Historia

Znani i nieznani: Marian Tobys

Utytułowany żeglarz, jeden z pionierów rywalizacji na dwukadłubowcach w Polsce, biznesmen, a przede wszystkim człowiek, który w najtrudniejszych chwilach nie stracił wiary we własne możliwości. Marian Tobys – …

tobys
Galeria zdjęć (1) - zobacz wszystkie

Utytułowany żeglarz, jeden z pionierów rywalizacji na dwukadłubowcach w Polsce, biznesmen, a przede wszystkim człowiek, który w najtrudniejszych chwilach nie stracił wiary we własne możliwości. Marian Tobys – weteran klasy Topcat – od lat udowadnia, że nie ma rzeczy niemożliwych.

– Urodziłem się w Zbąszyniu, małej miejscowości, oddalonej ok. 80 km od Poznania – wspomina Marian Tobys. – Żeglarstwem zainteresowałem się jeszcze w szkole podstawowej. To były lata 60. Możliwości rozwoju zainteresowań czy poszukiwania własnych pasji nie było wówczas zbyt wiele. Ale było jezioro i klub żeglarski, Dość szybko trafiłem na treningi i żeglarstwo mnie zafascynowało. Uprawianie tego sportu wiązało się z ciężką pracą i sporym wysiłkiem fizycznym, ale opłaciło się, wkrótce zaczęliśmy wyjeżdżać na regaty. Udział w zawodach i odnoszone sukcesy nadawały sens temu co robiliśmy. Początkowo pływałem na Cadetach, potem były Hornety i 420. No a jeszcze później była matura. Z ostatniego egzaminu ustnego pojechałem prosto na jakieś regaty. Był to na wiele lat mój ostatni poważniejszy kontakt z żeglarstwem.

Po maturze nasz rozmówca podjął studia na politechnice, w kolejnych latach rozpoczął pracę i ożenił się. Nadszedł czas na wychowanie dzieci i życiową stabilizację.

– Tak upłynęło niemal 19 lat – mówi Marian Tobys. – W tym czasie sporadycznie miałem okazję gdzieś popływać, np. na zbudowanym przez ojca mojego kolegi katamaranie, konstrukcji zresztą mocno niedoskonałej. Wszystko zmieniło się w 1996 roku. Któregoś dnia zobaczyłem na placu należącym do kolegi handlującego samochodami, katamaran. To był niekompletny Hobie Cat 16. Miał złamany maszt, brakowało niektórych elementów osprzętu. Ale poza tym łódka była klasowa, warta zainwestowania. Kupiłem ją i niedużym kosztem naprawiłem. Zawsze pływałem na szybkich, sportowych klasach i teraz miałem taką właśnie łódkę. Podczas poszukiwania części, których wtedy w Polsce brakowało, trafiłem do Berlina. Tam kupiłem co trzeba, ale przy okazji dowiedziałem się, że są organizowane regaty katamaranów i jest możliwość wzięcia w nich udziału. Wystartowaliśmy z kolegą. Niewiele jeszcze umieliśmy, ale wstydu nie było. Równocześnie poznałem tamtejsze środowisko katamaranowe.

Rok później na Helu zorganizowano jedne z pierwszych regat katamaranów. Nie zabrakło na nich naszego bohatera. I tym razem przypadek odegrał ważną rolę w jego sportowej karierze. Do Juraty przyjechał szef firmy Topcat Berndt Breyman.

– W regatach ścigało się kilkanaście łódek, a każda inna – wspomina Marian Tobys. – Szef Topcat zjawił się w tym miejscu i czasie, jak sam mówił, przypadkowo, ale być może dowiedział się o regatach i postanowił szukać nowych możliwości na poszerzenie rynku dla swoich łódek. Tak czy inaczej, od słowa do słowa, poznaliśmy się lepiej i ostatecznie zaproponował mi kupno jednej z jego łódek. Spytał też, czy nie zechciałbym zająć się dystrybucją katamaranów Topcat w Polsce. Długo nie musiał mnie namawiać, podjąłem decyzję o wejściu w ten biznes. Przez tych kilka dni miałem okazję wypróbować jego katamaran i zobaczyć jakie daje możliwości. Z czasem sprzedałem swoją „szesnastkę” i kupiłem Topcata. Tak zaczęła się moja trwająca do dziś przygoda z tą łódką.

Marian Tobys połączył żeglarską pasję z pracą zawodową. Radził sobie bardzo dobrze. Zdobywał wysokie miejsca w kolejnych regatach katamaranów, a wśród jego trofeów znalazły się tytuły mistrza Polski i srebrne medale mistrzostw starego kontynentu. Przez wiele lat sportowe sukcesy dzielił z synem Mateuszem, z którym już na początku lat dwutysięcznych stworzył załogę. Startował i odnosił sukcesy także z córką Agatą.

– Przez kolejne lata systematycznie trafialiśmy do europejskiego rankingu Topcat – mówi Marian Tobys. – Kilka lat z rzędu zajmowaliśmy lokaty w pierwszej trójce międzynarodowego rankingu rocznej klasyfikacji zawodników w klasie Katamaran K2 ITCA (International Topcat Class Association).

W 2016 roku wydarzyło się coś, co zmieniło życie naszego rozmówcy. Amputacja nogi jest dla większości zawodników, w tym żeglarzy, końcem kariery sportowej. W tym przypadku osobisty dramat był impulsem do walki o zachowanie możliwie największej sprawności i szans na uprawianie ukochanego sportu. Diagnoza – tętniak podkolanowy – nie pozostawiała złudzeń i odbierała nadzieję. Do tego dwanaście operacji ratujących życie i siedem tygodni w szpitalu…

– Lekarze nie dawali mi szans na powrót do pełnej sprawności, a tym bardziej do uprawiania żeglarstwa – wspomina Marian Tobys. – Doświadczenia wielu innych pacjentów po amputacji były takie, że nie odzyskiwali sprawności, poddawali się, godzili z tym, że muszą porzucić dotychczasowy styl życia. Ale ja nie chciałem się poddać. Pamiętam, że w roku, w którym straciłem nogę pojechałem do Chorwacji, gdzie odbywały się regaty. Oczywiście nie brałem w nich udziału, byłem tylko gościem. Ale podczas uroczystości wręczenia medali w klasyfikacji Katamaran K2 ITCA (International Topcat Class Association) wydarzyło się coś niezwykłego. Siedziałem przy ostatnim stoliku, a prowadząca uroczystość w pewnym momencie zaprosiła mnie na scenę. Poruszałem się wówczas na wózku i dopiero uczyłem chodzić o kulach. Żeby dotrzeć na tę scenę musiałem przejść przez całą salę i kiedy ruszyłem przed siebie, wszyscy – kilkaset osób – wstali i zaczęli bić mi brawo. Kiedy już dotarłem na miejsce prowadząca powiedziała, że gdybym startował w regatach, to pewnie stałbym w tym miejscu. Przez dłuższą chwilę nie mogłem wydusić z siebie słowa. Aż wreszcie powiedziałem, że moim największym marzeniem jest teraz start w mistrzostwach świata w roku 2018. Zresztą, rzeczywiście przed amputacją przygotowywałem się do tej imprezy z Agatą. Teraz, kiedy mówiłem o tym marzeniu, nawet mnie wydawało się to niemożliwe do zrealizowania. Jak jednak pokazał czas, marzenia się spełniają. W roku 2018 wystartowaliśmy w mistrzostwach świata i zajęliśmy w swojej kategorii drugie miejsce. Tak się złożyło, że podczas wręczenia medali byli obecni w większości ci sami zawodnicy, którzy dwa lata wcześniej bili mi brawo w Chorwacji. Także prowadząca uroczystość była ta sama. Spytała publikę, czy pamiętają, co wtedy mówiłem…

Droga do sukcesu nie była jednak łatwa. Proteza umożliwiająca swobodne poruszanie się po katamaranie kosztowała ponad 360 tys. zł. Na portalu Zbieramyrazem.pl zorganizowano zbiórkę na jej kupno. Na szczęście udało się zebrać potrzebną kwotę.

– Bez tej zbiórki i wsparcia ludzi nie miałbym szans, musiałbym sprzedać dom i zamieszkać pod mostem – przyznaje nasz rozmówca. – Zdaję sobie sprawę, że wielu niepełnosprawnym brakuje pomocy finansowej, jaką otrzymałem. Większość z nich jednak nie uświadamia sobie, że mogą o nią zawalczyć. Gdybym podzielał ich nastawienie i przejmował się tak bardzo tym, co mnie spotkało, prawdopodobniej byłby to koniec moich marzeń o pływaniu i normalnym życiu. Lekarze przekonywali mnie, że powinienem pogodzić się z losem i zadowolić tańszą protezą, która umożliwi mi swobodne poruszanie, ale o pływaniu i sporcie powinienem raczej zapomnieć. Usłyszałem, że mój organizm jest w takim stanie, że nie poradzę sobie z „obsługą” bardziej zaawansowanej technologicznie protezy. Powiedziałem, że chcę najlepszą i dostosuję się do jej wymagań. Udało się. Dzisiaj nie tylko startuję na zawodach, ale równocześnie prowadzę kursy żeglarskie. Na ogół ludzie nie widzą problemu w tym, że chodzę na protezie, raz jednak zdarzył się niedoszły klient, który dowiedziawszy się, że nie mam nogi rzucił słuchawką. Na szczęście to odosobniony przypadek. Moich kursantów motywuje to, że mogą uczyć się pod okiem wicemistrza Europy. A ja zmieniłem nastawienie. Kiedyś nie umiałem mówić o tym, co mi się przytrafiło. Łamał mi się głos. Dziś nie mam z tym problemu.

Marian Tobys, ur. 1959. Żeglarz związany ze Zbąszyńskim Klubem Żeglarskim. Pływał na Cadetach, Hornetach, 420 i 470. Od blisko 30 lat żegluje na katamaranach klasy Topcat, na których zdobywał mistrzostwo Polski i wicemistrzostwo Europy.
← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Nowy numer magazynu Wiatr na wrzesień-listopad 2026 13 października 202600:39 Magazyn Wiatr: Baranowski i żagle z Gdańska u Nolana Historia Mateusz Praszczak · 1 min czytania Kapitan Krzysztof Baranowski, 88 lat, kurs na Durban 13 października 202600:34 Kapitan Baranowski 258 mil od Durbanu Rejsy Oskar Wojciechowski · 5 min czytania Dekoracja zwycięzców Szczecin Match Race 2026 na scenie z pucharem 12 października 202616:25 Szczecin Match Race 2026: wygrywa Jakub Gołębiowski Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 4 min czytania Stoisko Żeglarski.info na Poland Boat Show 2026Nasz patronat 12 października 202615:09 Poland Boat Show 2026: podsumowanie targów w Nadarzynie Biznes Oskar Wojciechowski · 8 min czytania Próchno i Rdza 2026Nasz patronat 12 października 202614:45 Próchno i Rdza 2026: sztorm w Helu, parada w Gdyni Turystyka Oskar Wojciechowski · 5 min czytania Długi drewniany rumpel osadzony na głowicy steru na pokładzie klasycznego jachtu 11 października 202620:15 Rumpel: co to jest i jak sterować rumplem Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat kursów jachtu względem wiatru z zaznaczonym martwym kątem i bajdewindem 11 października 202619:11 Bajdewind: co to jest i jak płynąć pod wiatr Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat jachtu mieczowego z zaznaczonymi na czerwono szotami grota i foka 11 października 202618:09 Szot: co to jest i jak się go używa na jachcie Baza wiedzy Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Kabestan szotowy na jachcie z czerwoną liną owiniętą wokół bębna i włożoną korbą 11 października 202617:11 Kabestan: co to jest i jak działa na jachcie Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat bomu zamocowanego do masztu z obciągaczem, topenantą, szotem i rozpiętym grotem 11 października 202616:05 Bom: co to jest i do czego służy na jachcie Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Jacht Faenol Stevena Goddarda na wodach przy Antigui 11 października 202615:11 Antigua Racing Cup 2027 odbędzie się od 17 do 21 marca Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Jesień w Szczecinie, materiały promocyjne Szczecińskiej Karty Turystycznej 11 października 202614:03 Szczecińska Karta Turystyczna: trzy dni za 30 zł i Turystyka Redakcja · 2 min czytania AC75 Luna Rossa na foilach podczas treningu w Cagliari 11 października 202613:01 Luna Rossa skróciła trening w Cagliari. Nurek Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Załoga Emirates Team New Zealand przy problemie z szotami foka na AC75 w Auckland 11 października 202611:00 Emirates Team New Zealand stracił 40 minut przez Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Jimmy Cornell, żeglarz oceaniczny i autor przewodników po trasach oceanicznych 11 października 202609:04 Jimmy Cornell: pół wieku rejsów i planowania tras Rejsy Andrzej Jaworski · 2 min czytania Piotr Cichocki z polską flagą na najwyższym stopniu podium w Portimão 11 października 202608:51 Cichocki podwójnym mistrzem świata w Portimão Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Stoisko Żeglarski.info na Poland Boat Show 2026 11 października 202607:59 Poland Boat Show 2026: co zobaczyć w weekend Biznes Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Dzień 3 Szczecin Match Race 11 października 202602:45 Szczecin Match Race: Gołębiowski wygrał Round Robin Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Trzech żeglarzy Aspire z uniesionymi rękami na pokładzie jachtu klasy 5.5 Metre w Lavrion 11 października 202601:33 Aspire wygrywa mistrzostwa świata 5.5 Metre w Lavrion Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie 10 października 202612:23 Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Mike Gemperline's Defiance team finish 3rd in the Allstate Sugar Bowl J/22 Worlds at New Orleans 10 października 202612:09 Glenn Darden i Baby Doll mistrzami świata J/22 w Nowym Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Morka MSPiR 9 października 202614:59 MORKA przed chrztem w Trzebieży. SAR zapowiada Biznes Mateusz Praszczak · 1 min czytania Podsumowanie sezonu 2026 - Centrum Żeglarskie 9 października 202613:39 Centrum Żeglarskie w Szczecinie kończy sezon z ośmioma Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Offshore Double Handled 9 października 202611:11 World Sailing zapowiada konsultacje o technologiach w Sport i regaty Mateusz Praszczak · 1 min czytania