< Powrót
9
lutego 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
arch. Rodzic Sportowca
Rodzic Sportowca
Współtwórcą „Rodzica Sportowca” jest Michał Gmyrek, jachtowy sternik morski i instruktor żeglarstwa.

Jak wspierać dziecko na sportowej drodze? Oni to wiedzą!

Od 2018 roku Joanna Sojka i Michał Gmyrek prowadzą na Facebooku profil „Rodzic Sportowca”, promując zdrowe podejście do sportu. Teraz szykują się do uruchomienia portalu, dzięki któremu będą mogli jeszcze bardziej inspirować rodziców i namawiać do uprawiania sportu.

Rodzic Sportowca” został stworzony przez dwójkę rodziców ze Śląska – Joannę Sojkę i Michała Gmyrka – którzy na co dzień są pracownikami dużych korporacji. Oboje prowadzili na Facebooku profile związane ze sportem, ale postanowili połączyć siły i pomagać rodzicom, których dzieci stawiają pierwsze kroki w sporcie.

– Jako rodzice dzieci trenujących sport sami często natrafialiśmy na różne problemy – tłumaczy Joanna Sojka. – Moja córka trenowała wyczynowo gimnastykę artystyczną i w pewnym momencie przyszło wypalenie, a nie było mowy o żadnym przygotowaniu mentalnym czy wsparciu psychologicznym. Wtedy sama zainteresowałam się tym tematem.

– W dzisiejszych czasach jest duża presja na wynik – dodaje Michał Gmyrek, który od dziecka trenuje karate oraz jest jachtowym sternikiem morskim i instruktorem żeglarstwa. – Kluby sportowe są w dużej mierze opłacane z różnych dotacji samorządowych, ale potem oczekuje się od nich rezultatów. Jest przez to bardzo duża presja i parcie na wyniki młodych sportowców. Powoduje ona maksymalną eksploatację i wypalenie u dzieci, przez co sport nie jest już zabawą. I to jest najgorsze, bo ma dawać przyjemność i radość.

Rodzic Sportowca

Joanna Sojka wspólnie z Michałem Gmyrkiem zaczęli wyszukiwać informacje dotyczące roli rodzica w sporcie, zakupach sprzętu, zdrowym odżywianiu, walce z uzależnieniami czy wsparciu psychologicznym i publikować na Facebooku. Profil szybko zgromadził blisko 11 000 osób, a wokół niego powstała społeczność zaangażowanych rodziców. Propaguje on jednak nie tylko sport dzieci, ale namawia też rodziców, żeby zaczęli się ruszać.

– Dzieci uczą się przez naśladowanie – mówi Joanna Sojka. – Czyli nie ma sensu zmuszać, a lepiej samemu poćwiczyć. Zauważyłam, że od kiedy zaczęłam uprawiać sport, córka ma inne podejście. Jak widzi, że mimo złej pogody idę na trening, to jej też się chce. Wstaje rano, z uśmiechem na twarzy i trenuje nawet w domu.

„Rodzic Sportowca” póki co działa tylko w mediach społecznościowych, ale niedługo twórców profilu czeka kolejny duży krok – uruchomienie portalu internetowego. Będzie to baza wiedzy m.in. o klubach, szkółkach, obozach, psychologach i lekarzach sportowych, fizjoterapeutach. Przy każdym będzie sekcja komentarzy, gdzie będzie można zamieszczać opinie i recenzje. Dzięki temu rodzice będą mogli w jednym miejscu znaleźć ofertę sportową dla swoich dzieci, a kluby dostaną szansę na pokazanie swojej działalności i przyciągnięcie nowych członków.

– Każdy klub będzie miał możliwość założenia bezpłatnego konta informacyjnego na portalu, w którym zamieści podstawowe informacje o swojej działalności – mówi Michał Gmyrek. – Może poszerzyć to o płatne konto premium, dzięki któremu będzie mógł udostępniać dodatkowe filmy, galerie zdjęć czy organizowane wydarzenia. Klub będzie miał możliwość moderowania i aktualizowania informacji czy odpowiadania na komentarze.

Drugą ważną częścią portalu będzie blog, w którym będą publikowane artykuły.

– Teksty będą pisali dla nas przede wszystkim psychologowie sportu – tłumaczy Joanna Sojka. – Ale nasze artykuły też się będą pojawiały. Ponadto myślimy o blogu rysunkowym dla rodziców, żeby pewne tematy pokazywać na wesoło. Mamy mnóstwo pomysłów, teraz powoli czas na realizację.

Portal „Rodzic Sportowca” powinien wystartować pod koniec lutego. Póki co śledzić go można na Facebooku.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ