< Powrót
14
czerwca 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
nowinki

Jakie nowinki technologiczne warto wykorzystać w rejsie?

Nowe technologie i postęp techniczny wpływają na każdą dziedzinę naszego życia. Pojawiają się także na jachcie, ułatwiając żeglugę i poprawiając bezpieczeństwo. Jakie nowinki technologiczne warto znać?

Jeszcze 30 lat temu nikt nie przypuszczał, że GPS stanie się jedną z podstawowych metod nawigacji, a dzięki ratowniczemu transponderowi AIS czy radiopławie awaryjnej EPIRB żegluga stanie się znacznie bezpieczniejsza. Tymczasem na naszych oczach dokonuje się rewolucja technologiczna, która wpływa także na żeglarstwo. I choć nie zastąpi ona podstawowych zasad bezpieczeństwa, to może pomóc w różnych sytuacjach, a czasami po prostu uprzyjemnić pływanie. Na jakie nowinki techniczne zatem warto zwrócić uwagę?

Najmniejszy lokalizator osobisty AIS MOB

Lokalizatory AIS MOB pozwalają na znalezienie osoby, która wypadła za burtę. Ponieważ takie urządzenia powinny być stale noszone przez żeglarzy, ważne jest, żeby były odpowiednio małe. My-AIS to najmniejszy dostępny na rynku lokalizator. Wyprodukowany został przez francuską firmę Syrlinks. Jest mniejszy od telefonu komórkowego – ma wymiary 11x4x2 cm – waży 95 gramów, a jego sygnał odebrać można z odległości 5-10 Mm. Szczegółowe informacje.

Kalkulator pływów dostępny od ręki

Choć na Bałtyku pływy niemal nie występują i nie mają wpływu na żeglugę, na Atlantyku czy Kanale La Manche trzeba brać je pod uwagę przy pływaniu i planowaniu rejsów. Żeglarzom z pomocą przyjść może aplikacja na komórkę Sail To Port, stworzona przez polskiego żeglarza Pawła Polińskiego. Jest ona kalkulatorem pływów i prądów morskich. Program pomaga w ustaleniu kursu oraz oszacowania czasu dotarcia do celu. Znajdziemy tam także informacje, podejście do którego portu może być niebezpieczne dla jednostki z uwagi na niski stan wody. Sail To Port jest dostępny za darmo w sklepie Google Play.

Pomoc w przewlekaniu lin

Teepor Easy Long-distance Threader to w wolnym tłumaczeniu Prosty w obsłudze przewlekacz na duże odległości firmy Teepor. Dzięki niemu można przeciągnąć linę w miejscu, do którego nie mamy bezpośredniego dostępu. Może to pomóc podczas cumowania, a na lądzie będzie użyteczne np. do zawieszenia hamaka lub huśtawki na drzewie. Więcej informacji. Jak jesteśmy przy linach, to przy prowadzeniu ich wewnątrz profili zamkniętych, takich jak maszty, bomy itp., można wykorzystać także magnesy neodymowe.

Jak zatrzymać odpływający jacht?

W ostatnich latach zdarzały się wypadki, w których żeglarz wypadał za burtę, a jacht – sam lub z niczego niepodejrzewającą załogą – płynął dalej. Nowoczesna technologia przynosi rozwiązanie – opaska na rękę, która zdalnie zatrzymuje jednostkę i ogłasza alarm. System OLAS Guardian montuje się przy silniku jachtu, motorówki lub riba, a każdy z członków załogi (do 15 osób) otrzymuje opaskę bezpieczeństwa. Jeżeli któraś z aktywnych opasek znajdzie się poza zasięgiem detektora, silnik zostanie automatycznie wyłączony, a na jednostce włączy się sygnał alarmowy. Więcej informacji.

Sprzęt na pandemiczne czasy

Choć pandemia na szczęście stopniowo odpuszcza, niewykluczone że jeszcze trochę czasu będziemy musieli na COVID-19 zwracać uwagę. W bezpieczeństwie – zwłaszcza na większych jednostkach, z często zmieniającą się załogą – może pomóc przenośne urządzenie jachtowe do wykonywania testów antygenowych na SARS-CoV-2. Szczegółowe informacje.

Netflix na oceanie

Obecnie satelitarny dostęp do internetu jest bardzo drogi i pozwala głównie na pisanie maili i sprawdzanie pogody. To się jednak wkrótce zmieni za sprawą Elona Muska i jego systemu satelitarnego Starlink. Od 2019 roku umieścił on na orbicie blisko 2000 niewielkich satelitów, które pozwolą na relatywnie tani dostęp do internetu na całym globie. We wrześniu 2020 roku pierwsze modemy i anteny pojawiły się na dziesięciu statkach. Z pewnością z przeciągu kilku lat taka funkcjonalność pojawi się także na jachtach. Więcej informacji.

LEDy zamiast flary

Wiadomo, że jednym z największych niebezpieczeństw na jachcie jest ogień. Stąd zamiast tradycyjnej flary można skorzystać ze specjalnej, emitującej światło za pomocy diod LED. W przeciwieństwie do swoich tradycyjnych poprzedników flara LED emituje bardzo intensywne światło nie przez minuty, a przez dziesiątki godzin, a przy tym jest wodo- i ognioodporna. Sama unosi się na wodzie, a jej światło jest dostrzegalne z odległości ponad 6 Mm. Więcej informacji.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ