< Powrót
23
listopada 2018
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Zjednoczeni Bydgoszcz
wsparcia
Waldemar Skarzyński.

Zjednoczeni Bydgoszcz – klub z tradycjami potrzebuje wsparcia

Zjednoczeni Bydgoszcz to klub z ponad 40-letnią tradycją, szkolący m.in. dzieci pływające w klasie Optimist. Każdego roku w treningach uczestniczy grupa kilkudziesięciu maluchów. Dziś bydgoscy żeglarze potrzebują wsparcia, a pomóc może każdy.

– Szkolimy dzieciaki z Bydgoszczy i okolic – wyjaśnia prezes i trener Waldemar Skarzyński. – Dysponujemy flotą Optimistów, ale uczymy także starszą młodzież w klasach Laser, Splash i Flash. Nasi zawodnicy osiągają sukcesy w imprezach ogólnopolskich i międzynarodowych. Organizujemy też obozy żeglarskie, półkolonie letnie, ale i wyjazdy na narciarskie ferie zimowe w Tatrach.

Zjednoczeni na stałe wpisali się w sportowy kalendarz nie tylko miasta, ale i całego regionu. W 2005 roku klub był organizatorem mistrzostw świata w klasie Splash i Pucharu Europy w klasie Flash, rozegranych w Pucku. Realizuje także doroczne regaty o Puchar Bydgoskiej Łuczniczki i Puchar Kujawsko-Pomorskiego Związku Żeglarskiego. Zawodnicy z Bydgoszczy startują też w regatach Toruńskiego Kluby Żeglarskiego i zdobywają punkty na Międzywojewódzkich Mistrzostwach Młodzików.

Osiem lat temu, przy wsparciu lokalnych władz, powstała nowa klubowa baza w parku „Balaton” w centrum Bydgoszczy. Właśnie na tamtejszym zbiorniku trenują najmłodsi wychowankowie Zjednoczonych.

– To najlepsza forma promocji żeglarstwa – mówi Waldemar Skarzyński. – Dzieci mogą tu trenować w czasie, kiedy rodzice czy dziadkowie robią w okolicy zakupy.

Promocja żeglarstwa w wykonaniu trenera Skarzyńskiego i całej ekipy Zjednoczonych jest o tyle skuteczna, że młodzi ludzie opuszczający klub, przenoszący się choćby na studia do innych miast i rozpoczynający dorosłe życie, często zostają wierni żeglarstwu.

– Nie ścigają się wyczynowo, bo pochłaniają ich codzienne obowiązki związane z pracą czy nauką, ale pływają w klubach akademickich, żeglują rekreacyjnie – wyjaśnia nasz rozmówca.

Do pełni szczęścia brakuje, jak to zwykle bywa, pieniędzy. Bydgoszcz jest miastem z modnymi tradycjami wodniackimi, ale największe sukcesy odnoszą trenujący tu wioślarze i kajakarze. Miarą ich sukcesów są zdobywane medale olimpijskie. Poza tym żeglarstwo ma silną konkurencję w postaci innej dyscypliny sportowej, piłki nożnej. Dlatego czasem brak środków na zaspokojenie najpilniejszych potrzeb.

– Nasz klub utrzymuje się głównie ze środków przekazywanych przez rodziców naszych podopiecznych – mówi Waldemar Skarzyński. – Dziś naszą najpilniejszą sprawą jest wymiana tak zwanych balonów w pontonie, którym obsługujemy treningi i regaty przez nas organizowane. Ponton otrzymaliśmy osiem lat temu od Polskiego Związku Żeglarskiego. Przez te lata eksploatowaliśmy go intensywnie i trochę się poprzecierał. Ze względów bezpieczeństwa musimy przeprowadzić remont.

W tym przedsięwzięciu ma pomóc zbiórka zorganizowana przez jednego z rodziców zawodniczki trenującej do niedawna w klubie, a dziś mieszkającej w Holandii i tam doskonalącej swoje umiejętności żeglarskie. Pieniądze można wpłacać za pośrednictwem portalu Polak Pomaga. Tam również można znaleźć wszystkie informacje o akcji. Zbiórka trwa, pieniądze napływają, ale do uzbierania pełnej kwoty jeszcze sporo brakuje. Pomóc może każdy, a ponad 40-letnia historia klubu jest najlepszym świadectwem, że warto.

Strona klubu

PODZIEL SIĘ OPINIĄ