Kapitan Krzysztof Baranowski spotkał się z Polonią na Mauritiusie. 88-latek w połowie trzeciego samotnego rejsu dookoła świata
Kapitan Krzysztof Baranowski, który na jachcie Meteor płynie w trzeci samotny rejs dookoła świata, spotkał się z Polonią na Mauritiusie. Spotkanie w hotelu Le Suffren w Port Louis zorganizowali Rafał Leja, Agata Dąbrowska i Konsul Honorowy RP na Mauritiusie.
Kapitan Krzysztof Baranowski wraz z Rafałem Leja - współorganizatorem wydarzenia · fot. Rafał Leja
Spotkanie Polonii na Mauritusie z Kapitanem Krzysztofem Baranowskim · fot. Rafał Leja
od lewej: Kapitan Krzysztof Baranowski, Rafał Leja, Konsul Honorowy RP · fot. Rafał Leja
Spotkanie Polonii na Mauritusie z Kapitanem Krzysztofem Baranowskim · fot. Rafał Leja+4Kapitan Krzysztof Baranowski, legenda polskiego żeglarstwa, spotkał się z Polonią na Mauritiusie. Wieczór w hotelu Le Suffren w Port Louis był jednym z polskich akcentów trzeciego samotnego rejsu dookoła świata, w który 88-letni kapitan wyruszył na jachcie Meteor.
Spotkanie przygotowali wspólnie Rafał Leja, Agata Dąbrowska oraz Konsul Honorowy Rzeczypospolitej Polskiej na Mauritiusie, Jacques Philippe Henri Marrier d'Unienville.
Meteor w Port Louis po etapie przez Ocean Indyjski
Mauritius to jeden z przystanków wyprawy. Kapitan Baranowski dotarł do Port Louis po wymagającym etapie przez Ocean Indyjski, o którym pisaliśmy w relacji z przybycia kapitana na Mauritius po sztormie. Za jachtem Meteor są już trzy oceany, a przed nim kolejne etapy samotnej żeglugi.
Krzysztof Baranowski to kapitan, dziennikarz, autor książek i wychowawca kolejnych pokoleń żeglarzy. Fakt, że w wieku 88 lat ponownie samotnie mierzy się z oceanami, zrobił na słuchaczach w Port Louis szczególne wrażenie.
O czym opowiadał kapitan Baranowski
Kapitan mówił o samotności na oceanie i codziennym życiu na jachcie: o zmieniającej się pogodzie, sztormach, nawigacji i o tym, jak spać podczas samotnej żeglugi. Wracał do sytuacji, w których na środku oceanu można liczyć przede wszystkim na własne doświadczenie i przygotowanie, bo najbliższa pomoc bywa oddalona o setki, a nawet tysiące kilometrów.
W opowieściach nie zabrakło poważnych refleksji, ale też humoru i anegdot z wielu lat spędzonych na morzu.
Polonia na Mauritiusie wokół jednej opowieści
Spotkanie było także okazją do spotkania polskiej społeczności mieszkającej na wyspie. Były pytania do kapitana, rozmowy, wymiana doświadczeń i wspólne zdjęcia.
Takie chwile pokazują, jak ważna jest polska społeczność za granicą. Niezależnie od tego, czy mieszkamy kilka, kilkaset czy kilka tysięcy kilometrów od Polski, są wydarzenia i ludzie, którzy potrafią nas połączyć
podsumował Rafał Leja, współorganizator spotkania.
Organizatorzy podziękowali kapitanowi za przyjęcie zaproszenia i życzyli załodze jednoosobowej Meteora pomyślnych wiatrów na dalszej drodze. Kolejne relacje z rejsu publikujemy w dziale Rejsy.
Czy kapitan Krzysztof Baranowski ukończy trzeci samotny rejs dookoła świata na Meteorze?
Tekst powstał we współpracy z Rafałem Leja.
Tak podsumowuje spotkanie Rafał Leja
WYJĄTKOWE POLONIJNE SPOTKANIE NA MAURITIUSIE
Dzisiejszy dzień na długo pozostanie w mojej pamięci
Miałem ogromną przyjemność współorganizować wraz z Agatą Dąbrowską oraz Konsulem Honorowym Rzeczypospolitej Polskiej na Mauritiusie, Jacques’em Philippe’em Henri Marrier d’Unienville, wyjątkowe spotkanie Polonii z Kapitanem Krzysztof Baranowski w hotelu Le Suffren w Port Louis
Było to spotkanie z człowiekiem, którego życiorys mógłby posłużyć za scenariusz niejednego filmu
Kapitan Krzysztof Baranowski - legenda polskiego żeglarstwa, kapitan, dziennikarz, autor i wychowawca kolejnych pokoleń żeglarzy - znajduje się obecnie na Mauritiusie podczas swojego trzeciego samotnego rejsu dookoła świata
Reklama · RejsyReklama przy rejsach i czarterachReklama i współpraca →Mauritius jest jednym z przystanków tej niezwykłej wyprawy. Kapitan dotarł do Port Louis na pokładzie jachtu „Meteor”, po wymagającym etapie przez Ocean Indyjski. Za nim są już trzy oceany, a przed nim kolejne etapy tej niezwykłej podróży
Podczas dzisiejszego spotkania mieliśmy okazję posłuchać opowieści, których nie znajdzie się w zwykłym przewodniku po świecie.
Kapitan opowiadał o samotności na oceanie, codziennym życiu na jachcie, zmieniającej się pogodzie, sztormach, nawigacji, śnie podczas samotnej żeglugi oraz o sytuacjach, w których na środku oceanu można liczyć przede wszystkim na własne doświadczenie i przygotowanie
W jego opowieściach było miejsce zarówno na poważne refleksje, jak i na humor oraz niezwykłe anegdoty z wielu lat spędzonych na morzu
Szczególne wrażenie robi fakt, że Kapitan ma dziś 88 lat, a mimo to ponownie samotnie mierzy się z oceanami i realizuje wyprawę, która dla większości z nas byłaby ogromnym wyzwaniem nawet w znacznie młodszym wieku.
To najlepszy dowód na to, że pasja naprawdę nie zna wieku
Ale dzisiejsze spotkanie było dla mnie czymś więcej niż tylko opowieścią o żeglarstwie.
Było spotkaniem z człowiekiem niezwykle doświadczonym, który przez dziesięciolecia swojego życia widział świat z perspektywy dostępnej bardzo niewielu osobom. Człowiekiem, który wie, czym jest samotność na środku oceanu, odpowiedzialność za każdą decyzję i świadomość, że czasami najbliższa pomoc znajduje się setki lub tysiące kilometrów dalej
Jednocześnie była to wspaniała okazja do spotkania naszej Polonii na Mauritiusie
Rozmowy, wspólne zdjęcia, pytania do Kapitana, wymiana doświadczeń i po prostu możliwość spędzenia razem czasu stworzyły naprawdę wyjątkową atmosferę.
Takie chwile pokazują, jak ważna jest polska społeczność za granicą. Niezależnie od tego, czy mieszkamy kilka, kilkaset czy kilka tysięcy kilometrów od Polski, są wydarzenia i ludzie, którzy potrafią nas połączyć
Dziękuję wszystkim, którzy byli dziś razem z nami
Szczególne podziękowania kieruję do Agaty Dąbrowskiej oraz Konsula Honorowego RP na Mauritiusie Jacques’a Philippe’a Henri Marrier d’Unienville za wspólną organizację tego wyjątkowego wydarzenia
A przede wszystkim ogromne podziękowania dla Kapitana Krzysztofa Baranowskiego za przyjęcie naszego zaproszenia, poświęcony czas, fantastyczne historie i możliwość poznania człowieka, który jest prawdziwą częścią historii polskiego żeglarstwa
Kapitanie - pomyślnych wiatrów, spokojnego oceanu i bezpiecznej dalszej drogi dla „Meteora”!
Cieszę się, że właśnie tutaj, tysiące kilometrów od Polski, na Mauritiusie, mogliśmy wspólnie przeżyć tak wyjątkowe polskie spotkanie
Było inspirująco. Było ciekawie. Było po prostu wspaniale.
To zdecydowanie jeden z tych dni, które zostają w pamięci na długo























