< Powrót
14
marca 2018
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann

Młodzi nawigatorzy walczyli o tytuł mistrza

Wyznaczanie kursu, mierzenie odległości i praca z mapą – z takimi zadaniami musiało uporać się czterdziestu sześciu uczniów podczas III Pomorskiego Konkursu o Tytuł Mistrza Nawigacji w Słupsku. Najlepsi popłyną w rejsie „Do granic Niepodległej”.

W III Pomorskim Konkursie o Tytuł Mistrza Nawigacji mogli wziąć udział uczniowie klas VI i VII, którzy w jesienią i zimą uczestniczyli w warsztatach nawigacyjnych. W wydarzeniu zorganizowanym w Gdyni, Słupsku i Chojnicach przez Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Słupsku we współpracy z Centrum Edukacji Nauczycieli w Gdańsku i Pomorską Szkołę Żeglarstwa i Edukacji Morskiej Pomorskiego Związku Żeglarskiego wzięło udział w sumie około 200 dzieci z całego województwa. Część z nich, wybrana w szkolnych eliminacjach, zdecydowała się spróbować swoich sił w konkursie dla młodych nawigatorów, który odbył się w Słupsku w środę 14 marca.

– Dzieci są bardzo zaangażowane, nie boją się pracy nad mapą i spędzają nad nią długie godziny – mówi Joanna Ploch, nauczycielka geografii i przyrody w Szkole Podstawowe w Kobylnicy. – Dzieci bardzo mądrze podchodzą, same wyszukują wiadomości w Internecie, dzielą się nimi. Bardzo miło było, jak jeden uczeń powiedział, że nie uczestniczy w konkursie, żeby wygrać, ale żeby się nauczyć. A mistrz nawigacji sprzed dwóch lat zdobył już stopień żeglarza jachtowego.

Uczestnicy konkursu musieli w ciągu 90 minut m.in. wyznaczyć kurs rzeczywisty i kompasowy, zmierzyć dystans oraz nanieść wszystko na mapę.

– Wziąłem w nim udział, bo wydawał mi się ciekawy i zupełnie inny od pozostałych szkolnych konkursów – mówi Dawid Mikołajczak ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Ustce. – Zwłaszcza, że to nie tylko liczenie, ale również rysunek techniczny. Udało mi się wszystko rozwiązać, ale nie jestem pewien, czy dobrze.

– Byłam ciekawa i chciałam spróbować czegoś nowego – dodaje Daria Lewicz ze Szkoły Podstawowej w Zaleskich. – Może mi się ta wiedza i umiejętności przydadzą w przyszłości. Zwłaszcza że chciałabym popływać po morzu. Mam nadzieję, że uda mi się popłynąć w maju „Zawiszą Czarnym”.

23 kwietnia w Słupsku wszyscy uczestnicy otrzymają drobne nagrody, a kilkunastu najlepszych będzie mogło popłynąć na „Zawiszy Czarnym” w rejsie „Do granic Niepodległej” zorganizowanym w ramach wojewódzkich obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

– W dniach 15-18 maja harcerski żaglowiec popłynie wzdłuż morskich granic II Rzeczypospolitej – od Gdyni, przez Hel, aż do Władysławowa – opowiada Leopold Naskręt, członek Zarządu Pomorskiego Związku Żeglarskiego. – Uczestników czekają jednak nie tylko żeglarskie wyzwania, ale również bogaty program zajęć na lądzie. Uczniowie wezmą udział w prelekcjach i zwiedzą ważne miejsca dla polskiej historii, żeby lepiej zrozumieć okoliczności odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku.

Organizatorem projektu „Do granic Niepodległej” jest Pomorski Związek Żeglarski, a głównym partnerem przedsięwzięcia Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ

Błękitna szkoła