< Powrót
20
stycznia 2021
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
jachtfilm

Andrzej Minkiewicz: X JachtFilm na pewno się odbędzie

Twórca i dyrektor JachtFilm Festiwalu deklaruje, że już przygotowuje się do jubileuszowej odsłony przeglądu najciekawszych filmów żeglarskich. O festiwalowych problemach wynikających z lockodownu i planach na przyszłość, w rozmowie z Żeglarski.info opowiada Andrzej Minkiewicz.

– Jak zareagowałeś na informację o wprowadzeniu lockdownu w kontekście przygotowań do kolejnej prezentacji filmów?

– W marcu, kiedy ogłoszono lockdown, zdałem sobie sprawę z tego, że bardzo trudno będzie zorganizować kolejny festiwal. Udało się dokończyć poprzednią, IX edycję, której gdyńska odsłona odbyła się jeszcze w lutym. Niestety, jubileuszowa X edycja została przełożona. Mam nadzieję, że w tym roku jednak się odbędzie.

– Nie mogłeś organizować festiwalu, ale nie oznacza to, że odwiesiłeś działalność festiwalową „na kołek”…

– Ograniczenia spowodowane pandemią stały się impulsem do realizacji tego, co zamierzałem już od jakiegoś czasu zrobić. Chodzi o umieszczenie kilkunastu tytułów, jakie prezentowaliśmy na poprzednich festiwalach, w sieci. Ten pomysł przyszedł mi do głowy po wielu rozmowach z festiwalową publicznością. Ludzie często pytali mnie, czy te filmy można obejrzeć w domowym zaciszu, na ekranie komputera. Uznałem, że trzeba działać. Rozpocząłem długą wymianę korespondencji z autorami i dystrybutorami rozsianymi po całym świecie w celu sformalizowania możliwości oglądania tych filmów w polskiej wersji językowej za pośrednictwem internetu. Efektem jest udostępnienie kilkunastu obrazów w sieci. Można je obejrzeć w dowolnym momencie. Część jest dostępna za darmo, część odpłatnie.

– Mogłeś zorganizować festiwal on-line. Dlaczego nie poszedłeś w tym kierunku?

– Jeszcze w październiku żyłem w przekonaniu, że X JachtFilm uda się przeprowadzić „w realu” pod koniec roku. Niestety, te nadzieje okazały się płonne. JachtFilm podzielił los wielu festiwali zagranicznych, jak choćby tych w Hiszpanii czy w Stanach Zjednoczonych, i został odwołany. Z kilku powodów nie zdecydowałem się na organizację festiwalu w sieci. Pod koniec roku na całym świecie wiele takich imprez odbywało się on-line. JachtFilm pokazywał bardzo ciekawe historie żeglarskie z reguły w formie dokumentu i odbywało się to tradycyjnie zimą. Często widzowie mówili nam, że ten festiwal pomaga im przetrwać do sezonu żeglarskiego. Dla nas było z kolei liczy się możliwość poczucia festiwalowej atmosfery, zobaczenia reakcji i emocji festiwalowych gości. Możliwość rozmowy z widzami.

– Jednak w pewnym sensie festiwal trafił do sieci.

– Tak. Integralną częścią pokazów filmowych były moje opowieści o dalszych losach jachtów i ludzi będących bohaterami każdego filmu. Teraz zdecydowałem, że sam nakręcę cykl krótkich filmów z tymi opowieściami i umieszczę je na festiwalowym kanale Youtube. Cykl dotyczy filmów pokazywanych na festiwalu i zrealizowany jest tak, by stanowić odrębną, całościową opowieść. Dzięki temu, każdy bez problemu pozna kontekst opowiadanej historii, bez względu na to, czy widział film, którego opowieść dotyczy, czy nie. W ciągu dwóch tygodni pokażę pierwszą opowieść dotyczącą słynnego filmu „Wiatr”. Opowiem między innymi, dlaczego ten film jest ważny z żeglarskiego punktu widzenia. To dobry moment, bo właśnie trwają wyścigi Pucharu Ameryki.

– Tegoroczny JachtFilm się odbędzie?

– Wierzę, że w tym roku JachtFilm dojdzie do skutku. Przez cały czas poszukuję na świecie nowych, interesujących i niepokazywanych dotąd w Polsce, filmów. Być może już wiosną część obostrzeń zostanie zniesiona. Wtedy możliwe byłoby zorganizowanie festiwalu w okrojonej formie kin plenerowych. Uważam, że to lepsze rozwiązanie niż festiwal on-line.

– To byłby już dziesiąty JachtFilm, chciałbyś tę okrągłą rocznicę jakoś szczególnie podkreślić?

– Tak. Tegoroczny festiwal miał być dziesiątym z kolei, czyli jubileuszowym. Postanowiłem nadać mu specjalną formułę. Pomyślałem, że warto pokazać widzom zestawienie najlepszych z najlepszych filmów pokazywanych przez te dziesięć lat na festiwalach. Takich „kamieni milowych” JachtFilmu. Uważam, ze to dobry pomysł, zwłaszcza że wiele osób nie było na pierwszych edycjach festiwalu i nie miało okazji oglądać filmów wówczas pokazywanych. Ale zrealizowanie tej formuły będzie możliwe tylko wtedy, gdy JachtFilm znowu będzie odbywał się w tradycyjnej formie, w sali kinowej, gdzie będzie możliwy kontakt z publicznością, przybliżenie widzom bohaterów filmów, rozmowa. To byłoby świetne podsumowanie tych dziesięciu festiwalowych lat. Nie da się tego zrobić w kinie plenerowym. Wcześniej, czy później pandemia ustąpi i zaprosimy widzów na kolejną edycję JachtFilmu.

JachtFilm Festiwal to organizowany od 2011 roku festiwal filmów żeglarskich, który tradycyjnie odbywa się jesienią w Warszawie i ma kilka swoich edycji lokalnych, w tym gdyńską, wspieraną przez Pomorski Związek Żeglarski oraz portal Żeglarski.info. Jego pomysłodawcą i organizatorem jest Andrzej Minkiewicz. Na festiwalu prezentowane są głównie filmy dokumentalne.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ