< Powrót
28
października 2019
Tekst:
Natalia Majcher
Zdjęcie:
UKŻ Lamelka Kartuzy
UKŻ Lamelka Kartuzy
Od lewej: Tymoteusz Roszkowski i Paweł Kajeta, brązowi medaliści Mistrzostw Świata 2019 w klasie Cadet.

Jak młody klub z Kartuz wychował medalistów mistrzostw świata w Cadetach

Czwartego sierpnia tego roku, wychowankowie i reprezentanci UKŻ Lamelka Kartuzy Paweł Kajeta i Tymoteusz Roszkowski zdobyli brązowy medal mistrzostw świata w klasie Cadet. Jak to się stało?

Uczniowski Klub Żeglarski Lamelka Kartuzy istnieje od 2006 roku. Postanowiliśmy sprawdzić jaka jest recepta na tak duży sukces w tak młodym klubie, który nie dorobił się jeszcze nawet auta klubowego.

Okazuje się, że nie od początku chodziło o sport. Założyciele klubu chcieli po prostu przywrócić tradycje żeglarskie, które w latach dziewięćdziesiątych zniknęły z regionu jezior kartuskich. Głównym celem było upowszechnianie żeglarstwa. Żeby jednak uzyskać więcej pieniędzy na funkcjonowanie klubu trzeba było wejść w działalność sportową i wykazać się chociaż jednym punktem ministerialnego systemu sportu młodzieżowego.

Klub na początku  dysponował tylko starymi łódkami klasy Optimist, Omegą regatową i odkupionym małym pontonem z silnikiem elektrycznym. Gdy zaczęły się wyjazdy na regaty okazało się, że w regionie są bardzo zdolne dzieci. Pojawili się pierwsi zawodnicy w grupie B.

– Jako klub zostaliśmy wówczas zmuszeni i zachęceni jednocześnie, żeby zacząć rozwijać się w tym kierunku – opowiada komandor UKŻ Lamelka Kartuzy, Hanna Kajeta. – Sprowadziliśmy do nas pana Adama Mickiewicza, trenera z Bazy Mrągowo. To on zaproponował, żeby upowszechnić u nas także klasę Cadet. Było to dobre rozwiązanie bo dzieci z Optimistów wyrastały. Część naszych wychowanków oddawaliśmy do klubów żeglarskich w Trójmieście, ale nie każdy tego chciał, więc alternatywą było kontynuowanie kariery sportowej u nas na Cadecie.

Szczęśliwe mamy z medalistami mistrzostw świata. Od lewej: Tymoteusz Roszkowski z mamą, Paweł Kajeta z mamą i komandor klubu Hanną Kajeta oraz mistrzowie świata Argentyńczycy, Julian Finsterbusch i Franco Barone z mamą Juliana.

Cadety wybrano również z tego powodu, że była to dość tania klasa i łatwa w organizacji przewozów. Na jednego busa, udostępnianego od firmy Lamel i przystosowaną przyczepę pakowano mały ponton i 4 Cadety, czyli aż ósemka zawodników mogła pojechać na regaty jednym transportem.

Pierwsze łódki Kartuzy odkupiły od Yacht Klubu Stal Gdynia, który wycofywał się z prowadzenia tej klasy. Łódka, na której Paweł z Tymoteuszem zdobyli brązowy medal mistrzostw świata też nie jest najnowsza. Ma już 9 lat i w zasadzie nadaje się do generalnego remontu.

Większe znaczenie w przypadku klasy Cadet mają żagle niż sam kadłub i w tym przypadku klub z Kartuz nie zastosował półśrodków. Zaufał w tym temacie Markowi Konysowi, założycielowi firmy Konys Sails, na którego żaglach zawodnicy z różnych państw zdobyli wiele medali mistrzostw świata i Europy, zwłaszcza w klasie Cadet.

Marek Konys z zawodnikami i mamami.

– Paweł już w zeszłym roku zaczął pływać bardzo dobrze i można było przypuszczać, że w kolejnym sezonie osiągnie szczyt formy – opowiada Marek Konys. – W tym roku stworzyłem coś co siedziało w mojej głowie od jakiegoś czasu. Uszyłem żagiel z czterech różnych gramatur materiału. Tam gdzie na żaglu występują większe naprężenia zastosowałem grubszy materiał, a tam gdzie naprężenia są mniejsze cieńszy. I na takim żaglu Paweł z Tymoteuszem pływali cały ten sezon zdobywając między innymi wicemistrzostwo Polski. Wprowadziłem jednak też coś zupełnie nowego, a mianowicie skorygowałem grota, wprowadzając na topie krój radialny. Paweł był otwarty na współpracę i załoga z Lamelki, jako jedyna dostała taki żagiel do testowania. Zawodnicy pływali na nim około dwóch tygodni bo tyle trzeba przeznaczyć na dotrymowanie nowego żagla. Po tym czasie Paweł odłożył ten żagiel na półkę i wyjął go dopiero na same mistrzostwa świata. To nie jest jednak wynik tylko dzięki moim żaglom. Paweł pływał bardzo mądrze. Miał stuprocentowe zaufanie i do mnie i do trenera. To musiało wypalić.

Gdy zawodnicy UKŻ Lamelka Kartuzy zaczęli zbliżać się do pierwszej dziesiątki w kraju apetyt na jeszcze lepsze wyniki rósł. Aby przyspieszyć ten rozwój i jeszcze bardziej podnieść poziom wyszkolenia do klubu zapraszano doświadczonych zawodników i trenerów ze świata żeglarskiego, którzy przekazywali swoją wiedzę młodym adeptom. Byli to między innymi Filip Pietrzak, Bartek Bartnicki, Irmina Mrózek Gliszczynska czy Maciej Szariński.

Zaczęło to przynosić efekty. W 2016 roku pierwsza załoga z Lamelki została powołana do kadry narodowej. Byli to Bartek Szlija i Marcel Kuriańczyk. W tym samym roku Izabela Satrjan i Zofia Wolska zdobyły pierwszy medal (brązowy) dla klubu podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży.

Zdobywcy Pucharu Polski 2019 z trenerem klubowym Grzegorzem Formelą.

Głównym motorem napędowym w UKŻ Lamelka Kartuzy jest jego komandor Hanna Kajeta, która otwarcie przyznaje, że na sporcie się nie zna. Ma za to zdolności organizacyjne.

– Dużo wypytywałam i obserwowałam co się dzieje na poziomie sportu olimpijskiego – wspomina pani komandor. – Zauważyłam, że na pewnym poziomie wynikowym, dość powszechny jest schemat, że oprócz trenera głównego dochodzą kolejne osoby. Jest to trener wspomagający, czy typowo techniczny. Taki model szkolenia postanowiłam wprowadzić też u nas. Naszym głównym trenerem, jest Grzegorz Formela. Wykonuje on wspaniałą pracę od podstaw. Od zeszłego roku zaczęliśmy współpracę z Piotrem Szycem. Jest to człowiek, który wsparł również Suwałki w szkoleniu żeglarskim i dwa lata temu rodzeństwo Martynków zdobyło złoty medal na mistrzostwach świata pod jego opieką. Od roku 2018 Piotr Szyc został naszym trenerem konsultacyjnym. Ponieważ korzystamy z żagli Marka Konysa, które są wymagającymi żaglami, to jako trener techniczny w trakcie samych mistrzostw wspierał nas także, właśnie pan Marek.

Piotr Szyc jest instruktorem żeglarstwa regatowego z ogromnym doświadczeniem w pracy z młodzieżą. Co ciekawe współpracę z klubami, z własnego wyboru, zawiązuje na zasadzie wolontariatu, bo jak sam twierdzi: „To się sprawdza”. Pierwszy kontakt z grupą zawodników z Kartuz miał miejsce podczas mistrzostw świata w 2017 roku.

Z Hanną Kajetą poznali się tego samego roku podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Umówili się wówczas, że Piotr przyjedzie do Kartuz na jeden wrześniowy weekend, żeby poznać lepiej zawodników, i żeby oni poznali jego. Po tym weekendzie zdecydowali się na dalszą współpracę.

Od 2018 roku, w zależności od potrzeby i możliwości Szyc przyjeżdżał do Kartuz na weekendy lub dojeżdżał na miejsce regat. Niezależnie od tego zawodnicy trenowali regularnie w klubie pod okiem głównego trenera Grzegorza Formeli na swoim akwenie: jeziorze Brodno Wielkie.

– Nie wszedłem w tą grupę od podstaw – opowiada Piotr Szyc. – Dołączyłem do takiego etapu, na którym każda załoga prezentowała już pewien styl. Moim zadaniem było wspomaganie ich w doskonaleniu tego stylu do możliwie osiągalnego mistrzowskiego poziomu. Uważam, że w sporcie młodzieżowym trzeba być nastawionym na elastyczną indywidualizację.

O konkretnych zmianach w stylu żeglowania jakie wprowadził Piotr Szyc opowiedział nam brązowy medalista mistrzostw świata Paweł Kajeta:

– Pan Piotr zmienił nasze ułożenie na łódce. Wyciągnął załoganta trochę bardziej na balast. Zmieniliśmy też prowadzenie spinakera. Wcześniej to ja jako sternik trzymałem obydwa szoty, a później to Tymek zaczął prowadzić szot zawietrzny, a ja nawietrzny. Nauczył też Tymoteusza perfekcyjnie ustawiać foka.

Wskazówki na wodzie od Piotra Szyca.

– Jesteśmy dumni z tego co udało się nam osiągnąć – podsumowuje Hanna Kajeta. – Zwłaszcza z tego, że jako młody klub potrafiliśmy znaleźć swoją ścieżkę rozwoju, która bywała wyboista, ale koniec końców okazała się efektywna. Przede wszystkim ważna jest codzienna praca naszych załóg, a mamy ich już 7/8, z trenerem Grzesiem w klubie, a także szkolenie w klasie Optimist. Połączyliśmy też odpowiednie elementy dzięki wiedzy fachowej pozyskanej od najlepszych praktyków. Mamy też bardzo zaangażowanych rodziców, którzy w dużej części finansują kariery żeglarskie swoich pociech. W tej kwestii możemy też liczyć na naszego sponsora tytularnego, firmę Lamel, zajmującą się produkcją rozdzielnic, pana Mirosława Plichty. Wspieramy się także działalnością fundacji „Nasze Dzieci” przy zakupie sprzętu. Co najważniejsze, od 8 lat mamy dostęp do bazy Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu.  Poprzez przyznawane granty wspiera nas Gmina Kartuzy, najlepsi zawodnicy otrzymują indywidualne stypendia burmistrza. I tak to u nas funkcjonuje. Życzę każdemu klubowi tak wielu przyjaciół wspierających, w tym specjalistów szkoleniowych z Pomorskiego Związku Żeglarskiego.

Największe sukcesy zawodników UKŻ Lamelka Kartuzy w 2019 roku:

3 miejsce – Mistrzostwa Świata, Paweł Kajeta i Tymoteusz Roszkowski, Krynica Morska
18 miejsce – Mistrzostwa Świata, Marcel Kurjańczyk i Filip Nowak, Krynica Morska
1 miejsce – Międzynarodowe Mistrzostwa PSKC, Paweł Kajeta i Tymoteusz Roszkowski, Krynica Morska
2 miejsce – Mistrzostwa Polski Juniorów Młodszych, Paweł Kajeta i Tymoteusz Roszkowski, Puck
4 miejsce – Mistrzostwa Polski w Sprincie, Paweł Kajeta i Tymoteusz Roszkowski, Puck
2 miejsce – Puchar PZŻ, Paweł Kajeta i Tymoteusz Roszkowski, Krynica Morska
1 miejsce – Puchar Prezydenta Miasta Suwałki, Marcel Kurjańczyk, Filip Nowak, Suwałki
3 miejsce – Puchar Prezydenta Miasta Suwałki, Agnieszka Kąkol i Wiktoria Krauza, Suwałki
3 miejsce – Puchar Prezydenta Miasta Suwałki, Paweł Kajeta i Tymoteusz Roszkowski, Suwałki
2 miejsce – Mistrzostwa Młodzików, Weronika Marszalik i Lidia Gurowska, Mikołajki
1 miejsce – Puchar Polski 2019, Paweł Kajeta i Tymoteusz Roszkowski

PODZIEL SIĘ OPINIĄ