„Lady Dana 44” wraca z rejsu dookoła świata
Po ponad rocznym rejsie wróci do Polski jacht „Lady Dana 44”, który po przekroczeniu obu kręgów polarnych i pokonaniu Przejścia Północno-Wschodniego, okrążył glob. Zapraszamy wszystkich miłośników żeglarstwa na …
lady danaPo ponad rocznym rejsie wróci do Polski jacht „Lady Dana 44”, który po przekroczeniu obu kręgów polarnych i pokonaniu Przejścia Północno-Wschodniego, okrążył glob. Zapraszamy wszystkich miłośników żeglarstwa na uroczyste powitanie jachtu i jego załogi do gdyńskiej mariny we wtorek 16 października o godz. 12.
Wyczyn kapitana Ryszarda Wojnowskiego z załogą jest tym większy, że „Lady Dana 44” jest jedyną polską jednostką sportową, która przekroczyła Przejście i to dwa razy. Po raz pierwszy jacht przeszedł ten odcinek w czasie rejsu w latach 2013-14. Tym razem trasa wiodła ze wschodu na zachód. Kończący się właśnie rejs odbył się pod hasłem „Dookoła świata i za oba kręgi polarne”.
„Lady Dana 44” wypłynęła z Górek Zachodnich w lipcu ubiegłego roku. Po pokonaniu Kanału Kilońskiego jacht dotarł m.in. do portów w Portugalii, na wyspach Zielonego Przylądka, Brazylii i w Argentynie. Kilka razy jednostka przechodziła wokół Przylądka Horn na trasie z Ushuaia na Antarktydę.
W rejsach antarktycznych jacht prowadzili Ryszard Wojnowski i Maciej Sodkiewicz.
Reklama · Pomorski Związek ŻeglarskiTwoja reklama tutajReklama i współpraca →Po zakończeniu wahadłowych rejsów antarktycznych „Lady Dana” skierowała się na północ, przechodząc kanałami Patagonii do chilijskiego portu Puerto Monnt. Później jednostkę przejął kpt. Henryk Wolski, który przeprowadził go przez Wyspę Robinsona i Markizy do Archipelagu Kiribatii na Oceanie Południowym. Stamtąd, po zmianie załogi, nieprzerwanie do Polski jachtem dowodził kpt. Ryszard Wojnowski.
Przelot z Kiribati na Kamczatkę do Pietropawłowska odbył się jednym skokiem i zajął 29 dób. Następnym odcinkiem było przejście Cieśniny Beringa z Kamczatki do Peweku. Jednak prawdziwym wyzwaniem był nieprzerwany przelot z Peveku przez Cieśninę Wilkickiego aż do Archangielska (przez North-East Passage). Wprawdzie po drodze żeglarze zmuszeni do zatankowania paliwa weszli na redę portu Amdema tuż przed Morzem Karskim, ale odcinek który pokonali w różnych pogodowych warunkach należy do najdłuższych w tym rejsie przelotów bez zawijania do portu. Z Archangielska jacht ruszył do Białomorska i po przejściu Kanału Białomorskiego żegluje obecnie w kierunku St.Petersburga. Stamtąd przez Bałtyk jacht z załogą dotrze we wtorek do Gdyni.
We wtorek 16 października o godz. 12 będzie można witać jednostkę w gdyńskiej marinie. Tłumy mile widziane.























