< Powrót
7
marca 2024
Tekst:
Adam Mauks
Zdjęcie:
robinknox-johnston.co.uk
Robin Knox-Johnston na mecie pierwszych wokółziemskich regat samotników dookoła świata.

Żeglarze wszechczasów: Robin Knox-Johnston

Jest zwycięzcą legendarnego wyścigu The Sunday Times Golden Globe Race z lat 1968-1969 oraz pierwszym człowiekiem, który opłynął samotnie świat jachtem bez zawijania do portów.

Jako młody człowiek Knox-Johnston pracował na statkach brytyjskiej marynarki handlowej i wojennej. To jednak nie było jego wymarzonym zajęciem. Wraz z bratem i przyjacielem sprowadzili z Indii do Anglii blisko 10-metrowy kecz „Suhaili”, na którym Knox-Johnston postanowił wziąć udział w pierwszym okołoziemskim wyścigu jachtów w historii żeglarstwa ogłoszonym przez gazetę „The Sunday Times”. Inspiracją dla Anglika było wcześniejsze wielkie osiągnięcie jego rodaka sir Francisa Chichestera, który na przełomie 1966 i 1967 roku opłynął świat zawijając tylko raz, do portu w Sydney.

Zasady wyścigu były proste: trzeba było wyruszyć z portu powyżej 40 stopnia szerokości północnej, następnie obejść przylądki: Dobrej Nadziei, Leeuwin i Horn, i powrócić bez dobijania do żadnego lądu oraz bez pomocy z zewnątrz do punktu wyjścia.

Knox-Johnston ruszył do wyścigu 14 czerwca 1968 roku z Falmouth, co ciekawe w piątek, czyli dzień tygodnia, w który większość żeglarzy – przesądnie – nie rozpoczyna zmagań z wodą. Swój rejs na „Suhaili”, a zarazem wyścig z konkurentami, zakończył 22 kwietnia 1969 roku w miejscu gdzie go zaczął. Pokonał trasę liczącą 30 tys. mil morskich, jego jacht zalewała woda, a kiedy o zamiarze Knoxa-Johnstona dowiedziała się jego żona Suzanne, opuściła go. Kiedy na mecie mówił o recepcie na sukces podkreślał wiarę, wytrwałość i…poczucie humoru.

Jacht “Suhaili” podczas wyścigu. Fot.robinknox-johnston.co.uk

Jego życie i kariera żeglarska to znakomity materiał na scenariusz filmowy. Również dlatego, że kiedy Anglik przybijał do brzegu po okołoziemskim wyścigu, czekała na niego żona, z którą potem ponownie wziął ślub.

W pamiętnym, bo pierwszym takim wyścigu dookoła świata, wystartowało dziewięciu żeglarzy, każdy z innego miejsca. Co ciekawe, podczas rejsu stracono z kontakt z Knoxem-Johnstonem i uznano za zaginionego. To były czasy kiedy nie było jeszcze GPS, a brytyjski żeglarz do łączności ze światem używał tylko lampowego radia, które w listopadzie 1968 roku zepsuło się i nie było z nim kontaktu aż do połowy kwietnia 1969 roku. A jednak, regaty po 312 dniach ukończył tylko on.

Nagrodą za zwycięstwo w okołoziemskim wyścigu było wtedy 5 tysięcy funtów. Knox-Johnston przekazał ją rodzinie innego żeglarza startującego w wyścigu Donalda Crowhursta. Ten za wszelką cenę chciał go wygrać, ratując w ten sposób swoją podupadająca firmę i zapewne dlatego fałszował swoje pozycje podczas regat. Podczas rejsu popadał w coraz większe szaleństwo aż w końcu popełnił samobójstwo. Za swój wyczyn Robin Knox-Johnston został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego.

Robin Knox-Johnston współcześnie. Fot. robinknox-johnston.co.uk

Po zwycięstwie w słynnym wyścigu Knox-Johnston nie odpuścił sobie żeglarstwa. Przeciwnie, startował z sukcesami w wielu innych regatach, a w 1994 roku razem z Nowozelandczykiem Peterem Blake’em zwyciężył w prestiżowych regatach Jules Verne Trophy. Dokonali tego na katamaranie „Enza New Zealand”, poprawiając rekord Bruno Peyrona na „Commodore Explorer” o ponad 4 dni. Rok później królowa Elżbieta II nadała im tytuły szlacheckie.

Robin Knox-Johnston napisał wiele książek, ale ta najważniejsza to wspomnienia z pierwszej wokółziemskiej podróży pod tytułem „Mój własny świat”. Do dziś cieszy się ogromną popularnością nie tylko wśród żeglarzy.

Co myślisz o tym artykule?
+1
4
+1
2
+1
3
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ