< Powrót
17
marca 2016
Tekst:
Wiesław Seidler
Zdjęcie:
Wiesław Seidler

Kajakiem przez Atlantyk po raz trzeci!

Chce wypłynąć 14 maja 2016 roku z Nowego Jorku, by po czterech miesiącach dotrzeć do stolicy Portugalii – Lizbony. Wyprawa ma być samodzielna, samotna, bez pomocy z zewnątrz, kajakiem między kontynentami, z użyciem wyłącznie siły własnych mięśni. Takie wyzwanie stawia przed sobą Aleksander Doba – Światowy Podróżnik Roku 2014.

Ten sam kajak, ten sam ocean, ten sam uparty i nienasycony szalony podwójny pogromca Atlantyku! Jest jedynym człowiekiem na świecie, który przewiosłował Atlantyk kajakiem bez żagla, z Afryki do Ameryki Południowej, a potem po raz drugi – z Lizbony na Florydę.

To jeszcze dla 70-letniego rekordzisty za mało – zapowiadał kiedyś próbę pokonania tym samym kajakiem Pacyfiku, z czego się wycofał, ale z kolei potwierdził już oficjalnie – m.in. w wywiadzie dla Polskiego Radia Szczecin – że w maju br. podejmie trzecią próbę kolejnego przewiosłowania Atlantyku, tym razem najtrudniejszą północną trasą, z Nowego Jorku do Lizbony. Liczy się z tym, że na pokonanie tych ponad trzech tysięcy mil morskich Północnego Atlantyku potrzebował będzie nawet cztery miesiące samotnego wiosłowania…

– Jako kapitan i zarazem załoga muszę myśleć o wszystkim, bo nikt mi nie zwróci uwagi, bym np. coś poprawił – mówił w radiowej rozmowie… – To pewne obciążenie psychiczne, ale mam już w tym wprawę. Jestem optymistą. Nikomu taka wyprawa się nie udała, ale… Polak potrafi.

Taka ekspedycja to kosztowne przedsięwzięcie. Olek musi zakupić m.in. specjalistyczny sprzęt, ubezpieczenie, zapewnić odpowiednią logistykę. Największym kosztem jest kolejna modernizacja i doposażenie kajaka. Dokładnie na dwa miesiące przed podróżą – 14 marca – ruszył projekt społecznego finansowania jego wyprawy na www.polakpotrafi.pl/olekdoba. Po dwóch dniach na koncie zebranych zostało już 15 000 zł. Wyprawę Olka można wesprzeć do 14 kwietnia br.

Przypomnę jeszcze, że sponsorem i taktykiem transatlantyckich wyczynów Olka jest kapitan Andrzej Armiński, konstruktor i producent jachtów, który też zaprojektował i zbudował dla Olka specjalny kajak „Olo”, już dwukrotnie sprawdzony na Atlantyku.