< Powrót
23
marca 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
PKBWM
Betty Mariel
„Betty Mariel” po wyciągnięciu z morza.

Dlaczego zatonął jacht „Betty Mariel”?

Zły stan techniczny kadłuba był główną przyczyną zatonięcia jachtu „Betty Mariel” na Zatoce Gdańskiej. Tak ustaliła Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich, której raport właśnie się ukazał. W zdarzeniu o mały włos nie zginęło dwóch żeglarzy. 

Dwóch właścicieli jachtu „Betty Mariel” – dawnego kutra rybackiego zwodowanego w 1961 roku – wypłynęło 23 maja 2020 roku z mariny przy Twierdzy Wisłoujście w Gdańsku w kierunku Jastarni, żeby wymienić tam maszt. Na Zatoce Gdańskiej panowało duże zafalowanie, a żeglarze wkrótce usłyszeli, że w zęzach przelewa się woda. Mimo włączenia pomp – najpierw zęzowej, a następnie dodatkowej – poziom wody podnosił się.

W związku z tym załoga zmieniła obrany kurs i skierowała jacht w kierunku Gdyni, jednak po wykonaniu zwrotu woda zaczęła wpływać także przez szczeliny pomiędzy plankami. Żeglarze założyli pasy ratunkowe i wezwali pomoc, ale „Betty Mariel” zatonął tak szybko, że nie zdążyli przekazać swojej dokładnej pozycji Morskiej Służbie Poszukiwania i Ratownictwa. Z tego powodu akcja ratownicza się przedłużyła, a rozbitkowie zostali podjęci w stanie silnego wychłodzenia dopiero po 1.40 h od wezwania pomocy. I tak mieli sporo szczęścia, że skończyło się tylko na szpitalu.

Wyjaśnieniem sprawy zajęła się Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich. Autorzy raportu – Marek Szymankiewicz i Tadeusz Wojtasik –  zwrócili uwagę, że jacht przez ponad rok stał w marinie i nie był używany, przez co nadwodna część kadłuba była wyschnięta. Sam kadłub był zdeformowany, dębowe planki zawilgocone i zbutwiałe, a gwoździe skorodowane. Ponadto szczeliny pomiędzy plankami były niewłaściwie uszczelnione.

Według nich rejs do Jastarni nie został należycie przygotowany – nie sprawdzono stanu technicznego „Betty Mariel”, a na pokładzie nie było tratwy ratunkowej ani środków pirotechnicznych do wzywania pomocy. Także kontakt z ratownikami został nawiązany zbyt późno – ponieważ jednostki ratownictwa morskiego są wyposażone w wydajne pompy, mogły uratować jacht przed zatonięciem.

Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich w rekomendacji wskazała także, że stare, drewniane jednostki wymagają fachowej opieki i często kosztownych zabiegów remontowych, co żeglarze muszą brać pod uwagę przed kupnem takiego jachtu.

Raport Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich

PODZIEL SIĘ OPINIĄ