Kapitan Krzysztof Baranowski 258 mil od Durbanu. Meteor minął Madagaskar w drodze do RPA
Kapitan Baranowski wypłynął z Port Louis na Mauritiusie 30 września 2026 roku, a 12 października jacht Meteor był około 258 mil morskich na wschód od Durbanu. Przy Madagaskarze 88-letni żeglarz zmagał się z wiatrem do 34 węzłów i trzymetrową falą, a zapowiadany sztorm celowo przepuścił przodem.
Kapitan Krzysztof Baranowski, 88 lat, kurs na Durban · fot. Redakcja zeglarski.info / Kapitan Krzysztof Baranowski
Zatoka na północy Mauritiusa podczas wycieczki po wyspie · fot. Kapitan Krzysztof Baranowski / meteorhart.pl
Montaż nowej anteny na topie masztu Meteora w Port Louis · fot. Kapitan Krzysztof Baranowski / meteorhart.pl
Ostatnie przygotowania żagli na Meteorze przed wyjściem z Port Louis · fot. Kapitan Krzysztof Baranowski / meteorhart.pl +29Kapitan Krzysztof Baranowski jest coraz bliżej Afryki. Jacht Meteor wypłynął z Port Louis na Mauritiusie 30 września 2026 roku, a 12 października był około 258 mil morskich na wschód od Durbanu w Republice Południowej Afryki. Pierwsze dwa tygodnie nowego etapu to silny wiatr do 34 węzłów, świadome czekanie, aż zapowiadany sztorm przejdzie przodem, i spokojna woda tuż za Madagaskarem. 88-letni kapitan Baranowski płynie w trzecim samotnym rejsie dookoła świata.

Ostatnie tygodnie na Mauritiusie: prace przy jachcie i zapasy na ocean
Meteor wszedł do Port Louis 4 września 2026 roku, po etapie przez Ocean Indyjski ze sztormowym postojem na Rodrigues, który opisaliśmy w relacji z przybycia kapitana na Mauritius. Postój nie był tylko odpoczynkiem. Jacht przeszedł prace techniczne, w tym czyszczenie podwodnej części kadłuba, a 22 września Kuba Olejnik, sparingpartner kapitana, zainstalował nową antenę na topie masztu.
13 września kapitan spotkał się z Polonią w hotelu Le Suffren w Port Louis, o czym pisaliśmy w tekście o spotkaniu z Polakami mieszkającymi na wyspie. Jeden z organizatorów spotkania, Rafał Leja, odwiedził kapitana na Meteorze z kamerą. Z tych rozmów powstała seria krótkich filmów „Sam na oceanie”, w których kapitan opowiada o codzienności samotnego żeglarza: co zrobić, gdy na oceanie zdarzy się awaria, jak wygląda toaleta na środku oceanu i skąd na jachcie bierze się prąd.
W ostatnich dniach pobytu Agata Dąbrowska, właścicielka biura turystycznego, i przewodnik Zbigniew Sędzimir zabrali kapitana na wycieczkę po wyspie. W górach Moka zobaczył Eurekę, największy dom kolonialny na Mauritiusie, i miejscowe wodospady, a na północy wyspy zatokę Grand Bay. 29 września na pokład trafiło zaopatrzenie na kolejny etap, w tym słoiki z domowym jedzeniem od Rafała Lei, między innymi fasolką po bretońsku.

Pożegnanie z Jacqueline Evers, samotną żeglarką z Holandii
Dzień przed własnym wyjściem, 29 września, kapitan Baranowski żegnał w Port Louis holenderską żeglarkę Jacqueline Evers, która ruszała w dalszy rejs na jachcie LOVEWORKX. Jej wyjście z portu pokazał na filmie w Dzienniku Kapitana. Evers, podobnie jak Baranowski, płynie dookoła świata samotnie: wyruszyła z Holandii 1 lipca 2023 roku. Na Mauritiusie nagrała z kapitanem rozmowę do swojego podcastu Sailing Loveworkx, o samotności na morzu, kondycji i o tym, co każe wciąż wypływać na ocean.

Pożegnanie w Port Louis 30 września
Rano 30 września Rafał Leja transmitował na żywo pożegnanie kapitana z nabrzeża, a film z wyjścia jachtu nagrała Wanda White. W południe czasu Mauritiusa Meteor był już na otwartej wodzie, przy słabym wietrze ze wschodu, i płynął kursem 230 stopni z prędkością 3,5 węzła.

Żegnaj gościnny Mauritiusie. Dziękuję Wam, Przyjaciele!
napisał kapitan Baranowski w pierwszej wiadomości z morza.
Silny wiatr przy Madagaskarze: grot na ostatnim refie
Następnego dnia Meteor mijał na silniku wyspę Reunion. 2 października wiatr z południowego wschodu wzmógł się do 24 do 34 węzłów, a fala urosła do 3 metrów. Jacht szedł 7 węzłów na grocie zrefowanym do ostatniego refu i częściowo zrolowanym małym foku, z kursem wypadającym w poprzek fali.
3 października kapitan, mimo dobrego wiatru, celowo zwolnił.
Snuję się na skrawku kliwra mimo dobrego wiatru, żeby sztorm zapowiadany przy południowym cyplu Madagaskaru puścić przodem. W połowie przyszłego tygodnia otwiera się okno pogodowe, przez które chcę wskoczyć w Kanał Mozambicki. Byle do brzegów Południowej Afryki.
pisał kapitan. Dzień później dodał, że na kawałku kliwra osiąga 3,5 węzła, bo do Sztormowego Przylądka, czyli południowego krańca Madagaskaru, nie ma co się spieszyć. Tak radził też meteorolog Maciej Ostrowski.

7 października Meteor był około 140 mil morskich na południe od Madagaskaru, w deszczu, przy wietrze 23 węzły i fali 3 metry. „Rufa zamiata ogonem, a pod spodem wszystko lata” opisał kapitan nagranie z pokładu. 8 października wiatr odkręcił na przeciwny, z zachodu, i, jak to ujął kapitan, żegluga zrobiła się „lżejsza, ale w krzaki”.
Pełny grot za Madagaskarem
9 października przyszła odmiana.
I nagle niespodzianka: tuż za Madagaskarem zrobiło się spokojnie, wręcz cicho i można było postawić całego grota. Jak spod igły: Sail Service z Gdańska i piękny grot!
napisał kapitan Baranowski. Nagranie z tego dnia, na którym kapitan pokazuje spokojny, błękitny ocean, zebrało na jego profilu blisko 16 tysięcy reakcji i ponad 500 udostępnień. Meteor był wtedy mniej więcej 600 mil morskich od afrykańskiego wybrzeża.

W kolejnych dniach jacht przyspieszył. 10 października płynął 7,5 węzła przy wietrze z południa, 11 października 7 węzłów przy wietrze ze wschodu, kursem 250 stopni prosto na Afrykę.
258 mil od Durbanu
12 października przed południem kapitan wysłał zdjęcie szarego, spokojnego oceanu z krótką informacją: Ocean Indyjski, około 258 mil morskich na wschód od Durbanu. W południe Meteor był na pozycji 29°09' S, 035°55' E i przy słabym, 7-węzłowym wietrze z północnego wschodu płynął 2,6 węzła.

Pozycje Meteora od Mauritiusa w stronę Durbanu
Kapitan codziennie w południe wysyła pozycję jachtu i warunki pogodowe. Tak wyglądały pierwsze dwa tygodnie etapu do RPA:

Data | Pozycja | Wiatr | Kurs | Prędkość |
|---|---|---|---|---|
30.09 | 20°12' S, 57°20' E | ESE 6 kn | 230° | 3,5 kn |
1.10 | 21°26' S, 55°55' E | na silniku | 250° | 4,2 kn |
2.10 | 22°14' S, 54°07' E | SE 24 do 34 kn | 245° | 7 kn |
3.10 | 23°12' S, 52°18' E | SE 22 kn | 230° | 3,5 kn |
4.10 | 23°56' S, 51°17' E | SE 20 kn | 230° | 3,5 kn |
5.10 | 24°33' S, 50°11' E | NE 20 kn | 250° | 4 kn |
6.10 | 25°38' S, 49°12' E | ENE 20 kn | 230° | 6 kn |
7.10 | 27°11' S, 47°09' E | NE 23 kn | 250° | 6 kn |
8.10 | 27°29' S, 45°23' E | WSW 12 kn | 300° | 5,6 kn |
9.10 | 26°52' S, 43°33' E | SSW 8 kn | brak danych | brak danych |
10.10 | 27°22' S, 40°54' E | S 16 kn | 250° | 7,5 kn |
11.10 | 27°59' S, 38°08' E | E 18 kn | 250° | 7 kn |
12.10 | 29°09' S, 35°55' E | NE 7 kn | 235° | 2,6 kn |
Kolejne wpisy i filmy z pokładu kapitan publikuje w Dzienniku Kapitana.
26 lat po drugim rejsie dookoła świata
W czasie postoju kapitan przypomniał swój drugi samotny rejs dookoła świata, w którym 26 lat temu również przemierzał Ocean Indyjski. Tę wyprawę Krzysztof Baranowski rozpoczął 2 października 1999 roku, a jej mapę pokazał na swoim profilu.

Na profilu kapitana pojawiają się też odcinki serii „Rozmowy z Kapitanem”, którą publikujemy na Facebooku zeglarski.info. W odcinku „Huragan na oceanie” kapitan opowiada o fali przy wyspie Rodrigues i mówi wprost: „Do dzisiaj mam siniaki”. Odcinek trzeci odpowiada na pytanie, które wielu chciałoby zadać: jak samotny żeglarz radzi sobie z toaletą na jachcie.
Durban i Kapsztad na trasie trzeciego rejsu dookoła świata
Trasa rejsu prowadzi przez Martynikę, Panamę, Tahiti, Fidżi, Darwin i Mauritius, a kolejne punkty to Durban i Kapsztad. Wcześniejsze etapy opisywaliśmy między innymi w relacji z dotarcia Meteora do Darwin.
Meteor to klasyczny jacht regatowy stylizowany na lata 20. XX wieku, zaprojektowany przez Stephena Jonesa i zbudowany w 2006 roku w brytyjskiej stoczni Farrow & Chambers. Ma 46 stóp długości, wyporność 6,9 tony, a jego portem macierzystym jest Szczecin.

Krzysztof Baranowski jest pierwszym Polakiem, który dwukrotnie samotnie opłynął świat i samotnie pokonał przylądek Horn. Kolejne relacje z rejsu publikujemy w dziale Rejsy.























