< Powrót
4
sierpnia 2021
Tekst:
Maciej Frąckiewicz
Zdjęcie:
Sailing Energy / World Sailing
Agnieszka Skrzypulec Jolanta Ogar
Srebrne olimpijki - Agnieszka Srzypulec (z lewej) i Jolanta Ogar.

Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar wicemistrzyniami olimpijskimi

Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar zostały wicemistrzyniami olimpijskimi w klasie 470. Zapewniły sobie srebrny medal igrzysk w Tokio, zajmując w środę 4 sierpnia czwarte miejsce w wyścigu medalowym. To ich największy sukces w dotychczasowej karierze.

Polki świetnie rozpoczęły zmagania u wybrzeży Japonii, wygrywając dwa pierwsze wyścigi i obejmując prowadzenie w całych zawodach. Agnieszka Skrzypulec (SEJK Pogoń Szczecin) i Jolanta Ogar (UKŻ Wiking Toruń) utrzymywały pozycję liderek przez dwa kolejne dni.

Następnie, po poniedziałkowej rywalizacji, spadły na drugą lokatę, a po słabszych wtorkowych wyścigach, na trzecią. Do środowego, podwójnie punktowanego wyścigu medalowego reprezentantki Polski przystępowały z przewagą dziewięciu punktów nad czwartymi w klasyfikacji generalnej Słowenkami, Tiną Mrak i Veroniką Macarol. Do zajmujących drugą pozycję Camille Lecointre i Aloise Retornaz z Francji traciły tylko cztery „oczka”, więc srebrny medal był jeszcze w zasięgu.

Agnieszka Skrzypulec

Agnieszka Skrzypulec, Jolanta Ogar.
Fot. Sailing Energy / World Sailing

Na początku decydującego o wszystkim wyścigu Polki popłynęły w inną stronę niż większość zawodniczek. Próbowały trzymać się blisko Francuzek.  Chcąc je wyprzedzić w końcowej klasyfikacji, musiały je pokonać przynajmniej o dwa miejsca. Przez większość wyścigu pozycja zajmowana przez nasze panie dawała im brązowy medal. Ale one walczyły ze wszystkich sił i w ostatniej fazie wyprzedziły brytyjską załogę, dzięki czemu „rzutem na taśmę” zapewniły sobie wicemistrzostwo olimpijskie.

Mistrzyniami zostały Hannah Mills i Eilidh McIntyre z Wielkiej Brytanii. Na trzecim stopniu podium stanęły ostatecznie Francuzki Camille Lecointre i Aloise Retornaz.

Olimpijskie zawody w żeglarskiej klasie 470 odbywały się od 28 lipca do 4 sierpnia i wzięło w nich udział 21 żeńskich załóg. Żeglarze rywalizowali na akwenie w oddalonej o około 60 km od stolicy Japonii Enoshimie i ok. 70 km Zushi. To ostatnie igrzyska w takiej formie dla tej klasy, ponieważ za trzy lata w Paryżu w klasie 470 będą mogły wystąpić tylko załogi mieszane.

Wyniki olimpijskich zawodów w klasie 470 w Tokio

Agnieszka z Jolą tworzyły jedną załogę w latach 2008-2012, a ponownie zaczęły razem pływać w 2017 roku i ten stan utrzymuje się do teraz. Na igrzyskach w Londynie w 2012 roku zajęły  12. miejsce. W Rio de Janeiro zaś w 2016 roku rywalizowały miedzy sobą. Załoga Skrzypulec Mrózek Gliszczynska zakończyła starty na miejscu 10., a Lara Vadlau z Jolantą Ogar na 9.

Dramat Piotra Myszki i Zofii Noceti-Klepackiej w klasie RS:X

Bardzo blisko medalu był także żeglujący w windsurfingowej klasie RS:X Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk). Po pierwszym dniu rywalizacji na japońskich wodach, Polak zajmował siódmą pozycję, ale z dnia na dzień odrabiał straty do rywali.

Piotr Myszka.
Fot. Sailing Energy / World Sailing

Przed wyścigiem medalowym prowadzący w klasyfikacji Holender Kiran Badloe, był już co prawda poza jego zasięgiem, ale do zajmującego trzecią lokatę Włocha Matti Camboniego, miał tylko trzy punkty straty. Drugi w całych zawodach Francuz Thomas Goyard, znajdował się pięć „oczek” przed naszym zawodnikiem.

W wyścigu medalowym Myszka chciał wygrać start z Włochem i Francuzem, a następnie budować przewagę. Po sygnale startu momentalnie na prowadzenie wysunął się Camboni, ale okazało się, że sędziowie zasygnalizowali falstart i „zdjęli” go z trasy. W tym momencie Piotr Myszka był coraz bliżej medalu olimpijskiego. Jednak chwilę później okazało się, że ten sam błąd popełnił zarówno Polak, jak i Goyard, co ostatecznie pogrzebało marzenia polskiego deskarza.

Na podium stanęli kolejno Holender Kiran Badloe, reprezentant Francji Thomas Goyard oraz Kun Bi z Chin. Piotr Myszka ukończył zmagania na awenie w Enoshimie na szóstym miejscu. Pięć lat wcześniej w Rio de Janeiro był czwarty.

Zofia Klepacka. Fot. Sailing Energy / World Sailing

Z nadziejami na medal w windsurfingowej kategorii kobiet jechała na letnie igrzyska olimpijskie Zofia Noceti-Klepacka (Legia Warszawa). Brązowa medalistka igrzysk w Londynie w 2012 roku świetnie rozpoczęła zawody w Japonii i po pierwszym dniu plasowała się na drugiej pozycji.

Jednak już wtedy zaczęły się jej problemy. W trzecim wyścigu doszło do kolizji między Polką a Francuzką Charline Picon, w wyniku czego Zofia wpadła do wody i straciła miejsce w czołówce, dopływając do mety jako czternasta. Sędziowie nie przyznali jej zadośćuczynienia. Uznali, że ta nie zrobiła wszystkiego, by uniknąć kolizji. W kolejnym dniu Klepacka ścigała się z uszkodzonym statecznikiem, przez co była wolniejsza od rywalek (miejsca 16., 16. i 9.). W kolejnych dniach, po naprawieniu sprzętu, Polka dzielnie walczyła, ale nie była już w stanie odrobić strat. Do wyścigu medalowego przystępowała z dziewiątej pozycji i piąte miejsce w medal race tego nie zmieniło. Były to czwarte igrzyska w karierze warszawianki.

Zwyciężyła Chinka Yunxiu Lu, przed Charline Picon z Francji (złoto na igrzyskach w Rio w 2016 roku) oraz reprezentantką Wielkiej Brytanii, Emmą Wilson.

Jedna załoga w klasie 49er w wyścigu medalowym

W wyścigu medalowym Igrzysk XXXII Olimpiady wystąpili także Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński (AZS AWFiS Gdańsk), rywalizujący w klasie 49er. W swoim trzecim w karierze olimpijskim starcie polski duet przeplatał wyścigi dobre ze słabszymi. Do ostatniego biegu wyruszali w efekcie z dziewiątej lokaty i zajęli w nim czwarte miejsce, ale nie dało im to awansu w końcowej klasyfikacji.

Łukasz Przybytek, Paweł Kołodziński.
Fot. Sailing Energy / World Sailing

Mistrzami olimpijskimi zostali Dylan Fletcher-Scott i Stuart Bithell z Wielkiej Brytanii, a za ich plecami znaleźli się Nowozelandczycy, Peter Burling i Blair Tuke (złoto w Rio w 2016 roku i srebro w Londynie w 2012 roku) oraz Niemcy, Erik Heil i Thomas Ploessel (brąz – Rio 2016).

W żeńskim odpowiedniku, czyli w klasie 49erFX, na piętnastej pozycji swój olimpijski debiut zakończyły młode Aleksandra Melzacka i Kinga Łoboda (YKP Gdynia/AZS AWFiS Gdańsk). Polki, pomimo że nie awansowały do wyścigu medalowego, na pewno nie muszą czuć się zawiedzione, ponieważ potrafiły kończyć wyścigi w czołówce, a nawet wygrać jeden z nich. Zebrane doświadczenie na pewno zaprocentuje w przyszłości.

Agnieszka Skrzypulec

Aleksandra Melzacka, Kinga Łoboda (z tyłu w tle).
Fot. Sailing Energy / World Sailing

Tutaj na podium stanęły Brazylijki Martine Grael i Kahena Kunze, powtarzając wynik z Rio de Janeiro (2016), Niemki Tina Lutz i Susann Beucke oraz Annemiek Bekkering i Annette Duetz z Holandii.

Debiut również w klasie Laser Radial

Po raz pierwszy na igrzyskach wystąpiła także Magdalena Kwaśna (Chojnicki Klub Żeglarski). Nasza zawodniczka mijała linię mety zazwyczaj na miejscach w drugiej dziesiątce i tylko raz udało się jej osiągnąć lepszy rezultat, była siódma w pierwszym wyścigu. Skończyło się ostatecznie siedemnastą lokatą w klasyfikacji generalnej.

Magdalena Kwaśna.
Fot. Sailing Energy / World Sailing

Na najwyższym stopniu podium stanęła Dunka, Anne-Marie Rindom (brąz – Rio 2016), której trenerem jest Piotr Wojewski, wicemistrzynią olimpijską została Szwedka, Josefin Olsson, a z brązowego medalu cieszyła się Holenderka Marit Bouwmeester (złoto – Rio 2016, srebro – Londyn 2012).

Wyniki IO w żeglarstwie Tokio 2020

Srebrny medal Agnieszki Skrzypulec i Jolanty Ogar to piąty medal olimpijski w historii startów polskich żeglarzy w igrzyskach olimpijskich. Na najwyższym stopniu podium w tej dyscyplinie stanął w 1996 roku w Atlancie Mateusz Kusznierewicz, który zwyciężył w klasie Finn. Osiem lat później w Atenach był trzeci w tej samej klasie. W Londynie w 2012 roku brązowe medale zdobyli w windsurfingowej klasie RS:X Zofia Klepacka i Przemysław Miarczyński.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ