< Powrót
2
grudnia 2020
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
77 Racing
Piotr Tarnacki

Znani i nieznani: Piotr Tarnacki

Jest doświadczonym żeglarzem, mającym w dorobku m.in. 9 mistrzostw świata w klasie Micro. Piotr Tarnacki jest jednak nie tylko świetnym regatowcem, ale też dobrym organizatorem, dzięki czemu od lat z sukcesami przeprowadza kolejne projekty.

Urodzony w 1981 roku w Gdyni Piotr dorastał w wyjątkowo żeglarskiej rodzinie. Jego ojciec Bronisław w latach 1973-1974 brał udział w wokółziemskich etapowych regatach Whitbread Round the World Race, a miłość do pływania zaszczepił u trzech synów – Piotra właśnie i jego braci Przemysława i Bolesława. Nie było to trudne, bo cała trójka pierwsze doświadczenia żeglarskie zdobywała na… Seszelach.

– W połowie lat 80. tata dostał pracę w stoczni na Seszelach, więc wychowaliśmy się na plaży i jachtach – wspomina Piotr Tarnacki. – Dlatego jak tylko wróciliśmy do Polski, zaczęliśmy ze starszym bratem Przemkiem pływać na Optimiście w Yacht Klubie Stal Gdynia, którego tata był wieloletnim członkiem.

Do Przemka i Piotra dołączył później ich młodszy brat Bolesław, który jednak wybrał pływanie na desce w Sopockim Klubie Żeglarskim. Żeglowała również mama zawodników – Ewa.

– Mama jest cichym bohaterem, bo dzięki niej mogliśmy spełnić nasze marzenia – mówi Piotr. – Pracowała na półtora etatu, bo odpowiadała za logistykę całej rodziny, odwoziła nas na treningi – a przecież każdy z nas żeglował w innej grupie. Bardzo jesteśmy jej za to wdzięczni.

Piotr przez osiem lat pływał na Optimiście u trenera Marka Krefta, a w wieku 15 lat przesiadł się na Cadeta. Był sternikiem, a Jakub Łuczyński załogantem. Po trzech latach treningów udało im się zdobyć Puchar Polski, Puchar Europy, mistrzostwo Polski oraz zająć siódme miejsce na mistrzostwach świata. Duża w tym zasługa ich trenera Tomasza Chamery, aktualnego prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego.

– Współpraca z Tomkiem była niesamowita i bardzo dużo mu zawdzięczam – tłumaczy żeglarz. – Kiedy zaczął z nami pracę powiedział, że w ciągu dwóch lub trzech sezonów zdobędziemy mistrzostwo Polski – i tak też się stało. Nauczył mnie też regularności, rzetelności i podejścia do przygotowania sprzętu. Poza tym we mnie uwierzył, a to jest bardzo ważne.

Piotr Tarnacki

Piotr Tarnacki z załogą podczas regat w klasie Micro.

I choć Piotr Tarnacki ma w dorobku dziewięć mistrzostw świata w klasie Micro, zdobycie mistrzostwa Polski w klasie Cadet w 1998 roku uważa za największy sukces.

– Startowaliśmy w tej imprezie jako faworyci, ale były to bardzo trudne regaty – opowiada. – Na mistrzostwach w Pucku startowało około 90 łódek, a część załóg była naprawdę dobra. I właśnie po zdobyciu tego mistrzostwa uwierzyłem w siebie i doszedłem do wniosku, że potrafię żeglować! To był ważny moment w moim życiu.

Po Cadecie Piotr planował przesiąść się na dwuosobową olimpijską klasę 470, jednak nie pozwolił na to rodzinny budżet. Na jego drodze pojawił się wówczas Stanisław Sawko – żaglomistrz i regatowiec, pływający w teamie Romana Paszke – który zaprosił go do załogi w klasie Micro.

– Kiedy pojawiła się propozycja Sawki, po konsultacji z bratem i tatą uznaliśmy, że pójdę w żeglarstwo półprofesjonalne – tłumaczy Piotr. – To był świetny krok, ponieważ Stanisław Sawko przekazał mi bardzo dużo wiedzy i ukształtował mnie żeglarsko. Na dodatek klasa była mocna, w regatach startowali zawodnicy z różnych krajów, w klubie były nowe jachty i udało się pozyskać sponsorów. Na początku przez trzy lata byłem załogantem, a w 2003 roku wystartowałem pierwszy raz jako sternik. Tak się zaczęła moja przygoda z tą klasą.

Piotr Tarnacki zdobył w tej klasie łącznie dziewięć mistrzostw świata i kilkanaście tytułów mistrza Polski. Pływał jednak też na innych jachtach m.in. L’Equipe, Melges 20, w 2002 roku z bratem Przemysławem zdobył mistrzostwo Polski w klasie 730, a w bieżącym rou wicemistrzostwo Polski w Morskich Żeglarskich Mistrzostwach Polski ORC załóg wieloosobowych na jachcie „Elessar”. Sukcesy zawdzięcza nie tylko doświadczeniu i dobrej załodze, ale też przygotowaniu jachtów.

Piotr Tarnacki

– Lubię spędzać dużo czasu w hangarze i pracować z łódką – przyznaje. – Mój brat Przemek żegluje na jachtach match-racingowych dostarczanych przez organizatora lub czarteruje duże jachty. Ja wolę mieć własną jednostkę. Dlatego projekty w moim teamie 77 Racing zaczynamy właśnie od kupna jachtu.

Od 2018 roku Piotr Tarnacki jest nie tylko liderem teamu, ale też klubu – 77 Racing Club. Mieści się on przy Twierdzy Wisłoujście w Gdańsku, na terenach zajmowanych wcześniej przez Policję wodną. Od dwóch lat trwają remonty i przebudowy. Odnowione zostały już pomosty, a na początku przyszłego roku do użytku oddany zostanie wyremontowany hangar. W klubie ruszy też akademia żeglarska.

– Będzie ona skierowana dla młodzieży w wieku 15-19 lat, którzy kończą pływanie na Optimiście i szukają dalszej drogi dla siebie – tłumaczy Piotr. – Akademia ma być pomostem do żeglowania półprofesjonalnego bądź profesjonalnego na dużych jachtach. Liczymy, że damy narybek dobrym teamom żeglarskim, których w Polsce już nie brakuje. Zajęcia będą składały się z trzech bloków – szkolenia na wodzie, zajęć żaglomistrzowskich oraz nauki przepisów regatowych. Zajęcia będą miały formę całodniowych turnusów, trwających tydzień lub dwa.

Oprócz rozwoju 77 Racing Club Piotr Tarnacki ma też ambitne plany regatowe.

– Chciałbym zdobyć medal mistrzostw świata lub Europy w klasie Melges 20 i na tym zamierzam się teraz skoncentrować – przyznaje żeglarz. – Moim marzeniem jest też zdobycie dziesiątego tytułu mistrza świata w klasie Micro. A z takich bardzo dalekich i szalonych projektów, chciałbym przekroczyć 100 km/h na wodzie. Ale jeszcze trochę czasu pewnie minie, zanim to będzie możliwe.

Piotr Tarnacki, ur. w 1981 roku w Gdyni. Jachtowy sternik morski i sternik motorowodny, doświadczony regatowiec. Dziewięciokrotny mistrz świata w klasie Micro, lider teamu 77 Racing. Absolwent Wyższej Szkoły Zarządzania i Uniwersytetu Gdańskiego. Na co dzień zajmuje się sprzedażą żagli Nort Sails, których jego klub 77 Racing Club jest jedynym oficjalnym dystrybutorem w Polsce. Jest laureatem nagrody Pomorskiego Związku Żeglarskiego Kryształowy Żagiel w kategorii Pomorski Żeglarz Roku 2020 – nagroda im. Zygfryda „Zygi” Perlickiego.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ