< Powrót
2
maja 2019
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Jędrzej Szerle
Marek Stawiszyński
Marek Stawiszyński, prezes Fundacji Port Jachtowy Trzebież.

Marek Stawiszyński: Marina Trzebież ruszy w czerwcu

Dobiega końca wyczekiwany remont Mariny Trzebież. Marek Stawiszyński, prezes Fundacji Port Jachtowy Trzebież opowiedział nam o prowadzonych pracach, problemach i przyszłych inwestycjach.

– Jaki był stan dawnego Centralnego Ośrodka Żeglarstwa Trzebież w sierpniu 2017 roku, kiedy objął pan stanowisko prezesa Fundacji Port Jachtowy Trzebież?

– Stan mariny już na pierwszy rzut oka był fatalny. Tylko w budynku głównym do natychmiastowych prac remontowych i modernizacyjnych nadawały się elewacja, dach, okna, rynny i schody. Fatalny był też stan nabrzeży okalających Trzebież – nabrzeże północne i pirs północny były wyłączone z eksploatacji przez nadzór budowlany, w złym stanie było całe nabrzeże zachodnie, a głębokość basenu portowego miejscami wynosiła pół metra. Cały teren był nieuporządkowany, było na nim ponad pięćdziesiąt pni z korzeniami, które trzeba było usunąć. Stan ogrodzenia był zły – dziurawe płoty, popękane murki. Ciągi komunikacyjne całkowicie zarosły, brakowało porządnych linii elektrycznych i kanalizacyjnych. Port był zniszczony, sprawiał wrażenie opuszczonego, a na jego terenie stały porzucone jachty – „jotki”, dezety oraz kadłuby „Juranda” i „Śmiałego”.

– Jaki był priorytet prowadzonych prac?

– Nowy zarząd Fundacji Port Jachtowy Trzebież przejął plan funkcjonalno-użytkowy przygotowany przez naszych poprzedników. Określał on priorytety wykonania prac modernizacyjnych i remontowych. W ich skład wchodziła przede wszystkim hydrotechnika, czyli pogłębienie basenu portowego, wybudowanie nowych – nabrzeża i pirsu północnego. Do tego doszło zatwierdzenie koncepcji dwóch basenów – A i B. Następnie trzeba było wyremontować budynek główny – dach, elewację, korytarze i toalety, uszczelnić piwnice, wybudować toalety dla osób niepełnosprawnych, rozebrać i wybudować na nowo schody. Zmieniona została też koncepcja ciągów komunikacyjnych, z zastosowaniem istniejącej trylinki, którą przełożono na drugą stronę. Poprowadzono nowe ciągi elektryczne i wodne do zasilania nowych pomostów i nabrzeży. Powstało również miejsce do odbioru wód zanieczyszczonych i fekaliów oraz plac o powierzchni 2000 metrów kwadratowych do postoju jachtów.

Ponadto doszły prace dodatkowe, nie uwzględnione w planie funkcjonalno-użytkowym. Czyli uszczelnienie i usztywnienie całego nabrzeża zachodniego, wymiana ogrodzenia i bram wjazdowych oraz przeniesienie kontenerów, które są zapleczem magazynowym. Łącznie wykonano 95 procent projektu.

Fot. Magdalena Kaczorowska

– Jakie prace są teraz prowadzone?

– Związane z postawieniem pirsu północnego oraz nawierzchnią dookoła budynku i placu apelowego. Utwardzany jest też plac postojowy na jachty. Zostało nam wykończenie placu apelowego.

– Co sprawiło największe problemy?

– Hydrotechnika. Bardzo długo trwało uzyskiwanie pozwoleń. Potrzebowaliśmy zgody aż sześciu ministerstw na postawienie kawałka nabrzeża i wyremontowanie reszty. Był też problem z pozwoleniem z Wód Polskich na przewóz wydobytego refulatu. Spowodowało to opóźnienia i przedłużenie projektu. W konsekwencji zabrakło nam pieniędzy, więc musieliśmy wziąć kredyt, który z kolei dostaliśmy dopiero po uzyskaniu kolejnych pozwoleń.

– Jaki jest koszt prac?

– Pierwszy etap inwestycji, realizowany obecnie, kosztuje 9,5 mln zł. Ale to nie wszystko. W basenie B planowane są jeszcze dwa pomosty pływające, potrzeba na to około miliona złotych. Na razie myślimy jednak o dokończeniu etapu pierwszego. Marina Trzebież musi zacząć na siebie zarabiać.

– Kiedy do Trzebieży będą mogły zawinąć pierwsze jachty?

– Do 15 maja musimy zakończyć etap wykonawstwa, później zostaje czas na odbiory. Myślę, że etap operacyjny rozpocznie się na dobre na początku czerwca.

– Na co mogą liczyć żeglarze, którzy przypłyną do Mariny Trzebież?

– Oferujemy kompleksowe usługi. Oprócz miejsca postojowego, z wodą i prądem na kei, posiadamy również miejsce do odbioru zanieczyszczeń, 30-tonowy dźwig do wyslipowania jachtu, plac postojowy na zimowanie, hangar do remontu, stolarnię z pełnym wyposażeniem. Oczywiście jest też zaplecze sanitarne z ciepłą wodą, z którego można korzystać bez ograniczeń oraz internet światłowodowy. Szykujemy również skromną bazę noclegową.

– Ile to będzie kosztowało?

– Osoba przypływająca zapłaci 5 zł za metr bieżący jachtu na dobę. Pozostałe ceny są zależne od liczby dni, które żeglarz chce spędzić w marinie – im więcej, tym ceny są niższe. Nie są one małe w porównaniu z innymi zachodniopomorskimi marinami, ale konkurujemy bogatą ofertą. Mamy nadzieję, że spotka się z przychylnym przyjęciem.

– Marina Trzebież będzie wykorzystywana do organizacji szkoleń czy zgrupowań, jak w dawnych czasach?

– Planujemy przede wszystkim różnego rodzaju kursy żeglarskie i specjalistyczne, np. nawigacyjne. Motorem tych działań jest przewodniczący Rady Fundacji i skarbnik Polskiego Związku Żeglarskiego Jacek Pietraszkiewicz z firmy Navsim. Dzieci będą mogły też spędzić tu czas w ramach zielonych szkół. Chcielibyśmy również, żeby Uczniowskie Kluby Sportowe znalazły bazę na naszym terenie.

– Centralny Ośrodek Żeglarstwa od 1978 roku nosił imię Andrzeja Benesza, zmarłego w 1976 roku prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego i wicemarszałka Sejmu PRL. Znany jest już nowy patron Mariny Trzebież?

– Sprawa jest otwarta. Marina Trzebież nie ma w nazwie, ani w logo odwołań do przeszłości. Nie wiem, czy Polski Związek Żeglarski ma plany nadania jej nowego imienia.

– 11 maja o g. 11 w Marinie Trzebież odbędzie się inauguracja sezonu Polskiego Związku Żeglarskiego. Huczna?

– Na pewno otworzymy sezon po żeglarsku. Już wtedy będzie można zobaczyć Trzebież od wewnątrz, a nie tylko zza płotu. Chcielibyśmy też, żeby kilka jachtów mogło wtedy wpłynąć do mariny. Na pewno obchody będą godne Polskiego Związku Żeglarskiego.

Marek Stawiszyński, ur. 1965 roku. Jachtowy sternik morski, komandor Yacht Klubu Polski Gdynia w latach 2010-2013 i od 2017 roku. Od sierpnia 2017 roku prezes Fundacji Port Jachtowy Trzebież.