Dlaczego zatonął jacht „Xela”?
22 czerwca 2019 roku podczas rejsu z Kłajpedy do Polski zatonął jacht „Xela”. Raport z tego wypadku opublikowała Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich. Wieczorem 21 czerwca ubiegłego roku …
Jacht Xela fot PKBWM22 czerwca 2019 roku podczas rejsu z Kłajpedy do Polski zatonął jacht „Xela”. Raport z tego wypadku opublikowała Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich.
Wieczorem 21 czerwca ubiegłego roku jacht „Xela”, na którym płynęła w rekreacyjnym rejsie ośmioosobowa polska załoga, wyruszył z podróż powrotną z Kłajpedy do Polski. Niedługo po wypłynięciu przestał działać autopilot i GPS, a przed północą, podczas wzmagającego się wiatru, pełzacze grota zaklinowały się w likszparze, przez co grota nie dało się zarefować ani zrzucić. Próba naprawy nie powiodła się, a na dodatek część załogi zaczęła odczuwać objawy choroby morskiej.
Reklama · Na lądzieTwoja reklama tutajReklama i współpraca →Sytuacja pogorszyła się nad ranem 22 czerwca, kiedy pod pokładem zaczęto odczuwać silny odór, który wywoływał objawy podobne do choroby morskiej. Na dodatek stan zdrowia jednej z wcześniej chorujących osób pogorszył się – miała drgawki i kontakt z nią był utrudniony. W takich okolicznościach kapitan zadecydował się wezwać pomoc. Podczas ewakuacji załogi w trudnych warunkach załogi łódź ratownicza uderzała dziobem w burtę i pawęż jachtu, co spowodowało uszkodzenie i rozszczelnienie kadłuba. Pozbawiona załogi „Xela” prawdopodobnie zatonęła po czterech godzinach.
Reklama · Na lądziePromuj swoją markęSprawdź ofertę →Zdarzeniu przyjrzeli się Marek Szymankiewicz i Tadeusz Wojtasik z Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich, wskazując kilka czynników, które doprowadziły do tej sytuacji. W raporcie zwrócili uwagę, że osoba, która najsilniej odczuwała chorobę morską, źle czuła się już podczas rejsu do Kłajpedy, a mimo to podczas rejsu powrotnego nie posiadała środków farmaceutycznych, które złagodziłyby objawy. Ponadto zauważyli, że radiopława EPIRB nie została zarejestrowana – choć nie miało to wpływu na przebieg wypadku. Członkowie komisji zasugerowali także, że drażniący odór, który wyczuwała załoga, prawdopodobnie był siarkowodorem wydobywającym się z uszkodzonych akumulatorów.
Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich w raporcie zaleciła, żeby wzrosły wymagania na stopień Jachtowego Sternika Morskiego poprzez zwiększenie wymagań stażowych o co najmniej 12 godzin żeglugi przy wietrze równym lub silniejszym niż 6°B.











