< Powrót
30
grudnia 2016
Tekst:
dol
Zdjęcie:
ISAF Youth Worlds
Julia Szmit (od lewej) i Hanna Dzik są bardzo zadowolone ze współpracy.

Najlepsze juniorki podsumowują rok

Podczas niedawnych żeglarskich Mistrzostw Świata Juniorów w Auckland najlepiej spisały się nasze dwie żeńskie załogi. Julia Szmit i Hanna Dzik obroniły mistrzowski tytuł w klasie 420 dziewcząt, a Aleksandra Melzacka i Maja Micińska zdobyły wicemistrzostwo w klasie 29er. Poprosiliśmy reprezentantki obu medalowych załóg o krótkie podsumowanie startów w Nowej Zelandii i mijającego roku.

Hanna Dzik (YKP Gdynia) startująca w załodze z Julią Szmit (MBSW/UKŻR Giżycko) uważa nowozelandzką imprezę za bardzo udaną. Trudno się dziwić, skoro dziewczyny potwierdziły swoją dominację w światowej czołówce.

– W Auckland udało się nam w stu procentach osiągnąć wszystko co zamierzałyśmy – mówi Hania. – Przez całe regaty miałyśmy sytuację pod kontrolą. Ostatniego dnia zrealizowałyśmy ostatecznie nasz plan, którym było utrzymanie pierwszej pozycji. To nas cieszy, bo w ubiegłym roku miałyśmy z tym problem. W sumie, w Nowej Zelandii tylko raz byłyśmy poza pierwszą piątką. Rywalki nie odbiegają od nas poziomem, wszystkie umiemy mniej więcej to samo. Jednak w regatach na tym poziomie dużą rolę odgrywają drobnostki. Liczy się to, kto popełni mniej błędów i my popełniłyśmy ich najmniej z całej stawki.

Spytaliśmy też o plany startowe mistrzowskiego teamu na przyszły rok.

– Jeszcze nic nie wiemy – przyznaje żeglarka. – Trwają na ten temat rozmowy i pewnie niebawem przekonamy się, jak ułoży się nasz kalendarz. Teraz musimy skupić się na odrabianiu zaległości szkolnych, a jeśli chodzi o treningi, to na razie ćwiczymy na siłowni.

Hanna Dzik podsumowała także okres współpracy ze sterniczką załogi. To zaledwie dwa lata, ale sukcesy teamu potwierdzają, że duet jest świetnie dobrany.  

– Jestem zadowolona z naszej współpracy – mówi zawodniczka. – Mam nadzieję, że Julia także. Zwykle myślimy tak samo, nie ma między nami sporów w sprawach sportowych, żeglarskich. W czasie wyścigów nie kłócimy się o kierunek żeglugi, zwroty i inne elementy. Dopiero drugi rok pływamy razem, ale w porównaniu z załogami o dłuższym stażu, sporo osiągnęłyśmy. Oczywiście nie jesteśmy doskonałe, musimy jeszcze popracować nad techniką. Ale przecież chyba nikt nie osiągnął absolutnej perfekcji w tej dziedzinie i zawsze jest coś do poprawienia.

Z mistrzostw w Nowej Zelandii zadowolone wróciły także nasze juniorki w klasie 29er. Aleksandra Melzacka i Maja Micińska (YKP Gdynia) nie zdobyły wprawdzie mistrzowskiego tytułu, ale wywalczyły srebrny krążek i mogą mówić o sporym sukcesie.

– Byłyśmy na pewno bardzo dobrze przygotowane do tej imprezy – zapewnia Ola. – Ogólnie wszystko wypaliło, zarówno technika, jak i taktyka. Radziłyśmy sobie w każdych warunkach. Byłyśmy zgrane. Jedyny negatywny czynnik to stres. Nie udało się go uniknąć, zwłaszcza mnie, choć startowałyśmy już wcześniej w regatach o dużej randze. Kiedy załapałyśmy falstart, trochę się podłamałam. Porozmawiałyśmy jednak z trenerem, stwierdziłyśmy, że walczymy dalej, no i się udało. Niestety ten falstart w środku regat zabrał nam sporo punktów. Potem jeszcze jeden wyścig, który nam nie wyszedł. Dobrze wystartowałyśmy, ale już dobrze popłynąć się nie udało. Kolejna strata punktów i nie było szans, żeby dogonić Australijki, które pływały bardzo równo przez całe regaty.

Podobnie jak koleżanka z klasy 470, Aleksandra nie umiała precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie o przyszłoroczne plany. A to dla niej rok jest kluczowy, bo nasza rozmówczyni skończy 19 lat i utraci juniorski status.

– Na razie nic nie wiemy – przyznaje sterniczka. – Nie mamy zaplanowanego cyklu treningowego i kalendarza startów. Na początku stycznia odbędzie się spotkanie w tej sprawie i wtedy dowiemy się wszystkiego ze szczegółami.

Spytaliśmy jeszcze o ocenę mijających dwunastu miesięcy.

– To był udany rok – mówi wicemistrzyni w klasie 29er. – Impreza, która najbardziej zapadła mi w pamięć, to Mistrzostwa Świata w klasie 29er rozegrane w Medemblik. Udało się nam tam bardzo dobrze popłynąć. Uważam, że robimy postępy z regat na regaty, a pływając ze światową czołówką uczymy się bardzo dużo. I już sporo się nauczyłyśmy, nie tylko jeśli chodzi o technikę i przygotowanie łódki. Nabrałyśmy obycia wśród najlepszych żeglarek o światowej klasie. Jesteśmy też psychicznie przygotowane do walki z najlepszymi.  

Klasa 420

Julia Szmit
ur. 2000 r.
klub – UKŻR Giżycko
Hanna Dzik
ur. 2000 r.
klub – YKP Gdynia

wybrane wspólne osiągnięcia:
mistrzostwo Polski w klasie 420 – 2015 r.
mistrzostwo świata ISAF w klasie 420 – 2016 r. 
mistrzostwo świata juniorek – 2016 r.

Klasa 29er

Aleksandra Melzacka
ur. 1998 r.
klub: YKP Gdynia
Maja Micińska
ur. 2001 r.
klub: YKP Gdynia

wybrane wspólne osiągnięcia:
mistrzostwo Polski juniorów klas nieolimpijskich – 2015 r.
złoty medal Mistrzostw Europy Juniorów EUROSAF – 2015 r.
złoty medal Mistrzostw Europy Juniorów EUROSAF – 2016 r.
wicemistrzostwo świata w klasie 29er – 2016 r.