Sport i regaty

Karol Jabłoński: Jestem żeglarzem spełnionym

W sobotę 23 stycznia rozpoczną się Mistrzostwa Świata i Europy w klasie DN. Wśród faworytów jest Karol Jabłoński (Olsztyński Klub Żeglarski), dotychczasowy bojerowy mistrz świata, zdobywca tytułów mistrzowskich …

k jablonski 2 2015.01.22
Galeria zdjęć (1) - zobacz wszystkie

W sobotę 23 stycznia rozpoczną się Mistrzostwa Świata i Europy w klasie DN. Wśród faworytów jest Karol Jabłoński (Olsztyński Klub Żeglarski), dotychczasowy bojerowy mistrz świata, zdobywca tytułów mistrzowskich i tytułów wicemistrza.

Jeszcze w środę było wiadomo, że bojerowcy będą latać na Zatoce Puckiej. W czwartek wieczorem dostaliśmy od Karola Jabłońskiego mail z informacją, że mistrzostwa odbędą się jednak w… Szwecji. Z najlepszym żeglarzem lodowym na świecie rozmawiamy nie tylko o tym, dlaczego bojerowcy muszą mieć naturę podróżników.

– Było trochę zamieszania z lokalizacją mistrzostw…

– Rzeczywiście. Na dziewięćdziesiąt procent było pewne, że latać będziemy w Polsce, na Zatoce Puckiej. Niestety, opady śniegu pokrzyżowały te plany. Alternatywą była Szwecja, jezioro Glan niedaleko Norrköping. No i okazało się, że ostatecznie tam będziemy się ścigać. Na miejscu zobaczymy, jakie są warunki. Obawiam się, że może być mało wiatru.

– Takie niespodzianki – konieczność błyskawicznego przemieszczana się, szukania najlepszego lodu – czy to nie jest trochę uciążliwe? Nie psuje przyjemności z latania?

– Przyzwyczailiśmy się. Taka praktyka stosowana jest od lat. Jedyne co przed zawodami wiadomo, to kto je organizuje i kiedy się odbędą. Lokalizacja nie jest pewna. Musimy znaleźć najlepsze miejsce, w którym warunki lodowe i wietrzne pozwolą rozegrać regaty. W ostatnich latach pogoda zmienia się coraz szybciej. Biorąc pod uwagę fakt, że tej rangi zawody trwają około tygodnia, trudno oczekiwać, że stała aura utrzyma się w jednym miejscu przez tyle dni. To niemal niemożliwe. A i tak jest lepiej niż piętnaście czy dwadzieścia lat temu, kiedy prognozy były bardzo nieprecyzyjne. Jechało się na miejsce, w którym był gładki lód, ale zanim człowiek dotarł na zawody, zdążył napadać śnieg. Zresztą, zmienna aura to nie tylko europejska specyfika. Podobnie jest za oceanem. Mamy ustalone miejsce w okolicach Detroit albo Chicago, lecimy tam, a kończy się tym, że organizatorzy przenoszą miejsce akcji do Montrealu. Zdarzało się, że lecieliśmy do New Jersey, a zawody rozgrywano na północnej granicy z Kanadą. To normalna procedura.

– Rozmawiam czasem z bojerowcami, którzy twierdzą, że nie przygotowują się jakoś specjalnie do sezonu lodowego. Można odnieść wrażenie, że po prostu przesiadają się z łódki do bojera. A jak wyglądają pańskie przygotowania do zimowych startów?

– Jeśli ktoś chce sobie polatać dla czystej przyjemności, nie musi wiele robić. Wystarczy odkurzyć bojer, naostrzyć płozy i już. Ale z takim nastawieniem nie da się walczyć o czołowe miejsca w najważniejszych regatach. To sport zaawansowany technologicznie. Kluczowa jest prędkość na lodzie, bez której nie da się osiągać sukcesów. A żeby uzsyskać odpowiednią prędkość w każdych warunkach, potrzeba sporo najlepszej klasy sprzętu. Jego skompletowanie trwa latami i sporo kosztuje. Niestety to nie jest tak, że dziś zamawiasz, a jutro ci go dostarczają. Moje przygotowania do następnego sezonu zaczynają się z chwilą zakończenia poprzedniego. W tym momencie mam już gotową listę, na której wypisuję listę zadań do zrealizowania. To korekty kadłuba, zmiana masztu, dobór odpowiednich płóz i tak dalej. Nie jestem jedyny, który tak działa. W ten sposób pracuje cała światowa czołówka.

– Wspomniał pan o udoskonaleniach w sprzęcie. To wszystko podlega jednak określonym rygorom?

– Oczywiście! Bojery, klasa DN, to sport, w którym przepisy klasowe są bardzo precyzyjne. To zbiór zasad, których wszyscy muszą przestrzegać. Można iść w kierunku ekstremum, jednak trzeba wiedzieć jak to robić. To daje pole do popisu zawodnikom z dużym doświadczeniem, którzy testują nowe rozwiązania szukając szybkości.

– To przygotowania techniczne. A co ze szlifowaniem kondycji?

– Większość zawodników, którzy chcą startować w pierwszych zawodach w sezonie i wolą przejść przez to bezboleśnie, musi sporo trenować. Ja sam jestem już po pięćdziesiątce i niestety widzę, że dni spędzone na lodzie bardzo wyczerpują mnie fizycznie. Potrzebuję więcej czasu na regenerację. Moje przygotowania do sezonu to siłownia, gdzie symuluję obciążenia, jakim moje mięśnie podlegają na bojerze. Muszę też sporo biegać, trenuję sprinty. Wszystko po to, by zachować formę przez cały sezon.

– Przed panem kolejne mistrzostwa, jest pan faworytem, obrońcą tytułu – czuje pan presję? Niejeden chciałby zdetronizować mistrza…

– Pierwszy tytuł mistrzowski zdobyłem w wieku trzydziestu lat. Taki postawiłem sobie limit, że mistrzostwo muszę zdobyć do trzydziestki, bo później może być już trudno. A okazało się, że wtedy nadszedł czas mojej dominacji w bojerach, przerwany na okres Pucharu Ameryki. Kiedy wróciłem po tych regatach do bojerów, nie spodziewałem się absolutnie, że nadal będę mógł dominować. Myślę, że składa się na to kilka czynników. Po pierwsze moje doświadczenie. Ponadto cały czas szukam nowych rozwiązań technicznych, udoskonalam sprzęt. To w nim szukam rezerw prędkości. Współpracuję z ludźmi, którzy budują dla mnie żagle, płozownice, maszty. Ja nie mam czasu, by się w to angażować. Żeby zbudować maszt węglowy trzeba mieć technologię, w garażu nie da się tego zrobić. Czy czuję presję? Nie. Ja niczego nie muszę nikomu udowadniać. Jestem żeglarzem i sportowcem spełnionym. Osiągnąłem więcej niż kiedykolwiek mogłem marzyć. Doszedłem tam, gdzie nie spodziewałem się dojść. To jest duży komfort psychiczny. W pewnym wieku nie można być zachłannym, trzeba być zadowolonym z tego, co się osiągnęło.

– Czyli teraz może pan cieszyć się z latania na lodzie bez żadnych obciążeń związanych z koniecznością obrony mistrzowskich tytułów?

– Jest kilka powodów, dla których lubię się ścigać. W bojerach czerpię przyjemność z rywalizacji na dużej prędkości z innymi zawodnikami. To wyzwala adrenalinę. Jest jak pozytywny narkotyk. Na zawodach bojerowych spotyka się wielu fantastycznych ludzi z Polski i z całego świata. To także daje pozytywne emocje. No i jest jeszcze jedna zaleta bojerów. Żeglujemy z dala od wielkich aglomeracji, hałasu, możemy obcować z przyrodą. To jest rewelacja. Mamy coraz mniej środowiska naturalnego, a my jesteśmy uprzywilejowani, bo jeździmy w takie zakątki, gdzie wciąż jest cicho, spokojnie, nie ma przemysłu. Same bojery to sport absorbujący fizycznie i mentalnie. Koncentrujesz się na lodzie i możesz kompletnie się wyłączyć z innych rzeczy. Kiedy wracam do domu z dwu-, trzydniowych regat, czuję się jakby nie było mnie w domu dwa, trzy tygodnie. Następuje kompletny reset, jestem wyzerowany. Bojery to wspaniały sport. Kto raz spróbuje, będzie chciał do niego wracać.

– Mogę zapytać, kto może być potencjalnym pańskim następcą?

– Powiedziałem, że nie czuję presji, ale jadę na mistrzostwa świata i Europy po to, żeby się ścigać. Mam do sprawy profesjonalne podejście. Jestem gościem dobrze ułożonym, jak coś robię, to chcę żeby to miało ręce i nogi, żeby miało sens. I tak samo jest z bojerami. Z drugiej strony wiadomo, że kandydatów do tytułu mistrzowskiego jest co najmniej kilkunastu. Jabłoński jest jednym z nich, ale nie jedynym. Na każde regaty jadę, żeby się ścigać, dam z siebie wszystko. Jeśli to zagra i wystarczy, żeby wygrać, to wspaniale. Ale jeśli ktoś będzie lepszy, pogratuluję mu sukcesu i popatrzę co robi inaczej, lepiej ode mnie. Będę się uczył, żeby poszukać rezerw szybkości. W Polsce mamy sporo znakomitych bojerowców. Jest Michał Buczyński, kilkukrotny mistrz świata, są utytułowani Tomek i Łukasz Zakrzewscy. A za granicą, na przykład w Stanach, jest mój rówieśnik Ron Sherry, pięciokrotny mistrz świata. No i wielu młodych, zdolnych zawodników – Polacy, Łotysze, Niemcy, Estończycy. Przy czym należy pamiętać, że w bojerach po mistrzowskie tytuły sięga się nie od razu. Potrzeba lat na lodzie, żeby rozgryźć wszystkie tajniki tej dyscypliny, więc najlepszy czas jeszcze przed nimi.

– A co po tych najbliższych mistrzostwach? Jakie ma pan plany na resztę sezonu?

– Zapowiada się ciekawie. Po mistrzostwach lecę na osiem dni na Florydę, gdzie wezmę udział w regatach. Po powrocie wystartuję w bojerowych Mistrzostwach Polski. Chcę w nich powalczyć o tytuł. A potem jakiś czas spędzę z ekipą niemieckiej telewizji, która przygotowuje program o tym, co warto zobaczyć na Mazurach. No i będę uczył jednego z niemieckich dziennikarzy latania na bojerach. A latem na pewno będę żeglował, wystartuję w kilku regatach.

k jablonski 3 2015.01.22Karol Jabłoński – rocznik 1962. Zawodowy sternik regatowy. W roku 1999 zwyciężył regaty Admirals Cup w klasie Sydney’40. Zdobył mistrzostwo świata w klasie Mumm36. W roku 2007, jako pierwszy polski sternik, uczestniczył w najbardziej prestiżowych regatach świata America’s Cup. Startuje w regatach klas morskich na całym świecie. Dziewięciokrotny bojerowy mistrz świata w klasie DN. 

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Wieczór w kokpicie jachtu METEOR na Oceanie Indyjskim, 9 sierpnia 2026 rokuRejsy13 sierpnia 202609:45Trzynaście dni na Oceanie Indyjskim. Kapitan Krzysztof Baranowski myślami jest już na MauritiusieOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaDar MłodzieżyRejsy12 sierpnia 202618:15Dar Młodzieży na stałe w Szczecinie? Prezydent miasta ujawnia plan i pierwsze rozmowyRedakcja · 3 min czytaniaszanty 3Turystyka12 sierpnia 202618:07Szanty pod Żurawiem po raz XXVII. Trzy dni, dwie sceny i norweski akcent nad MotławąRedakcja · 3 min czytaniaZaćmienie SłońcaŻeglarstwo12 sierpnia 202617:37Zaćmienie Słońca dziś wieczorem. Żeglarze mają najlepsze miejsca w krajuOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaTablica pamiątkowa Władysława Wagnera w zatoce Trellis BayHistoria12 sierpnia 202617:34Polska bandera nad Karaibami. Wagner Sailing Rally 2027 wraca do zatoki Władysława WagneraRedakcja · 4 min czytaniaRoman PaszkeSport i regaty12 sierpnia 202616:52Legenda ocenia ligę. Roman Paszke o Polskiej Lidze Żeglarskiej i drodze Macieja CylupyRedakcja · 3 min czytaniaIWSA WingFoil RacingSport i regaty12 sierpnia 202614:42Szesnastolatka bez straty punktu. Vaina Picot rozdaje karty na mistrzostwach świata Formula Wing w StambuleOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaorp iskra 4Rejsy11 sierpnia 202615:58ORP Iskra świętuje w Kołobrzegu 44 lata w służbie. Pokład otwarty dla zwiedzającychRedakcja · 2 min czytaniaEnoshimaSport i regaty11 sierpnia 202615:15Wicemistrzyni olimpijska wraca do Enoshimy. Agnieszka Skrzypulec-Szota w nowej załodze walczy o mistrzostwo świataOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaŻagle 2026 w SzczecinieRejsy11 sierpnia 202615:07Most pontonowy wróci na Odrę podczas Żagli 2026. Znamy godziny otwarcia przeprawyRedakcja · 1 min czytaniaŻagle 2026Rejsy11 sierpnia 202614:57Żaglowce wpływają do Szczecina. Pełny harmonogram przed Żaglami 2026Redakcja · 1 min czytaniaDar MłodzieżyRejsy11 sierpnia 202614:54Uszkodzona śruba Daru Młodzieży. Powrót do Gdyni dopiero 23 wrześniaRedakcja · 1 min czytaniaJacht klasy OPEN i Optimisty na wodzie podczas wyściguSport i regaty11 sierpnia 202614:50132 żeglarzy na Wdzydzach. Oliwia Magiera wygrywa Puchar Wójta Gminy KościerzynaOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaPOL 001 Konstal Holding TeamSport i regaty11 sierpnia 202614:48Konsal Team na starcie Offshore Power Race w Kołobrzegu. 22 załogi walczą o mistrzostwo Polski ORCOskar Wojciechowski · 1 min czytaniaWarszawska Liga ŻeglarskaSport i regaty11 sierpnia 202612:24Niespodzianka w III rundzie Warszawskiej Ligi Żeglarskiej. Wygrywa Wybuchowy Sailing TeamOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaFlota iQFOiLSport i regaty10 sierpnia 202618:1220 mistrzów Polski w klasie iQFOiL ukoronowanych w MechelinkachRedakcja · 4 min czytaniaME 29er U17Sport i regaty10 sierpnia 202614:34Osiem medali polskich juniorów na mistrzostwach Europy klas 29er i EuropaOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaŻagle 2026Rejsy7 sierpnia 202622:40Żagle 2026 w Szczecinie: rusza Biuro Przepustek, od 12 sierpnia zamknięte ulice na Łasztowni i Wałach ChrobregoRedakcja · 3 min czytaniaNorth East Marina DeptakBiznes7 sierpnia 202620:17Remont deptaku w North East Marinie zakończony. Nowa nawierzchnia z drewna egzotycznego za około 285 tys. złRedakcja · 1 min czytania2026 ILCA 4 Youth World ChampionshipsSport i regaty7 sierpnia 202615:39Mistrzostwa świata ILCA 4 w Aarhus. Dwanaście wyścigów na otwarcie serii kwalifikacyjnejRedakcja · 2 min czytaniaJachty TOM28 podczas wyścigu Warszawskiej Ligi ŻeglarskiejSport i regaty7 sierpnia 202614:35Trzy załogi z równym dorobkiem przed 3. rundą Mazda Odyssey Warszawskiej Ligi ŻeglarskiejRedakcja · 3 min czytaniaBartłomiej Kubkowski wśród fanówSport i regaty6 sierpnia 202619:33Bartłomiej Kubkowski wraca na plażę w Dziwnowie. Postument w Alei Gwiazd Sportu z trasą przeprawy przez BałtykRedakcja · 2 min czytaniaPLŻ w GdyniNasz patronatRegaty6 sierpnia 202610:52Polska Liga Żeglarska wraca do Gdyni. 56 załóg powalczy w trzecich rundach sezonu 2026Redakcja · 3 min czytaniaBaltic Swim 2026Sport i regaty3 sierpnia 202618:10Bartłomiej Kubkowski przepłynął Bałtyk wpław. Ze Szwecji do Dziwnowa w niecałe 55 godzin, za piątym podejściemRedakcja · 3 min czytania