< Powrót
25
sierpnia 2020
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Ford Kite Cup
julia damasiewicz
Julia Damasiewicz podczas regat w Pucku.

Julia Damasiewicz: czas na powrót do szkoły

Podczas rozgrywanych w Pucku Mistrzostw Europy w Kitesurfingu Julia Damasiewicz (Sopocki Klub Żeglarski/Kite Race Team) została mistrzynią starego kontynentu i Polski w Formule Kite. Dziś dzieli się z nami refleksjami nie tylko na temat tych zawodów.

– Jakie wspomnienia przywiozłaś z zakończonych 23 sierpnia w Pucku mistrzostw?

– To były bardzo fajne regaty. Panowały trudne warunki, ale wszyscy musieli się z nimi zmagać po równo. Wielu zawodników było zaskoczonych tym, jak pływa się na akwenie w Pucku.  Nie każdy był na to przygotowany, niemniej poradziliśmy sobie całkiem dobrze. Udało się rozegrać 13 wyścigów dla pań plus półfinał i finał.

– Osiągnęłaś sukces, więc chyba byłaś bardzo dobrze przygotowana do startu?

– Puck jest specyficznym akwenem, trzeba tam umieć pływać. Dlatego już wcześniej mieliśmy w tym miejscu zgrupowania i mocno ćwiczyliśmy. Bardzo się przygotowywałam do tych regat. Zresztą, z całą ekipą Kite Race Team, trenując nie tylko w Pucku, wykorzystywaliśmy każdy wietrzny dzień, całe wakacje, żeby dobrze zaprezentować się na tych regatach. Udało się, mamy dwa miejsca na podium w kategorii kobiet.

– Jak oceniasz rywalki?

Bardzo mnie zaskoczyły. Walczyły do ostatniej chwili i w dzień finałowy pokazały się z najlepszej strony. Byłam ich formą nawet lekko przestraszona. Naprawdę mocno cisnęły. Dobrze przygotowały się do sezonu i było widać, że wszystkie zrobiły duży postęp. Ścigało mi się z nimi fajnie. Nie nudziłam się.

– A co możesz powiedzieć o swoich startach?

– Odniosłam sukces i jestem bardzo zadowolona. To przełomowy moment w mojej karierze. Mam nadzieję, że zostanie to dostrzeżone i docenione.

– Jakie masz teraz plany, będą kolejne starty w najbliższym czasie?

– Myślę, że teraz czas najwyższy na powrót do szkoły. Mamy ostatni tydzień wakacji. Będę się starać połączyć obowiązki szkolne z treningiem i startami, tak jak udawało mi się to w minionym roku. Miałam spore wsparcie ze strony nauczycieli, nie robili problemów, kiedy wyjeżdżałam na zgrupowania czy na zawody. A co do sportowych planów, na razie nie myślałam o tym szczegółowo. Osiągnęłam właśnie jeden cel i chciałabym utrzymać w przyszłym roku wywalczony tytuł. Jeśli chodzi o najbliższy start, to 15 września rozpoczynają się w Austrii Mistrzostwa Europy w formule Kite Mix. To jest mój priorytet, chcę wywalczyć jak najlepszy wynik. To co wydarzy się w przyszłym roku zależy od sytuacji pandemicznej. Jeśli nie będzie z tym problemów, będę celowała w udany start na mistrzostwach świata.

Julia DamasiewiczJulia Damasiewicz urodziła się w 2004 r. w Koźminie Wielkopolskim. Z wodą i sportem związana jest od dzieciństwa, a kitesurfing zaczęła uprawiać mając 11 lat. Na foilu po raz pierwszy wystartowała w roku 2018. Ma w kolekcji sporą liczbę krążków w różnych kolorach:
– brązowy medal Abu Dhabi Kitesurfing Open
– złoty medal w kategorii juniorek w MŚ Formuły Kite we Włoszech
– srebrny medal mistrzostw Azji
– brązowy medal mistrzostw Europy w kategorii seniorek i złoto w kategorii juniorek
– srebrny medal Pucharu Świata
– srebrny medal Światowych Igrzyskach Sportów Plażowych.
Julia trenuje pod bacznym okiem Błażeja Ożoga, a jej najważniejszym celem jest start na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 r. Kitesurfing w formule sztafety mieszanej pojawi się tam po raz pierwszy jako dyscyplina olimpijska.