziała Żeglarskiemu.info kpt. Mądrzewska. – Obecnie uczę tam angielskiego i kiedy tylko możliwe – żegluję. Pływamy wspólnie z członkami naszego klubu, ale jesteśmy też otwarci na osoby lubiące żeglować, a niekoniecznie z nami związane. Pływamy po całym świecie.
Wśród Polonusów uczestniczących w zlocie są też żeglarze ze Stanów Zjednoczonych. Wśród nich Sławomir Woronkowicz, od 37 lat żyjący na emigracji.

Sławomir Woronkowicz
– Mieszkam w Annapolis, w stanie Maryland – opowiadał żeglarz. – Mam jacht noszący imię „Gdynia”. Nie jestem zrzeszony w żadnym klubie, jak zresztą większość polskich żeglarzy w Stanach. Przyjechałem tam z Gdańska jeszcze przed stanem wojennym. W Polsce nikt nie czuł się w tamtych czasach zbyt pewnie i ludzie wyjeżdżali, gdzie kto mógł. W ojczyźnie ukończyłem budownictwo okrętów i w Ameryce do dziś pracuję w tej branży.
Na pomysł, by zorganizować w Gdyni zlot polonijny z okazji odzyskania niepodległości wpadł w grudniu ubiegłego roku Jerzy Kotlarek, który przyjechał na tę imprezę z żoną Barbarą z niemieckiego Travemunde.

Jerzy Koltarek z żoną Barbarą
– Niestety, nie mogliśmy przypłynąć, bo przed dwoma tygodniami przeszedłem operację kręgosłupa – wyjaśniał żeglarz. – Właśnie przechodzę rekonwalescencję w szpitalu, ale nie mogłem nie być tutaj. W Niemczech należymy do Yacht Clubu w Lubece, mamy czterdziestostopowy jacht „Victoria”. Mieszkamy tam od 30 lat. Wszystko zaczęło się od tego, że kiedyś chcieliśmy popłynąć w rejs i wyruszyliśmy na Bałtyk wypróbować nasz jacht. No i tak próbujemy do dziś. Na emigracji zajmowałem się prowadzeniem muzeum oldtimerów, a teraz jestem emerytem i przede wszystkim żegluję. Każdego roku staramy się odwiedzać Polskę.
W zlocie uczestniczy ponad setka żeglarzy. Wydarzenie potrwa do 5 września. W sobotę 1 września część jachtów odwiedzi Westerplatte, gdzie odbędą się uroczystości upamiętniające rocznicę wybuchu II wojny światowej. 2 września, w godzinach 10.30-12.30, będzie można zwiedzać jachty zlotowe cumujące w gdyńskiej marinie.
Poza jachtami należącymi do Polonusów do Gdyni na czas zlotu zawinie „Generał Zaruski” z kapitanem Jerzym Jaszczukiem. Obecne będą też jachty „Ark” Wojciecha Duboisa, „Antica” z kpt. Jerzym Wąsowiczem, „Gemini 3” Romana Paszkego i „Czarny Diament” z kpt. Jerzym Radomskim.
Międzynarodowy Zlot Żeglarski dla uczczenia Stulecia Niepodległości RP organizowany przez Bractwo Wybrzeża – Mesę Kaprów Polskich wspierają prezydenci i burmistrzowie Gdyni, Pucka i Helu, Polski Związek Żeglarski oraz Pomorski Związek Żeglarski, który zapewnił pomoc przy produkcji materiałów informacyjnych i promocyjnych oraz w kwestiach logistyczno-organizacyjnych. Patronat medialny nad wydarzeniem objął portal Żeglarski.info.






















