< Powrót
11
stycznia 2019
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Agnieszka Grabowska/Muzeum Gdańska
Projekt Wisłoujście
Inscenizacja „Wisłoujście 1628”.

Chcą odtworzyć żeglarską codzienność z XVI i XVII wieku

Uczą fechtunku, uczestniczą w inscenizacjach i planują zbudować szalupę. W gdańskiej Twierdzy Wisłoujście powstała grupa rekonstrukcyjna Projekt Wisłoujście.

Grupy rekonstrukcyjne są nieodłączną częścią historycznych inscenizacji, widowisk i obchodów słynnych wydarzeń. Spotkać można zarówno wojów Mieszka I, chorągwie spod Grunwaldu, nowożytnych husarzy, jak i żołnierzy z czasów II wojny światowej.

Wyróżnia się w tym gronie założony w listopadzie 2018 roku Projekt Wisłoujście, który związany jest ściśle z unikalną Twierdzą Wisłoujście, przez wieki broniącą dostępu do gdańskiego portu. Jej członkowie rekonstruują życie codzienne mieszkańców obiektu, załóg okrętowych i żeglarzy z XVI i XVII wieku.

– Twierdza Wisłoujście już od kilku lat gromadzi trójmiejskie grupy rekonstrukcji historycznej, ale żadna z nich nie zajmowała się samą twierdzą – jej załogą i mieszkańcami – tłumaczy Maciej Flis, współzałożyciel grupy, z wykształcenia historyk i muzealnik. – Skoro ten atrakcyjny temat nie był zagospodarowany, postanowiliśmy z grupą znajomych spróbować swoich sił. W naszym kręgu zainteresowań jest też rybacka osada Wisłoujście oraz gdańskie formacje wojskowe.

Fot. Projekt Wisłoujście

Rekonstruktorzy chcą przypominać o niezwykłej historii Twierdzy Wisłoujście – była ona bazą floty Zygmunta III Wazy, która pokonała Szwedów w bitwie pod Oliwą w 1627 roku. Równie ważne jest, że nie była tylko obiektem wojskowym, zamieszkana również przez osoby cywilne, zwłaszcza rodziny załóg. Jak wynika ze stanów osobowych z XVIII wieku, w obrębie fortu i szańca żyło ponad siedemdziesięcioro dzieci.

Rekonstruktorzy z Projektu Wisłoujście chcą też promować historię marynarzy i załóg żaglowców. Mają już wstępne plany, jak najlepiej ją przybliżyć.

– W odległej przyszłości marzy nam się trójmasztowa jednostka, wielkości okrętu „Król Dawid” z bitwy pod Oliwą, któremu zresztą poświęcona była moja praca dyplomowa – mówi Maciej Flis. – Na początek jednak warto pomyśleć o czymś mniejszym, na przykład spróbować wykonać szalupę. To jest w naszym zasięgu – planujemy utworzyć warsztat na terenie Twierdzy.

Na razie rekonstruktorzy mają bliższe cele – współtworzyć inscenizację „Wisłoujście 1628”, która upamiętnia szwedzki atak na polską flotę zacumowaną przy Twierdzy, oraz „Wisłoujście 1577” – przypominającą o oblężeniu Twierdzy przez wojska króla Stefana Batorego, walczącego ze zbuntowanymi gdańszczanami. Chcą też dalej się rozwijać.

– Obecnie w Projekcie Wisłoujście jest dwanaście osób – dodaje Maciej Flis. – Cztery mają co najmniej kilkuletnie doświadczenie w działaniu w ruchu rekonstrukcyjnym, reszta dopiero się uczy. Jesteśmy otwarci na nowych członków, którym udzielimy pełnego wsparcia. Pokażemy, jak stworzyć historyczny strój i gdzie zdobyć materiały. Do tego dochodzi nauka fechtunku i obsługi broni czarnoprochowej – muszkietów oraz przygotowywanie posiłków według dawnych przepisów. Uczymy też rzemiosł morskich – na przykład tradycyjnego powroźnictwa.

Strona Projektu Wisłoujście

PODZIEL SIĘ OPINIĄ