Na lądzie

Mirosław Laskowski: COVID-19 wyłączył mnie z rzeczywistości

– To były bóle mięśni, jakich w życiu nie czułem – opowiada trener Mirosław Laskowski z Chojnickiego Klubu Żeglarskiego, który przeszedł COVID-19. – A przecież jako zawodnik kadry …

Mirosław Laskowski: COVID-19 wyłączył mnie z rzeczywistościMiroslaw Laskowski 01 2021 arch Miroslawa Laskowskiego
Galeria zdjęć (1) — zobacz wszystkie

– To były bóle mięśni, jakich w życiu nie czułem – opowiada trener Mirosław Laskowski z Chojnickiego Klubu Żeglarskiego, który przeszedł COVID-19. – A przecież jako zawodnik kadry olimpijskiej, a wcześniej biegający przez płotki, dobrze poznałem ból podczas treningu.

– W jakich okolicznościach zaraził się pan koronawirusem?

– Byłem z zawodnikami kadry klasy Laser na grudniowym zgrupowaniu kondycyjnym w Zakopanem. Mieszkaliśmy maksymalnie po dwie osoby w pokoju, ale prawdopodobnie wśród zawodników z klasy 420, którzy też tam trenowali, była osoba chora. Być może wtedy doszło do zakażenia, ale nie wiem tego w 100 procentach. Z mojej grupy nikt się nie zaraził, w drugiej były pozytywne wyniki i trenera, i zawodników.

– Przestrzegaliście zalecanego DDM – dystansu, dezynfekcji, maseczek?

– Cały czas. Nie chodziliśmy po sklepach, ani po mieście, jedzenie mieliśmy dostarczane, dystans zachowywaliśmy. Nie spotkaliśmy się nawet z kadrowiczkami Lasera Radiala, które też trenowały w Zakopanem – choć z Magdą Kwaśną dawno się nie widziałem. Treningi mieliśmy tylko wysokogórskie – codziennie przez dziewięć dni. Może dwa razy pojedyncze osoby weszły do schroniska do toalety. Nie narażaliśmy się. Ale mam świadomość, że na przestrzeni miesiąca dwukrotnie byłem na 10-dniowych treningach wysokogórskich i odporność organizmu po takim wysiłku mogła spaść, przez co łatwiej się zaraziłem.

Reklama · Na lądzieTwoja reklama tutajReklama i współpraca

– Kiedy pojawiły się pierwsze objawy?

– W Wigilię, kilka dni po powrocie ze zgrupowania. Nagle zacząłem się gorzej czuć – strasznie bolały mnie głowa, zatoki i mięśnie, miałem nudności i wymioty, a potem gorączkę – 37-38 stopni. To były bóle mięśni, jakich w życiu nie czułem, a przecież jako zawodnik kadry olimpijskiej, a wcześniej biegający przez płotki, dobrze poznałem ból podczas treningu. Objawy utrzymywały się prawie dziesięć dni, później temperatura spadła i poczułem się znacznie lepiej. Byłem też rozbity psychicznie – pierwszy raz w życiu spędziłem tyle czasu leżąc w łóżku, w zamkniętym pokoju. Takie odłączenie od rzeczywistości nie było łatwe, zwłaszcza że jako trener czy nauczyciel zawsze jestem między ludźmi.

– Nie stracił pan węchu i smaku, nie miał duszności?

– Żadnego z tych objawów, nie licząc niewielkiego pokasływania, które w żaden sposób nie przeszkadzało. Ale już moja córka, która też przeszła COVID-19, oraz zawodnicy i trener z drugiej grupy stracili węch i smak.

Reklama · Na lądziePromuj swoją markęSprawdź ofertę

– Jak zadziałały procedury medyczne?

– Bardzo sprawnie. Przez święta zwlekałem z kontaktem z lekarzem, bo myślałem na początku, że bóle mięśni, głowy i zatok to infekcja na skutek przeciążenia na zgrupowaniu. Mam prawie 45 lat, a ten trening był obciążający. W poniedziałek po świętach zadzwoniłem do mojego lekarza rodzinnego i w ciągu godziny miałem karetkę pod domem. Zrobiono mi wymaz, a na drugi dzień miałem wynik i nałożoną kwarantannę.

– Jak czuje się pan teraz, po przejściu COVID-19?

– Przede wszystkim jestem osłabiony. 6 stycznia, po zakończeniu kwarantanny, zrobiłem trzy treningi ergometru wioślarskiego. Podczas krótszych czułem się w porządku, ale kiedy ćwiczyłem na średniej intensywności przez dłuższy czas, było kiepsko. Widziałem, że moc mi spada z minuty na minutę. Później przez dwa dni truchtałem po lesie. Przed chorobą biegałem dystanse 10-16 kilometrów w czasie 5 min/km, a teraz przy dużym wysiłku pokonywałem 8 kilometrów w czasie 6,30 min/km. Od dwóch dni jestem w Zakopanym trenując z córkami – w niedzielę wszedłem spacerowym tempem na Gęsią Szyję, a w poniedziałek na Giewont i Małołączniak. Czuję się słabszy, ale nie mam poczucia, że nie dałbym rady chodzić po górach. Zwłaszcza, że staram się oszczędzać i robię częstsze przerwy.

– Jest pan już całkowicie zdrowy?

– Trzy dni po zakończeniu kwarantanny zrobiłem badania krwi. Morfologia, CRP i OB wyszły w normie. Tylko próby wątrobowe były wyższe, więc pewnie wirus zaatakował wątrobę. Tętno spoczynkowe już wróciło do normy, ciśnienie po COVID-19 miałem obniżone, ale z dnia na dzień wraca do normy. Zalecane jest jeszcze echo serca i prześwietlenie płuc. Ale powikłania wychodzą po czasie, dlatego z tymi badaniami trzeba odczekać od 3 tygodni do miesiąca.

Reklama · Na lądzieArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet

– Czuje pan ulgę, że ma już COVID-19 za sobą?

– Tak, ale mam też wewnętrzny niepokój. Przeszedłem chorobę, ale nie wiem, czy pojawią się powikłania. Wciąż mam też zaburzenia żołądkowe, mdłości po wstaniu z łóżka. Kiedy jednak wróciłem do aktywności, głowa zaczęła pracować normalnie.

– Zaszczepi się pan?

– Według badań powinienem mieć 8 miesięcy spokoju, bo mam dużo przeciwciał. Ale na pewno będę musiał się zaszczepić, bo pracuję w szkole i jestem trenerem, a przy wszystkich wyjazdach zagranicznych i przelotach samolotem szczepienia będą pewnie wymagane. Natomiast na pewno po powrocie z gór oddam osocze, bo pomaga ono osobom ciężko chorującym.

Mirosław Laskowski, ur. 25 kwietnia 1976 roku. Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku ze specjalnościami trenerskimi w żeglarstwie i lekkiej atletyce. Jest też instruktorem korekcji wad postawy. Nauczyciel w Szkole Podstawowej nr 5 w Chojnicach, wykładowca akademicki metodyki wychowania fizycznego oraz od 20 lat trener klas Optimist i Laser Radial w Chojnickim Klubie Żeglarskim. Ma na koncie wychowanie kilkudziesięciu utalentowanych żeglarzy.
← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Lotto Gdynia Sailing DaysSport i regaty13 lipca 202618:58Olimpijczycy, legendy i mistrz świata na jednej trasie. Regaty Star zakończyły LOTTO Gdynia Sailing DaysRedakcja · 3 min czytaniaPLŻ CentralnaSport i regaty13 lipca 202617:21Półmetek sezonu w Ligach Regionalnych. Kto awansuje do finału w Szczecinie?Redakcja · 3 min czytaniaBSC RoztrzygnięteNasz patronatSport i regaty13 lipca 202612:15Baltic Solo Challenge 2026: samotnicy wrócili do Gdańska, Moana X najlepsza w ORCRedakcja · 4 min czytaniaCullen Bay Marina z lotu ptaka, 9 lipcaRejsy12 lipca 202621:50Kapitan Krzysztof Baranowski dopłynął do Darwin. METEOR pokonał Morze Arafura i trudne cieśninyOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaMelzacka Jankowiak 49erFXSport i regaty12 lipca 202621:25Srebro i brąz Polaków na Mistrzostwach Europy klas 49er i 49erFXRedakcja · 4 min czytaniaMedaliści mistrzostw świata klasy Europa na wspólnym podium w GdańskuNasz patronatSport i regaty12 lipca 202620:09Dwa medale Polski na Mistrzostwach Świata klasy Europa w GdańskuRedakcja · 4 min czytaniaPodium Mężczyzn U17 iQFOiLSport i regaty12 lipca 202610:30Trzy medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata JuniorówOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaZamojski & Wielczyk 470Sport i regaty11 lipca 202617:58Legendarna klasa Star i młode talenty 470 przejmują GdynięRedakcja · 5 min czytaniaMorze Bałtyckie, SopotTurystyka11 lipca 202614:16Wlew atlantycki zasilił Bałtyk, ale sinice mogą i tak zakwitnąćRedakcja · 4 min czytaniaSzczecinTurystyka11 lipca 202608:30Szczecin od strony wody: rejsy, kajaki i sierpniowe ŻagleRedakcja · 3 min czytaniawlzi 2026 runda 1 dzieni 1 aparat 25042026 91Sport i regaty10 lipca 202621:25Centralna Liga Żeglarska rusza! Inauguracja 10-12 lipca w Nowym DuninowieRedakcja · 3 min czytaniaBłękitna Flaga w SzczecinieBiznes10 lipca 202617:30North East Marina z Błękitną Flagą, pierwsza taka marina w SzczecinieOskar Wojciechowski · 2 min czytania