< Powrót
14
października 2016
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
autor nieznany
/ W. Głowacki, Dzieje Polskiego Żeglarstwa
Tadeusz Ziółkowski
Załoga jachtu „Danuta” z opiekunem polskich żeglarzy, komandorem Polskiego Klubu Morskiego, Tadeuszem Ziółkowskim. Od lewej: Juliusz Sieradzki, Alfons Olszewski, Tadeusz Ziółkowski, Janusz Zalewski, Józef Szajba, Stanisław Zalewski. Na fotografii brak Józefa Klemensa Łangowskiego, który prawdopodobnie był zawodnikiem rezerwowym.

Losy polskich olimpijczyków – klasy R-6, Tornado i Europa

Emocje z Rio już za nami, ale nie zapominamy o naszych olimpijczykach. Sprawdźmy, jak się potoczyły losy zawodników klas R-6, Tornado i Europa, reprezentujących trzy różne generacje.

Na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie w 1936 roku Polacy wystartowali nie tylko na monotypie olimpijskim, który opisaliśmy opowiadając o klasach przedwojennych i Laserze, ale również na balastowym jachcie regatowym klasy R-6. Przygotowania rozpoczęły się z odpowiednim wyprzedzeniem – staraniem Polskiego Klubu Morskiego w Gdańsku i Polskiego Związku Żeglarskiego udało się zbudować nową jednostkę, która miała szansę rywalizować na międzynarodowych regatach.

Jacht otrzymał imię „Danuta”, a jej załogę stanowili najlepsi ówcześni regatowcy. Choć źródła podają rozbieżne informacje, przyjmuje się, że w jej skład wchodzili Józef Klemens Łangowski, Alfons Olszewski, Juliusz Sieradzki, Józef Szajba, Janusz Zalewski, Stanisław Zalewski. Pięcioro z nich stanowiło podstawową załogę „Danuty”, a jeden – prawdopodobnie Klemens Łangowski – był rezerwowym. Osiągnięte wyniki nie były zachwycające – w siedmiu wyścigach zdobyli w sumie 18 punktów i zajęli jedenaste, przedostatnie miejsce.

Kapitanem jachtu został Janusz Zalewski, urodzony 31 sierpnia 1903 roku w Zawierciu. Żeglować zaczął w 1924 roku, kiedy, jako pierwszoroczny student architektury na Politechnice Warszawskiej, wstąpił do warszawskiego Akademickiego Związku Sportowego. Dał się poznać jako doskonały regatowiec, dzięki czemu w 1936 roku kierował „Danutą”. Zawodowo pracował jako architekt, projektował m.in. umocnienia na Westerplatte. Podczas II wojny światowej działał w Kedywie. 1 sierpnia 1944 roku podczas Powstania Warszawskiego został ranny w akcji zdobywania magazynów zaopatrzeniowych SS. Zamordowany 6 sierpnia przez SS i pomocnicze oddziały azerbejdżańskie w Szpitalu Dziecięcym im. Karola i Marii na Woli.

W załodze „Danuty” płynął również jego młodszy brat Stanisław, urodzony 16 grudnia 1907 w Kutnie. On także ukończył Politechnikę Warszawską (inżynieria lądowa) i jako członek AZS zafascynował się żeglarstwem. Należał do Yacht Klubu Polski. Nieznane są jego późniejsze losy. Zmarł prawdopodobnie w Warszawie 23 grudnia 1992 roku.

Więcej wiadomo o Alfonsie Olszewskim, urodzonym 5 kwietnia 1916 roku w Gdańsku. Do wybuchu wojny związany był z gdańskim harcerstwem morskim, Polskim Klubem Morskim i AZS w Warszawie. Po II wojnie światowej, podczas której był więźniem obozu koncentracyjnego Stutthof, zamieszkał w Sopocie i włączył w odbudowę PKM w Gdańsku. Na przełomie lat 40. i 50. wstąpił do dzisiejszego Jacht Klubu Morskiego „Gryf” w Gdyni, do którego należał do końca życia. Zmarł w Sopocie 12 lipca 2006 roku.

Kolejnym członkiem załogi „Danuty” był Juliusz Sieradzki, całe życie związany z żeglarstwem. Urodził się 23 lutego 1912 roku we Lwowie, gdzie mieszkał do uzyskania matury. Później rozpoczął studia na Wydziale Matematyczno-Fizycznym Uniwersytetu Warszawskiego i związał z klubami żeglarskimi – Yacht Klubem Akademickiego Związku Sportowego w Warszawie, Oficerskim Yacht Klubem w Warszawie, Klubem Żeglarskim „Gryf” w Gdyni, Yacht Klubem Polski i Yacht Klubem Polski Gdynia. W drugiej połowie lat 30. Sieradzki zajął się konstruowaniem jachtów klasy V i L, a w 1938 roku wybudował największą przedwojenną jednostkę – jacht balastowo-mieczowy „Farys”, o długości 8 metrów i 30 m² żagla. Pracował także w warsztacie szkutniczym „Zgliński, Sieradzki, Klazura”. W 1942 roku powstał jego najsłynniejszy projekt – jacht klasy Omega, który po zakończeniu wojny stał się najpopularniejszą polską jednostką. Juliusz Sieradzki po wojnie kontynuował aktywność sportową. W 1952 oraz 1953 roku zdobywał mistrzostwo Polski w klasie Omega, a w kolejnym roku zdobył złoto na pierwszych Mistrzostwach Polski w klasie Finn. W 1954 roku otrzymał tytuł mistrza sportu, a rok później zwyciężył w Bojerowych Mistrzostwach Polski. Zawodowo pracował jako żaglomistrz, projektował także w dalszym ciągu jachty. Zmarł 30 listopada 1999 roku w Sopocie. Pełen biogram Juliusza Sieradzkiego znajduje się w Słowniku Biograficznym Żeglarzy Pomorskich.

Józef Szajba urodził się 14 stycznia 1910 roku w Nowej Osadzie w powiecie zamojskim. Ukończył ośmioklasowe Państwowe Gimnazjum Męskie im. Jana Zamoyskiego w Zamościu i Szkołę Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. W latach 30. wstąpił do Polskiego Klubu Morskiego w Gdańsku, dzięki czemu znalazł się w olimpijskiej ekipie. W 1938 roku zdobył na jachcie „Danuta” Puchar Senatu Wolnego Miasta Gdańska w sopockim tygodniu regatowym. Najpewniej zamordowany przez hitlerowców w Potulicach w 1945 roku.

Najbardziej enigmatyczną postacią w załodze „Danuty” był Józef Klemens Łangowski, o którym nie zachowały się żadne bliższe informacje. Prawdopodobnie był jednym z załogantów jachtu „Korsarz”, który w 1936 roku odniósł słynne zwycięstwo w regatach przedolimpijskich z Sopotu do Kilonii. Był najpewniej krewnym mecenasa Bonifacego Łangowskiego, członka Polskiego Klubu Morskiego, który zginął podczas II wojny światowej.

*

W 1980 roku na Igrzyska Olimpijskie w Moskwie, których żeglarska część odbywała się w Tallinie, jedyny raz w historii zakwalifikowały się polskie katamarany. W klasie Tornado, która była w programie igrzysk od 1976 do 2008 roku, wystartowało dwóch wielkopolskich żeglarzy – Bogdan Kramer i Jarogniew Krüger. Załoga po siedmiu wyścigach, w których zajmowała dalsze miejsca, uplasowała się ostatecznie na dziewiątej pozycji.

Bogdan Kramer urodził się w Kiekrzu 18 kwietnia 1944 roku. Żeglarstwa uczył się w Ludowym Klubie Sportowym Kiekrz i Jacht Klubie Wielkopolski w Poznaniu. W swojej karierze pływał w wielu klasach – Omega, Hornet, Finn, Latający Holender i 470. Największe sukcesy odniósł jednak w klasie Tornado, w której był dwukrotnym mistrzem Polski i uczestnikiem igrzysk w 1980 roku, oraz na bojerach, na których był mistrzem świata, trzykrotnym mistrzem Europy i Polski.

– Nie myślałem o tym, co będę robił po zakończeniu kariery sportowej – wspomina Bogdan Kramer. – Zawodowo siedziałem w żeglarstwie jako szkutnik, a sportowo pływałem w różnych klasach. Po igrzyskach wciąż z sukcesami ścigałem się na bojerach, miałem stypendium i pracowałem przy sprzęcie w klubie. Ścigałem się do 1988 roku, kiedy zacząłem mieć problemy ze zdrowiem i wylądowałem w szpitalu. Przeszedłem na rentę, ale wciąż jeszcze pracowałem jako szkutnik.

Na przełomie lat 80 i 90 Bogdan Kramer był trenerem technicznym w sztabie przygotowującym kadrę olimpijską do igrzysk w Barcelonie w 1992 roku. W późniejszych latach wrócił amatorsko do żeglarstwa, wciąż też jest aktywnym członkiem Jacht Klubu Wielkopolski. Mieszka z żoną w Poznaniu.

Jarogniew Krüger urodził się 23 listopada 1946 roku w Poznaniu. Przez lata żeglował w Jacht Klubie Wielkopolski w klasie Finn. W 1977 roku rozpoczął z Bogdanem Kramerem treningi w nowej, olimpijskiej klasie Tornado. Żeglarz ukończył poznańską Akademię Wychowania Fizycznego i Sportu, i pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego. W ostatnich latach kierował prywatną firmą i wycofał się z życia żeglarskiego. Niestety z Jarogniewem Krügerem nie udało nam się skontaktować.

*

Klasa Europa była w programie igrzysk tylko w latach 1992-2004 i startowały w niej wyłącznie kobiety, w tym trzykrotnie Polki. W 1996 roku do Atlanty pojechała Weronika Glinkiewicz, obecnie Madej. Zawodniczka urodzona 15 maja 1977 roku, karierę żeglarską rozpoczęła w 1986 roku w Jacht Klubie Wielkopolski Poznań, a kontynuowała od 1997 roku w Klubie Sportowym Posnania. Początkowo ścigała się na Optimistach, później zaczęła pływać w klasie Europa, w której odniosła największe sukcesy. W 1996 roku reprezentowała Polskę na igrzyskach w Atlancie, na których zajęła 20 miejsce. W kolejnych latach, w mistrzostwach Europy i świata, zajmowała miejsca w pierwszej dziesiątce. Kilkakrotnie zdobyła mistrzostwo Polski. Wciąż aktywna żeglarsko – w tym roku na mistrzostwach Europy w klasie Europa w grupie Master zajęła drugie miejsce. Mieszka z mężem w Belgii.

Na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney w 2000 roku i Atenach w 2004 roku Polskę reprezentowała Monika Bronicka, urodzona 4 maja 1977 roku zawodniczka Bazy Mrągowo i AZS Olsztyn. Przygodę z żeglarstwem rozpoczęła od klasy Optimist, później były Cadety, Lasery i 470, ale największe sukcesy odniosła w klasie Europa. Trzykrotnie była mistrzynią Polski (2000, 2002, 2003) i wielokrotnie uczestniczyła w mistrzostwach Europy i świata. Na Igrzyskach w Sydney zajęła 14 miejsce, a w Atenach – po których zakończyła karierę – była 21.

– Jeszcze przed startem w Igrzyskach Olimpijskich w Sydney rozpoczęłam studia na wydziale zarządzania Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego, gdyż miałam świadomość, że moja kariera sportowa kiedyś się zakończy i muszę zadbać o swój zawód – opowiada Monika Bronicka. – W kolejnym cyklu olimpijskim zainteresowałam się nieruchomościami, wybierając specjalizację w tym kierunku, a rok po starcie w Igrzyskach Olimpijskich w Atenach zdałam państwowy egzamin na rzeczoznawcę majątkowego.

Monika Bronicka z partnerem i trójką dzieci mieszka w Chwaszczynie i pracuje w wyuczonym zawodzie. Nie traci jednak kontaktu z żeglarstwem. W tym roku otworzyła z Jarosławem i Przemysławem Miarczyńskimi szkółkę Marina POiNT nad jeziorem Wysockim, położonym pomiędzy Chwaszczynem a Gdańskiem Osową. Jej główną pasją stało się jednak żeglarstwo morskie.

– Od 14 lat wraz z partnerem żeglujemy po południowym Pacyfiku na jachcie „Talavera” – mówi Monika Bronicka. – Opłynęliśmy Wielką Rafę Koralową Australii, Wyspy Salomona i Papuę Nową Gwineę. W 2015 roku z rąk prezydenta RP odebrałam symboliczną flagę Polski za wyprawę na Wyspy Trobrianda i wmurowanie tam tablicy pamiątkowej w hołdzie polskiemu antropologowi Bronisławowi Malinowskiemu.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ